Polskie uczelnie coraz niżej w rankingach

QS World University Ranking: wciąż niskie pozycje polskich uczelni

PAP

Aż dziewięć polskich uczelni znalazło się w prestiżowym QS World University Ranking. Jednak najlepsze z nich: Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński zajęły miejsca dopiero w piątej setce zestawienia. Najlepszy okazał się słynny amerykański Massachusetts Institute of Technology (MIT).

….Z Polski w zestawieniu znalazło się dziewięć szkół wyższych. Najlepiej wypadł Uniwersytet Warszawski, choć i tak znalazł się w grupie uczelni zajmujących pozycje 411-420. W gronie uczelni plasujących się na miejscach 461-470 znalazł się Uniwersytet Jagielloński, a w przedziale obejmującym miejsca 601-650 Politechnika Warszawska. Pozostałe notowane w rankingu polskie uczelnie zajęły miejsca w ostatniej grupie, lokując się na pozycjach 801-1000. W tym gronie znalazły się: Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska.

Reklamy

Komentarze 2

  1. Naprawdę nie rozumiem, czm się tutaj przejmować. Przecież w polskim systemie nauki i szkolnictwa wyższego, od lat, najważniejsi są… studenci. Nie jest aż tak istotne, co studiują, wazne jest to, że jest ich na tyle dużo, że można poprowadzić z nimi zajęcia w takiej ilości godizn, że zostaje pokryte pensum dydaktyczne. Każdy, kto zna „polską tradycję” wstrętu do dziedzin ścisłych i jednoczesnego uznawania za naukowe, dzieł pisanych „o-czymś-tam”, np. o pomysłach Piłsudskiego na relacje z Republiką Weimarską, czy o filozofii prawa itp. itp. itp. itp., domyśli się już chyba z łatwością, jakie wnisoki z tego wynikają.

  2. Polskie uczelni coraz niżej w rankingach ? Naprawdę nie widzę tu powodu do niepokoju. Przecież mamy bardzo dużo studentów. Większość z nich, studiuje chyba przede wszystkim po to, żeby dostać potem pracę. Czy zatem hotelarstwo, kosmetologia, czy matematyka itd., to wszystko jedno. Proponuję jeszcze bardziej zniechęcać dzieci w szkole do dziedzin ścisłych, i „doładowywać” uczelnie jeszcze większą ilościa maturzystów uciekających „gdzie pieprz rośnie”, na widok czegokolwiek, co tylko „pachnie” całką , czy wzorem „H2O” itp. – parafrazując niegdysiejsze powiedzenie Pana Jana Pietrzaka z „Kabaretu pod Egidą”, niekoniecznie będzie lepiej, ale może za to będzie śmieszniej ?
    Naprawdę nie ma powodów do niepokoju. W Polsce ekonomistów, filozofów, prawników itp., ci u nas dostatek. Przed wojną żył Pan Piłsudski i już jest temat na doktorat: polityka Pana Piłsudskiego a polityka jego następców itp. O, proszę. Albo inny temat: poglądy Kanta, Schopemhauera, Wittgensteina, a poezja Pana X. Albo jeszcze inny temat, a raczej dziedzina: zagadnienia filozoficzne w prawie. Prosze bardzo. Są tematy, na które można coś napisać ? Są. No, a studenci chętni do studiowania na filozofii, historii, prawie itp. kierunkach, też są ? Ależ tak, i to całe rzesze studentów. Uradowani, oddychają z ulgą, że nie muszą się męczyć „tymi głupimi” zadaniami z chemii, fizyki, czy matematyki. No to w czym problem ? Przecież tylko się cieszyć…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: