Nauka jest wtedy, gdy dzięki badaniom staramy się uzyskać odpowiedź, której nie znamy

Agata Kondzińska, GW 20.01.2015
Cieszę się, że w Polsce jest silny opór przeciw gender.

Uczą o tym na uniwersytetach.

– To hańba dla uniwersytetów. Bo gender to nie nauka. Nauka jest wtedy, gdy dzięki badaniom staramy się uzyskać odpowiedź, której nie znamy. A te tzw. badania gender prowadzą do wniosku, który jest przyjmowany na samym początku, niezależnie jakie pytanie postawimy: że chłopy prześladują baby. I za co się ci tzw. badacze nie wezmą, wniosek zawsze jest ten sam. Kiedyś w tym kraju rządziła ideologia marksistowska, której głównym przesłaniem było to, że kapitaliści wyzyskują proletariat. I za co się badacze marksistowscy nie wzięli – czy to literatura, historia czy biologia, wniosek był ten sam.

Pan spłyca. Społeczeństwo się zmienia, zanikają stereotypowe role kobiet i mężczyzn. Tyle uniwersytetów się myli, nauczając o tym?

– Proszę mi pokazać badanie gender, które prowadziłoby do innego wniosku. Choćby 100 proc. naukowców praktykowało gender, to ilość nie przekłada się na jakość i nie unieważnia mojego argumentu. Jeśli świat się zmienia, to skąd pewność, że zmienia się w kierunku genderowym. Jest coś takiego, dobrze znanego w historii i opisanego, jak ideologiczne zaczadzenie intelektualistów. I dzisiaj żyjemy w takiej właśnie epoce.

Chińczycy polskich uczelni nie uratują

Bliżej do Pragi niż Harvardu

Rz

Rz Kongres Ob - odległości

System awansów akademickich

Więcej niż biznes

Rz

Rz Kongres Ob - nauka w Polsce

Ochrona diamentów intelektualnych

Chrońmy diamenty 

Rz

Rz Kongres Ob diamenty

Współpraca emigracji z Polską

Współpraca emigracji z Polską 

Rz

 

Rz - Kongres Ob - symbioza