Instytucje biorą pieniądze za badania, ale nie potrafią opisać i zweryfikować najnowszej historii

Jak naprawdę zachowała się Henryka Krzywonos w Sierpniu 1980 roku? Rozpoczęła strajk, czy bojkotowała strajk?

wpolityce.pl

…..Zenon Kwoka: Słowa krytyki należą się instytucjom ECS, IPN oraz środowiskom naukowym Uniwersytetu Gdańskiego. Instytucje biorą pieniądze za badania, ale nie potrafią opisać i zweryfikować najnowszej historii. Mija ćwierć wieku od momentu zniesienia cenzury. Od Sierpnia minęły 34 lata. I co? Nie ma pracy monograficznej opisującej ruch społeczny „Solidarność” w Gdańsku, nie ma monografii „Solidarności”. Nie mówimy o kontestatorach, ale o naukowych opracowaniach. W 2005 roku w bibliotece uniwersyteckiej były cztery prace magisterskie o Solidarności, nie słyszałem żeby coś się zmieniło. Jest jeden artykuł w biuletynie IPN na temat Sierpnia’80 w Gdańsku. Czytelnie IPN są puste. Czas mija, świadkowie umierają. Dochodzenie do prawdy jest coraz trudniejsze, a my sprzeczamy się między sobą.

Wilczy bilet za protest na wykładzie Baumana.

Wilczy bilet za protest na wykładzie Baumana. Represji za stalinistę ciąg dalszy

niezalezna.pl

Dariusz Wąs*, nastolatek, uczeń jednego z wrocławskich techników, został zmuszony do przerwania nauki tylko dlatego, że protestował przeciwko wykładowi mjr. KBW Zygmunta Baumana. – Ta historia przypomina czasy PRL, gdy za poglądy uczniowie dostawali wilczy bilet, który utrudniał im dalszą edukację – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Sławomir Kłosowski, poseł PiS.

Policja na spotkanie z naukowcem została wezwana za sprawą konsula Niemiec.

Prof. Marczak: Wkroczenie policji na Uniwersytet Wrocławski nastąpiło za sprawą konsula Niemiec

Legenda Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki oraz prof. Tadeusz Marczak nie mają wątpliwości, że sprawa związana z zatrzymaniem i osądzeniem osób, które przerwały wykład Zygmunta Baumana, to prowokacja. Opozycjoniści z czasów PRL powiedzieli również, że policja na spotkanie z naukowcem została wezwana za sprawą konsula Niemiec.

….. Profesor za niedopuszczalne uważa również wtargnięcie policji na Uniwersytet.

-W marcu 1968 roku, w głębi komuny, siły milicyjne nie wtargnęły na uczelnię. Tę zasadę eksterytorialności Uniwersytetu po raz pierwszy złamano w czasie stanu wojennego. W czerwcu ubiegłego roku mieliśmy tak naprawdę powtórkę działań z tamtego okresu – mówił Marczak.