Gdzie protesty rad naukowych ?

„Pamiętam tych gnojków jak z czerwonymi krawatami paradują”

blogpress, Janko Walski,

Ministra Nauki Szkolnictwa Wyższego ogłasza na stronach ministerialnych jako obowiązującą normę etyczną, zasadę, wedle której piętnowane powinno być podważanie istniejącej wiedzy. Panią ministrę akurat rozumiem. Ktoś mógłby chcieć zajrzeć do jej pracy magisterskiej p.t. „Usługi remontowo-budowlane spółdzielni kółek rolniczych” (wytropiła tę i inne ciekawostki komunistyczna „Polityka”, gdy jeszcze nie wiedziała co czyni***) i podważyć tę akurat „istniejącą wiedzę”. Dlaczego jednak w środowiskach akademickich i naukowych nie zagotowało się? Przynajmniej tak, jak parę lat wcześniej po uchwaleniu ustawy lustracyjnej, która pozwalała odsunąć od kształcenia tych, którzy sprzeniewierzyli się swojemu etosowi zawodowemu. Pojawiła się wprawdzie garstka, która odważyła się na protest, garstka ratujących honor środowiska, ale gdzie pozostali? Gdzie protesty rad naukowych, dyrektorów i rektorów przeciwko zakwestionowaniu przez ministrę istoty badań naukowych, podstawowych norm kształcenia, przeciwko kolejnemu już jawnemu zamachowi na niezależność uczelni i instytutów badawczych? Na to pytanie nie ma  odpowiedzi, a autodiagnoza nie jest w modzie…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: