Konsekwencje prawne dla rektorów w ustawie o mowie nienawiści

Porno ustawa

stefczyk.info

Polscy prokuratorzy i sędziowie należą do światowej czołówki. Świadczą o tym błyskawicznie prowadzone śledztwa, kończące się nie do podważenia aktami oskarżenia oraz sprawne sądy, wydające surowe, ale zawsze sprawiedliwe wyroki, za wyjątkiem tych nie wielu procesów, których nie udało się skończyć.

Przeszkodą okazał się sędziwy, ale zasłużony wiek „ludzi honoru”, okupujących ławę oskarżonych.  To już jednak przeszłość.
Wkrótce nasze prokuratury i sądy oczekują nowe, odpowiedzialne zadania, wyznaczone im przez miłościwie panującą nam władzę. Kierująca krajem partia, forsuje – jakże zbawienną dla podniesienia kultury debaty publicznej na niebotyczny poziom – ustawę „ o mowie nienawiści”. Nadaje jej odpowiednią rangę przez umieszczenie w kodeksie karnym. Wedle przepisu tej ustawy rząd chce podjąć walkę z rozszerzającą się „mową nienawiści”, stosowaną z upodobaniem przez środowiska „nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie”. Nie muszę przypominać, bo po ostatnim Marszu Niepodległości 11 listopada, w całej okazałości i rozciągłości wyszło szydło z worka – tego rodzaju mowa skumulowana jest w szeregach opozycji i kręgach do niej zbliżonych. Jak te nastroje „nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie” są niebezpieczne, świadczy wstrząsający przypadek wykrycia zamachowca, przygotowującego akt terrorystyczny, w celu zabicia prezydenta, premiera, ministrów i setek posłów. Brunon K., pracownik Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał dokonać tego jednym aktem, poprzez wysadzenie w powietrze Sejmu……

……W obecnej sytuacji prawnej, w areszcie tymczasowym przesiaduje od początku listopada Brunon K. w samotności, co może wytworzyć u niego nawet stany depresyjne. Kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy, takie anomalia nie będą już miały miejsca. Gdyby ustawa została wprowadzona w życie, dajmy na to pół roku temu, z Brunonem K. w jednej celi zapewne graliby w warcaby, szachy lub Chińczyka, rektor krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego, a być może również dziekan wydziału chemii, gdzie zajęcia ze studentami prowadził niedoszły zamachowiec. Dlaczego? Ponieważ ustawa przewiduje, że w przypadku karania za „mowę nienawiści” (choć w tym konkretnym przypadku przybrała ona postać planowanej zbrodni) odpowiada też organizacja, do której tak osoba ewentualnie należy (Brunon K. nie należał nigdzie), a także pracodawca takiej osoby, czyli w tym przypadku rektor.

O aferze wokół krzyża na UKW

Minister Kudrycka przeciw krzyżowi, przeciw polskiej tradycji. Przerażająco banalne…

wpolityce.pl

„Uczelnie świeckie powinny starać się być uczelniami, które są otwarte na wszystkie religijne wyznania i nie ograniczać się do jednego. Jestem przekonana, że gdyby Senat Uniwersytetu miał wydać opinię w tej sprawie, zaopiniowałby pozytywnie decyzję rektora” – tak o aferze wokół krzyża, która wybuchła po tym, gdy rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy postanowił usunąć krzyż m.in ze swojego gabinetu – mówiła Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w programie „Polityka przy kawie” w TVP1…

….Minister nie wyjaśniła czy dysponuje danymi jak wielu wyznawców innych religii pobiera nauki na polskich świeckich uczelniach. Bo jeśli w jej opinii – na uniwersyteckich ścianach powinny widnieć wszystkie symbole religijne świata – od islamu po animizm – to może się okazać, że ściany okażą się za małe. A jeśli w zależności od obecności wyznawców danego wyznania- to trzeba by przeprowadzić jakieś ankiety, zapytać o światopogląd, co z kolei kojarzy się brzydko z czasami PRL. Więc może lepiej zostawić sprawę krzyża w spokoju?