Gdzie są te rady wydziałów?

PIĘĆ PYTAŃ do prof. Ryszarda Legutki

wpolityce.pl

W Polsce dzieje się wiele bardzo niepokojących zmian. Polska staje się krajem strasznym. Ze sfery publicznej zostały wyeliminowane wszelkie możliwe standardy…..Przykro jest tu mieszkać, przykro codziennie dowiadywać się o kolejnych obrzydliwościach władzy oraz o braku reakcji polskich elit….

….Pamiętam, jak za czasów PiSu na Uniwersytecie Warszawskim ogłoszono uchwałę o zagrożeniu państwa prawa. Mowa była o przejmowaniu instytucji przez jedną partię itd. To było mocno przesadzone, był rząd mniejszościowy czy słaba koalicja, wiele instytucji było obsadzonych ludźmi, którzy nie mieli nic wspólnego z PiSem. Jednak wiele innych jednostek i środowisk naukowych dawało swój wyraz solidarności z treścią uchwały. Obecnie mamy sytuację, w której nie ma instytucji niekontrolowanej przez kogoś z Platformy, niemal nie ma mediów niesprzyjających władzy. I gdzie są ci prawnicy? Gdzie są te rady wydziałów? Gdzie są te organizacje? Dlaczego nic nie mówią? Dlaczego nie krzyczą? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo im się to podoba. I to jest właśnie to, co sprawia, że Polska jest krajem przykrym.

Zamordowano bardzo dobry medialny byt

Czysta dintojra polityczna: na naszych oczach zamordowano bardzo dobry medialny byt

wpolityce.pl

Czystka w redakcji „Uważam Rze” pozbawia argumentów tych wszystkich, którzy jeszcze twierdzili, że w Polsce jest wolność słowa…..Na naszych oczach zamordowano bardzo dobry medialny byt. Popełniono biznesowe samobójstwo w imię politycznej vendetty. Trwa bezczelny proceder domykania przestrzeni wolnego słowa i likwidowania niezależności mediów. Na pewno nie mieści się to w kategoriach demokracji……wszyscy dla których Wolność jest cenna, nie mogą się z tym oswajać i uważać za normalne. Trzeba głośno krzyczeć. Bo przesuwamy się coraz wyraźniej w kierunku Białorusi.

W ten sposób zaczyna swe istnienie jedno z najbrudniejszych oszustw, jakie zna historia prasy, niepospolite szalbierstwo

wpolityce.pl

…W ten sposób zaczyna swe istnienie jedno z najbrudniejszych oszustw, jakie zna historia prasy. Zwykła kradzież praw autorskich do tytułu i niepospolite szalbierstwo polityczne polegające na podkładaniu obcych, wrogich treści pod zasłużone w oczach opinii publicznej, cieszące się ogólnym zaufaniem symbole. Wszystko to dokonuje się pod osłoną totalniackiej nocy, w której oślepieni ludzie przestają widzieć i odróżniać prawdę od kłamstwa, dobro od zła…

(

Leopold Tyrmand, Dziennik 1954, wersja oryginalna, wyd. Prószyński i S-ka

Słowa Tyrmanda dotyczą przejęcia przez komunistów i ich sługusów „Tygodnika Powszechnego” w roku 1953. Celem władzy było włączenie opozycyjnego (jak na warunki komunizmu) pisma do Frontu Narodowego….)

SDP potępia czystkę w „Uważam Rze”

niezalezna.pl

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich stanowczo potępiło decyzję o zwolnieniu redaktora naczelnego tygodnika „Uważam Rze”. W rozesłanym do mediów komunikacie Zarząd Główny SDP stwierdza, że decyzja Grzegorza Hajdarowicza oznacza „likwidację tytułu”.

W komunikacie SDP zwraca uwagę, że polityka Hajdarowicza w konsekwencji doprowadziła do zaprzestania współpracy z „Uważam Rze” praktycznie wszystkich dziennikarzy i publicystów decydujących o powodzeniu pisma. Ponadto według Zarządu Głównego SDP decyzja Grzegorza Hajdarowicza oznacza likwidację tytułu, który odgrywał ważną rolę na medialnym rynku, pluralizując spektrum poglądów.