Ideologiczne założenia sprawdzające się w rezultatach badań naukowych

Psychiatrycznie niepoprawni

Rz

Pod koniec lat 90. ukazały się w Polsce dwie książki: „Psychologia polityczna” pod redakcją Krystyny Skarżyńskiej oraz „Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści” Roberta S. Robbinsa i Jerrolda M. Posta. Szczególną uwagę na łamach „GW” poświęcił im w tekście pod wymownym tytułem „Polityka na kozetce” Lesław Maleszka, zdemaskowany później jako gorliwy tajny współpracownik SB o kryptonimie „Ketman”.

Paranoja polityczna

W pierwszej z pozycji zainteresowanie Maleszki wzbudziły rezultaty badań nad „postawami autorytarnymi” Polaków. Publicysta „Wyborczej”, referując ich rezultaty, nie krył swojego zatroskania tym, że w latach 1990-1994 wzrosła „aprobata dla tezy, że istnieją dwa typy ludzi: słabi i silni” oraz „liczba osób uważających, że wychowanie dziecka polega na wpojeniu mu bezwzględnego posłuszeństwa wobec rodziców”.

To miało się przekładać na preferencje wyborcze. Maleszka konstatował: „Rzecz jasna, »wrogowie wolności« nie głosowali na Unię Wolności. Ale nie głosowali też na postkomunistów”. Wyborcy o „postawach autorytarnych” popierali bowiem szeroko pojęte formacje konserwatywne: prawicę postsolidarnościową (zwłaszcza ZChN) oraz – cokolwiek by o nim sądzić – PSL. A więc siły, które na warszawsko-krakowskich salonach przedstawiano jako kwintesencję prowincjonalnego obciachu. Tym samym dawny TW „Ketman” mógł mieć satysfakcję z tego, że jego ideologiczne założenia sprawdziły się w rezultatach badań naukowych…..

…..Wnioski Maleszki były porażające: „U nas, głosząc takie idee, nie do Tworek się trafia, lecz na przykład do Sejmu, do komisji przy Ministerstwie Kultury albo na prominentne stanowisko w telewizji publicznej”. I dlatego „póki nie zaczniemy myśleć racjonalnie, będziemy skazani na paranoików”…….

Schizofrenia 
bezobjawowa

Tymczasem państwo sowieckie uczyło swoich nieposłusznych obywateli racjonalnego myślenia, używając nie tylko tak prymitywnych narzędzi jak kolby. Swoistego „odkrycia” dokonała w ZSRR tamtejsza psychiatria. Chodzi o jednostkę chorobową, którą określono mianem „schizofrenii bezobjawowej”. Orzekano ją w przypadku ludzi inaczej odbierających rzeczywistość, niż chciała tego władza sowiecka. W efekcie lądowali oni w „psychuszkach”…

….W Polsce zatem poprawność polityczna pokrywa się z poprawnością psychiatryczną. Niepoprawny psychiatrycznie okazuje się ten, kto uważa, że polityka to nie sielanka, ale konflikt interesów (wyznaje więc „spiskową teorię dziejów”).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: