Druga liga sprzed 200 lat wciąż wygląda na tle dorobku współczesnej uczelni jak Liga Mistrzów wobec polskiej ekstraklasy.

Uniwersytet ciągle świętuje, a potrzebuje noblistów

GW

To już drugi w ciągu ostatnich 10 lat jubileusz Uniwersytetu Wrocławskiego. W 2002 roku świętowaliśmy 300-lecie Leopoldiny, a dziś 200-lecie powstania państwowej uczelni. Spory dorobek, którym pochwalić się warto. Byle nie za często, bo zapomnimy, że go zbyt słabo pomnażamy.

….trzeba pamiętać, że naukowy Wrocław nigdy nie był w pierwszej lidze. Ani jako Leopoldina, ani jako Schlesische Friedrich-Wilhelm-Universität. Nie mógł nawet marzyć o konkurowaniu z Halle czy Heidelbergiem. Jak mówi bez ogródek prof. Teresa Kulak, współautorka historii Uniwersytetu Wrocławskiego, był peryferyjną uczelnią Niemiec…Tyle że ta druga liga sprzed 200 lat wciąż wygląda na tle dorobku współczesnej uczelni jak Liga Mistrzów wobec polskiej ekstraklasy. Tam pojawiały się gwiazdy – nobliści i naukowi celebryci, tam zdarzały się sukcesy, o których było głośno w całej Europie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: