Dobra szkoła wyższa w opiniach studentów

Sondaż: dobra szkoła wyższa kładzie nacisk na praktyczną wiedzę

PAP – Nauka w Polsce

Dobra szkoła wyższa to taka, która kładzie nacisk na praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne w późniejszej pracy zawodowej. Powinna traktować swoich studentów w sposób partnerski, a także zapewniać im odpowiednie wsparcie organizacyjne, np. w postaci materiałów do nauki – wynika z badania przeprowadzonego wśród studentów i tegorocznych maturzystów na zlecenie Wyższej Szkoły Zarządzania – Polish Open University (POU). …

Ponad połowa polskich maturzystów i studentów (51 proc.) uważa, że największe szanse na rynku pracy daje dyplom uczelni brytyjskiej. W dalszej kolejności wybierano uczelnie niemieckie (niemal 15 proc.). Polskie szkoły wyższe znalazły się dopiero na trzecim miejscu (13 proc.). Ponad trzy czwarte (77 proc.) ankietowanych chciałoby ukończyć studia Master of Science na wiodącej brytyjskiej uczelni (odpowiednik polskich studiów magisterskich), bez konieczności wyjazdu z Polski.

Szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego przesłała do polskich uczelni film, w którym opowiada o dokonaniach resortu.

Minister Kudrycka w roli głównej

Dziennik Polski

KONTROWERSJE. Szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego przesłała do polskich uczelni film, w którym opowiada o dokonaniach resortu.

Studenci i pracownicy wyższych uczelni, chcąc nie chcąc zostali wciągnięci w grę wyborczą. Rozgrywającą jest Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Szefowa resortu co roku wysyła do władz i społeczności akademickich list z życzeniami pomyślności w nowym roku akademickim. Formuła listu jest podobna od lat. W tym roku minister Kudrycka postanowiła tradycję zmienić. Zamiast listu wysłała film reklamujący dokonania resortu…..

Bartosz Loba, rzecznik resortu i minister Kudryckiej nie widzi nic dziwnego w tej filmowej agitce. – Wyszliśmy z propozycją, żeby w tym roku zamiast listu przygotować film z życzeniami od pani minister, a przy okazji żeby wyjaśniła, na czym polega wdrażana właśnie reforma, jakie są obecnie nakłady na naukę itp. itd. – mówi rzecznik.

Podkreśla, że emisja filmu nie była obowiązkiem.