Przystąpiły do ataku elity intelektualne dawnego dworu, artyści, uczeni, dziennikarze, pisarze..

 Stan rzeczy   

Arcana  Marek Nowakowski

….Sojusz (młodej wiekiem) amoralnej, prężnej wycwanionej warstwy czynowników poprzedniego reżimu z nową formacją reformatorów, niedawnych opozycjonistów też w dużej mierze tkwiącej korzeniami w komunistycznej rzeczywistości (rewizjonistów, rozmaitej maści naprawiaczy socjalizmu, itp.) zaowocował Zarazą w Grenadzie. Udział najmłodszej partyjnej nomenklatury w rządzeniu, wyłaniająca się warstewka najbogatszych, których fortuny brały się niewątpliwie ze współpracy z tajnymi służbami komunistycznymi (one najsprawniej wzięły się za przejmowanie mienia publicznego); takie i inne przyczyny spowodowały rozkład wartości i zasad, które miały być naszym fundamentem i spoiwem.

Grząska rzeczywistość zamiast twardego gruntu. Rozpoczęła się zaciekła walka ze zwolennikami oczyszczenia państwa i jego organów wykonawczych z dawnych tajnych służb i ujawnienie brudnej przeszłości dostojników powstającej III Rzplitej. Więcej! Następowała sakralizacja tajnych współpracowników niedawnej bezpieki prowadzona gamą rozlicznych sposobów. Od patetycznych wierszy o ciemnej, morderczej nienawiści po uczone wywody sofistów podważające wiarygodność zasobów archiwalnych b. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Opadała coraz szczelniejsza i grubsza kurtyna na całe to brudne dziedzictwo zaprzaństwa i służby Sowietom.

Próby docierania do źródeł takich zjawisk były gromione ze świętym gniewem. Przystąpiły do ataku elity intelektualne dawnego dworu, artyści, uczeni, dziennikarze, pisarze, którzy niezmiennie od lat służyli swą wiedzą i talentem panującym w Polsce namiestnikom obcego mocarstwa. Służyć pragnęli z takim samym oddaniem kolejnym władcom tak łatwo rozgrzeszającym niedawną „hańbę domową”. Takie postępowanie inspirowało negatywne wzorce działania. Od góry przenikało w dół. Nastąpiło sprzężenie zwrotne. Poczucie niemożności zmiany stanu rzeczy spowodowało wylęgarnię specyficznej formacji „homo polonicusa”, człowieka bez właściwości, odartego z wyższych aspiracji, bezideowego, konformisty przekonanego o naszej chronicznej słabości i niemożności zmiany czegokolwiek na lepsze….

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. Do spotkanych przeze mnie rodaków jeszcze 3 miesiące temu nie trafiały żadne argumenty, nie potrafili odpowiedzieć konkretnie na pytanie co złego zrobił PiS i Jarosław Kaczyński, że tak go nie lubią. Pytanie zawisło jednak w ich świadomości. Po debatach (nawet tych nierzetelnych) do ludzi zaczęły docierać argumenty PiS. Teraz w rozmowach pytam o osiągnięcia PO chociaż w jednej dziedzinie. Zażenowani wyborcy PO nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć i chyba to im daje dużo do myślenia. Rzucają najczęściej argumenty rodem z WSI24 ” a bo PiS skłóca naród” .Wtedy grzecznie pytam: kto jest autorem takich słów: „Wypatroszymy Kaczyńskich”, „dorżnąć watahy”, „wyginiecie jak dinozaury”, „okres polowania na kaczki”, „dyplomatołki”, „bydło”. Oczywiście znają autorów tych wypowiedzi. Wtedy proszę, aby zacytowali chociaż jedną taką obraźliwą wypowiedź PiS-u. Zapada wtedy cisza.
    Nie wiem na ile skutecznie zasiewam wątpliwości w swoich rozmówcach, ale wiem, że jeżeli PiS teraz nie wygra wyborów zdecydowaną większością, by mógł samodzielnie rządzić, to czeka nas okres niewoli.
    Na Wajdów, Bartoszewskich i całą watahę innych zdrajców nie oglądajmy się- oni już się skompromitowali dostatecznie mocno. My musimy do wyborów uświadamiać Polaków zaczadzonych propagandą antypisowską.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: