Prawomocny wyrok w sprawie b. rektora UG

Profesor Andrzej Ceynowa po raz kolejny wygrał z IPN

Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Nie ma wątpliwości, że profesor Andrzej Ceynowa nie współpracował z SB jako TW „Lek”. Nie jest więc kłamcą lustracyjnym. Drugi, tym razem prawomocny wyrok w sprawie b. rektora UG, zapadł w czwartek przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku

Utrzymując w mocy wyrok sądu pierwszej instancji sędzia Dariusz Malak podkreślił, że nie ma żadnych dowodów świadczących na niekorzyść Andrzeja Ceynowy. Przypomniał, że o faktycznej współpracy z SB można mówić dopiero wtedy, gdy zostaną spełnione przesłanki, o których wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny, czyli przekazywanie informacji organom bezpieczeństwa musiałoby mieć charakter świadomy, a tajna współpraca wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji….
…Przypomnijmy, według prokuratora, Ceynowa w latach 1988-90 „w sposób świadomy i tajny współpracował z ogniwami operacyjnymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora przy operacyjnym zdobywaniu informacji”. Dowodem na to miałby być – znajdujące się w archiwum IPN – meldunki esbeków pozyskiwane na podstawie informacji od TW „Lek”, który pracował w instytucie anglistyki UG.

Profesor bez obycia akademickiego

Gdzie akademickie obycie Niesiołowskiego?

Nasz Dziennik