Zanik myślenia logicznego w skali masowej

Ucieczka od logiki

Wiesław Sztumski, Sprawy Nauki, 03.06.2011

Wyraźnie daje się zauważyć
postępująca deprecjacja logiki.
Przejawem tego jest rugowanie przedmiotu nauczania logiki najpierw w szkołach średnich, a później wyższych. O ile dawniej nauczano jej obowiązkowo w liceach ogólnokształcących, na wszystkich wydziałach i kierunkach studiów w przyzwoitym wymiarze godzin, to teraz prawie na żadnym, a jeśli gdzieś jeszcze, to szczątkowo i w mocno okrojonym zakresie. Najwcześniej usunięto logikę ze studiów technicznych, wskutek czego inżynierowie zostali zwolnieni od obowiązku myślenia logicznego, potem – z innych studiów, nawet, o zgrozo, na niektórych uczelniach ze studiów prawniczych. Rezultatem tego jest zanik myślenia logicznego w skali masowej. Pół biedy, jeśli dotyczy to zwykłych zjadaczy chleba. Gorzej, gdy brak logiki wykazują reprezentanci tych profesji, od których decyzji zależą losy innych ludzi, narodów, państw, a nawet ludzkości i świata. Mam na myśli przede wszystkim konstruktorów, lekarzy, prawników i ekonomistów itp., ale głównie decydentów – od najniższych do najwyższych szczebli władzy. A im wyższy szczebel władzy politycznej, samorządowej, rządowej, finansowej itd., tym więcej powinno się myśleć logicznie i podejmować logicznie uzasadnionych decyzji.

Reklamy

komentarze 3

  1. Bzdury . co ma wspólnego „myślenie logiczne” z przedmiotem „logika formalna”

    Autor ma na myśli logikę klasyczną , której i tak nikt nie uczył

  2. Ze zdumiewającym brakiem logiki mieliśmy do czynienia w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, kiedy to na podstawie fałszywych zeznań pisarki M. Chomuszko, wspartych talentem jej prawnika K. Kolankiewicza oraz żenującym poziomem logiki sędziego W. Midziaka doszło do wydania wyroku w sprawie cywilnej IC692/09. Coś niesamowitego – taka pomyłka sądowa i nikt w Polsce nie może odkręcić sprawy. Natomiast logika sędziów apelacyjnych to osobny koszmar naszej temidy. Nie można wszcząć apelacji od wyroku, bowiem minął termin wnioskowania o apelację. Ale (!!!) wyrok nie został przekazany pozwanemu, który przebywał na zwolnieniu po zawale, bajpasach i podczas pobytu w sanatorium, także nie poinformowano go o dacie planowanego wydania wyroku, zatem o wyroku nie wiedział! Dowiedział się (od mec. K. Kolankiewicza) dopiero po 120 dniach od wydania i dopiero wówczas mógł zgłosić wniosek o apelację. Ale temidowi „znawcy” prawa, kiedy im to opisać, nadal uważają, że termin został przekroczony. No to są prawdziwi geniusze polskiej myśli logicznej! Jedyny sposób na ponowne uruchomienie sprawy, to publiczne obrażenie tych ludzi, czyli wyzwanie ich od kretynów albo matołów (to ostatnie podobno nie jest zniesławieniem, jak wynika ze stadionowych incydentów). Wówczas, jeśli któryś z nich obrazi się ,to da sprawę do sądu i tylko w ten sposób będzie można ponownie przyjrzeć się owej sprawie (już całkiem sporo artykułów jest na jej temat). Sprawa ta pokazuje także, w jaki sposób można wkręcić w tryby temidy nigdy niekaranego obywatela, który kibicował naszej temidzie, a teraz jest skazańcem i ma całkiem kiepskie zdanie o naszym wymiarze sprawiedliwości. A wszystko przez konfabulację pisarki i brak umiejętności logicznego myślenia pośród prawników.

  3. Wystarczy dobrze nauczana matematyka na poziomie średnim, odejdźmy wreszcie od błędnego myślenia, że „nabijanie” godzin jakiegoś przedmiotu wyposaży studenta w wiedzę i umiejętności. To bzdura !!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: