Wapory profesora Krzemińskiego

Wapory profesora Krzemińskiego

Krzysztof Kłopotowski

… Od profesora uniwersytetu oczekuje się w takiej sytuacji spójnego wywodu. W oparciu o rzeczowe argumenty powinien obalić punkt po punkcie tezy artykułu Lichockiej. Tym różni się uczony od publicysty, że nie ulega łatwo emocjom, ale bada rzecz z nieubłaganą logiką i obszerną wiedzą….

Czy to śniadanie było niesmaczne, czy kolacja za obfita, czy może wieczór nieudany? Dość powiedzieć, że profesor miał wapory. Profesor dostał spazmów. Kto poda sole trzeźwiące do rozszlochanych nozdrzy intelektualisty?

Profesorowi Krzemińskiemu przypomina się, że jako wykładowca uniwersytecki wychowuje studentów na samodzielnych umysłowo obywateli. Ma ich uczyć porządnego myślenia. Ma uczyć etyki sporu publicznego. Czy więc można mu powierzyć młodzież?  Panie Profesorze, ludzie patrzą. Myślę, że niektórzy wstydzą się za Pana. A którzy się nie wstydzą, mogą wziąć od Pana ten bardzo zły przykład.

Reklamy