To „dziedziczenie” obejmuje nawet wnuki pokolenia, które znaczną część swojej kariery naukowej albo wręcz całą karierę przeżyło w okresie komunistycznym.

Raport o stanie Rzeczypospolitej

 

Kłopotliwy Instytut Pamięci Narodowej

Stosunek rządu PO do Instytutu Pamięci Narodowej jak w soczewcepokazuje zarówno jego nastawienie do patriotyzmu i politykihistorycznej, jak i do nauki. Zmiany przeforsowane przezrząd PO w praktyce sprowadzają się do tego, że kierownictwo tej instytucji będzie wyznaczane przez środowiska, które zdecydowanie przeciwstawiały się lustracji, a ich duża i wpływowa część niejest zainteresowana rozpowszechnianiem prac naukowych weryfikujących historię ostatnich 65 lat. Często decydujący jest tu interes biograficzny, ale mamy też zjawisko „dziedziczenia” takich postaw przez naukowców z młodszego pokolenia, uczniów tych, których dotknął komunizm.

To „dziedziczenie” obejmuje nawet wnuki pokolenia,które znaczną część swojej kariery naukowej albo wręczcałą karierę przeżyło w okresie komunistycznym. Wszystko to zmierza do powstrzymania niezwykle intensywnej w ostatnich latach działalności IPN, czego najlepszym przykładem są trudności z wydawnictwami dotyczącymi wpływowych środowisk (np. zaangażowanych w wydarzenia 1968 roku). Działo się to jeszcze przed tragedią smoleńską i było wynikiem niezwykle silnego nacisku wywieranego już wówczas na IPN.

Uniwersytet z ograniczoną odpowiedzialnością

Raport o stanie Rzeczypospolitej

Uniwersytet z ograniczonąodpowiedzialnością

W sferze szkolnictwa wyższego mamy do czynienia z polityką,której głównym wyznacznikiem jest umacnianie wskazanego jużpasożytniczego kapitalizmu. Znowelizowana ustawa o szkolnictwiewyższym daje wprawdzie większą samodzielność uczelniom,w tym fi nansową, ale pozwala kierować wielkie środki do wybranychuczelni, kosztem pozostałych. Formalnie na podstawie ocenyjakości kształcenia i programów badawczych, ale faktycznie mogątu decydować inne czynniki, w tym polityczna wola. Wiele decyzjirektor, który nie musi być profesorem, będzie mógł podejmowaćjednoosobowo, co może być wykorzystywane przeciwko uczonym„nieprawomyślnym”. Podobnie może być przy opiniowaniu habilitacji.Generalnie nowelizacja oznacza obniżenie wymogów wobecuczelni, m.in. pozwalające im na stosowanie fałszywej substytucji:profesora zastępuje się dwoma doktorami, a doktora dwoma magistrami,co oznacza ewidentne osłabienie potencjału naukowegoi intelektualnego. W tym wypadku najprawdopodobniejszą przyczynąjest chęć zaspokojenia ambicji lokalnych elit – prestiżowych,a może także związanych z innymi korzyściami.Pojawiły się też, wydawałoby się, że po 1989 r. bezpowrotniezaniechane, próby ograniczenia autonomii uczelni. Jedną z przyczynmoże być konkurencja między prywatnymi i państwowymiszkołami wyższymi. Rząd PO, stawiając początkowo na szkolnictwoprywatne, naraził się korporacji akademickiej, wpływoweji zdolnej do różnych akcji, a w dużej części niezainteresowanejprywatyzacją, oraz, choć to już nie jest chyba zbyt powszechne, wzburzonej próbą administracyjnego ingerowania w wypadkunieakceptowanej przez władzę aktywności naukowej. Przykłademtakiej aktywności może być książka Sławomira Cenckiewiczai Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Mimo spełnienia bardzo wysokich standardów naukowychksiążka ta była atakowana jako nienaukowa, motywowana politycznie.Do wskazanych wyżej mankamentów dochodzi niski poziomufi nansowania nauki, ledwie przekraczający 0,3 proc. PKB(w 2011 r. nakłady formalnie mają wzrosnąć o 4,96 proc., zaś faktycznie

– uzwględniając poziom infl acji – tylko o 2,6 proc.) oraznieistnienie mechanizmów jej współpracy z gospodarką.Nie wciela się w życie pomysłów tworzenia nowych instytucjinaukowych, które wymusiłyby osiągnięcie, na początku choćbyprzez niewielką część polskiej nauki, światowego poziomu. PiSproponowało na przykład tworzenie uczelni lub instytutów naukowych,w których stosowano by wyłącznie światowe standardyawansu naukowego. Akceptowany jest zaś stan obecny, będącyw wielkiej mierze wynikiem wymuszonego przystosowania sięświata nauki i szkolnictwa wyższego do warunków stworzonychprzez terapię szokową Balcerowicza, a którego uzupełnieniem jestwzmożona tendencja prywatyzacyjna oraz dążenie do wprowadzeniaczęściowej odpłatności za studia

Apel o odwołanie minister edukacji Katarzyny Hall

Chcą odwołania Hall

Rz

Ponad 100 tys. podpisów zebrała Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” pod listem-apelem o odwołanie minister edukacji Katarzyny Hall. Według oświatowej „S”, Hall jest najgorszym z ministrów edukacji,,,,”Resort edukacji wprowadził i zamierza jeszcze wprowadzić wiele szkodliwych zmian w prawie oświatowym i systemie edukacji. Skutkiem tych działań będzie zapaść systemu i jakości polskiej szkoły” – takimi słowami zaczyna się list w obronie polskiej oświaty, pod którym oświatowa Solidarność zbierała podpisy….