Najważniejszym zasobem każdej uczelni jest kadra akademicka

Ile kosztuje dobry uniwersytet?

Nauka

W Polsce funkcjonuje ponad 450 wyższych uczelni; w Stanach Zjednoczonych jestich około 4 tys., a w Unii Europejskiej – 25 (przed rozszerzeniem o Bułgarię i Rumunię) było ponad 2,5 tys. wyższych uczelni, w tym o statusie uniwersytetu 1671 (dane dlaroku 2004). Na obszarze UE tylko w Niemczech liczba wyższych uczelni jest większaniż w Polsce, chociaż trzy kraje unijne mają większą liczbę uniwersytetów niż Polska,a mianowicie: Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Liczba uczelni w danym kraju nie idziejednak w parze z pozycją tych uczelni w międzynarodowym rankingu…

o „dobre uniwersytety.” Jakie cechy posiadają owe dobre uniwersytety? Za najważniejsze można uznać:• Zapewniają wysoką (znacznie ponadprzeciętną) jakość kształcenia;• Mają status „uniwersytetu badawczego” i prowadzą badania typu frontier research;• Spełniają szeroko zakrojoną misję cywilizacyjną i wzorotwórczą;• Mają wysoką pozycję w skali krajowej i międzynarodowej….Najważniejszym zasobem każdej uczelni jest kadra akademicka, nauczająca studentów i prowadząca badan ia. To od n iej z ależy jakość i pozycja uniwersytetu. Najlepszeuniwersytety, podobnie jak najlepsze firmy, muszą dla utrzymania swojej wysokiejpozycji zatrudniać najlepszych specjalistów, a to wymaga odpowiedniego finansowania

Rewolucja na uczelniach jest potrzebna.

Profesor Pluskiewicz: doktor Dybczyński jak Aurora

Gazeta Wyborcza Wrocław,

– Rewolucja na uczelniach jest potrzebna. Bez rzeczywistych zmian w funkcjonowaniu uczelni, bez przebudowania mentalności uczonych będziemy ciągle w ogonie cywilizacyjnym – mówi prof. Wojciech Pluskiewicz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego….

Rozmowa z prof. Wojciechem Pluskiewiczem Tomasz Wysocki: Doktor Dybczyński zainicjował we Wrocławiu rewolucję akademicką? Prof. Wojciech Pluskiewicz* – Nie słyszałem, aby tego typu dyskusja, która by nie była debatą narzuconą i kontrolowaną przez opiniotwórcze kręgi, odbywała się w innym mieście akademickim. Ta wrocławska jest tym cenniejsza, bo jest oddolna. Może określenie tej wymiany poglądów rewolucją jest trochę na wyrost, ale chodziło mi o zwrócenie uwagi na to zjawisko. Mamy do czynienia z pewnym fermentem, głośnym i niezależnym wyrażeniem niezadowolenia ze stanu rzeczy. Zwykle na uczelniach problemy, które poruszył doktor Dybczyński, zamiata się pod dywan, wszyscy udają, że jest świetnie i najlepiej nic nie zmieniać. Okazuje się, że jest spora grupa ludzi, którzy potrafią je inaczej ocenić i głośno wypowiedzieć swoją opinię. Dyskusje dotyczące uczelni bywają albo kontrolowane przez władze, albo ograniczają się do kuluarów. Podczas posiedzeń organów kolegialnych szkół wyższych, np. rad wydziałów i senatów, na ogół o fundamentalnych problemach się nie mówi, ale już na korytarzu te same osoby nie kryją swojego niezadowolenia i ze sposobu działania danej uczelni, i ogólnie z całego systemu szkolnictwa wyższego