Rektorzy: uczelniom niepublicznym grozi likwidacja

Rektorzy: uczelniom niepublicznym grozi likwidacja

Dziennik Gazeta Prawna

Rektorzy uczelni niepublicznych chcą, aby nowa ustawa gwarantowała im pieniądze z budżetu państwa.

adal uwagi do projektu mają rektorzy i studenci uczelni niepublicznych. Ich zdaniem, jeśli Sejm przyjmie reformę w obecnej postaci, uczelniom niepublicznym grozi likwidacja. Wyjaśniają, że zgodnie z art. 70 Konstytucji RP oraz z art. 94 i 95 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym rząd jest zobowiązany do dofinansowania kształcenia w uczelniach niepublicznych. Ma to zapewnić powszechny i równydostęp do wykształcenia. Na razie z tego prawa korzystają niepubliczne szkoły wszystkich szczebli, ale nie prywatne szkoły wyższe.

Parlament Studentów RP: reforma nauki gwarantuje upodmiotowienie studenta

Parlament Studentów RP: reforma nauki gwarantuje upodmiotowienie studenta

PAP_ Nauka w Polsce

Projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym wzmacnia upodmiotowienie studenta i odpowiada oczekiwaniom studentów uczelni niepublicznych – ocenia Komisja Uczelni Niepublicznych Parlamentu Studentów RP i apeluje do parlamentarzystów o poparcie nowelizacji.

„Wyrażamy poparcie dla wszystkich działań, które mogą pomóc studentom w pełniejszym korzystaniu ze swoich praw. Mamy nadzieję, że czekająca na głosowanie w Sejmie nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym zostanie poparta przez parlamentarzystów” – czytamy w apelu wystosowanym przez Komisję Uczelni Niepublicznych Parlamentu Studentów RP.

Zeby obronić Etos przed Rzeczywistością.

Dr Marcinkowski: Są dwa uniwersytety – Wasz i Nasz

Gazeta Wyborcza Wrocław,

Jerzy Marcinkowski 2011-01-31,

Wasz, skupiający większość kierunków społecznych i humanistycznych, gdzie żyje się z tysięcy godzin byle jakich zajęć, prowadzonych przez uczonych, o których nikt nie słyszał. I Nasz, na którym, proszę sobie wyobrazić, nie ma żadnego średniowiecza – pisze dr hab. Jerzy Marcinkowski z Instytutu Informatyki UWr do dr. Andrzeja Dybczyńskiego z Instytutu Politologii

…Pisze Pan: „Lekceważymy zajęcia, a studenci śmieją się z naszych pożółkłych kartek z dwudziestoletnimi konspektami wykładów”. Spieszę Pana zapewnić, że na Wydziale, na którym ja pracuję, zajęć się nie lekceważy. I to nie jest pusty komunał. My tu naprawdę walczymy od rana do nocy, żeby obronić Etos przed Rzeczywistością. Żeby stworzyć, w granicach Wydziału, Strefę Wolną od Neokomunizmu, czy jakkolwiek należy nazywać ten ustrój, w którym żyjemy. I choć codzienne użeranie się coraz więcej nas kosztuje sił, to jakoś się jeszcze trzymamy. Proszę więc przyjąć moją uwagę, że takie teksty jak Pański, przynosząc Panu mołojecką sławę, której Panu serdecznie gratuluję, bo wiem, jak słodko smakuje, wcale nam nie pomagają. Na przykład dlatego, że mogą zniechęcić kandydatów do studiowania u nas. A skłonić ich na przykład do studiowania u naszego głównego konkurenta. Ze stratą dla nas, ale też – może Pan być tego zupełnie pewien – również dla samych tych kandydatów. Bo nasz główny konkurent nie jest wolny od żadnej z opisanych w Pana tekście przywar.

Zresztą żadna polska uczelnia nie jest od nich wolna. W ogóle żadna większa instytucja naszego Państwa nie jest od tego wolna. One wszystkie dawno przestały służyć deklarowanym celom, a są jednym wielkim rozrastającym się, służącym tylko samemu sobie nowotworem. Szkolnictwo wyższe, edukacja, kolej, służba zdrowia, armia – to wszystko jest taka sama katastrofa. Nie umiem zrozumieć, jak wobec tego politolog może pisać o Uniwersytecie jak o jedynej czarnej owcy w białym stadzie.

Andrzej Dybczyński oddał się do dyspozycji rektora

Andrzej Dybczyński oddał się do dyspozycji rektora

Gazeta Wyborcza Wrocław,Tomasz Wysocki 2011-01-31,

Doktor Andrzej Dybczyński, wicedyrektor Instytut Politologii, po opublikowaniu w sobotniej „Gazecie Wyborczej” krytycznego tekstu na temat Uniwersytetu Wrocławskiego oddał się do dyspozycji rektora uczelni. Na razie nie ma jeszcze decyzji co do jego dalszych losów

Pismo w tej sprawie złożył w poniedziałek w sekretariacie dyrektora Instytutu Politologii. – Decyzję o oddaniu się do dyspozycji rektora podjąłem jeszcze przed publikacją tekstu. Nie mogłem zachować się inaczej, skoro publicznie skrytykowałem instytucję, w której zajmuję kierownicze stanowisko – mówi dr Andrzej Dybczyński.

Studenci domagają się równości

Studenci domagają się równości i piszą do Donalda Tuska

Dziennik Polski

SZKOLNICTWO. Studenci uczelni niepublicznych domagają się dofinansowania studiów dziennych. W internecie zbierają podpisy pod petycją do premiera.

„Wszyscy studenci powinni być równo traktowani” – czytamy na stronie, na której zostały zamieszczony list. Pod petycją podpisało się już ponad 2 tysiące osób. Są wśród nich studenci Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Bydgoskiej Szkoły Wyższej oraz Collegium Civitas….