Zamiast załamywać ręce trzeba stawać do konkursów

Granty europejskie są także dla wrocławskich naukowców

Gazeta Wyborcza Wrocław

Można załamywać ręce nad niedofinansowaniem polskiej nauki, można narzekać na system szkolnictwa wyższego, w dobrym tonie jest biadolenie, że gdyby nie okoliczności historyczne i ekonomiczne, nasi badacze kosiliby Nagrody Nobla, jak – nie przymierzając – nasi pisarze.

Tymczasem polska nauka nieuchronne zmierza w kierunku, który wybrała większa część cywilizowanego świata: tam naukowcy ścigają się o granty i dotacje (na szczeblach regionalnych, krajowych i międzynarodowych), doskonalą się w pisaniu aplikacji konkursowych, zacieśniają związki z sektorem prywatnym. Nie wzdychają, działają….

Jedna odpowiedź

  1. Ot, wszystko ok. Rok temu napisałem wniosek o dofinansowanie otwarcia kursu z mojej dziedziny w ramach pewnego projektu europejskiego. Recenzent [ichniejszy, nie produkt krajowy] napisał mi że mam opublikowaną zaledwie jedną książkę i tylko parę (konkretnie kilkanaście) artykułów na tematy związane z proponowanym wykładem. Zatem nie mam kwalifikacji do jego prowadzenia. A apelację mogę napisać do ślepej kiszki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: