Marnotrawienie przyszłych elit

Marnotrawienie przyszłych elit

Nasza Polska’ nr 48 (787)

Piotr Jaroszyński

Po kilku latach takiej “nauki”  student otrzymuje dyplom. Najpierw jest to licencjat, który nie daje żadnych kwalifikacji zawodowych, natomiast umożliwia zmianę kierunku studiów. Kto ma licencjat z weterynarii, może w ciągu dwóch lat robić magisterium z psychologii lub z teologii. W ten sposób omija trzy lata studiów przygotowawczych do pracy nad magisterium właśnie w danej dziedzinie. Po co pięć lat studiów magisterskich, jeśli mogą być dwa lata? Po co chodzić na zajęcia, jeśli można nie chodzić? Więc koniec końców student otrzymuje dyplom, na papierze czerpanym, ładny nadruk, uśmiechnięta buzia. I co? I nic. Po co komu ten dyplom, przecież w zawodzie i tak nie ma pracy, zresztą żaden pracodawca, który zna się na rzeczy, takiego specjalisty nie zatrudni.