Uczelnie spychane na dno

Uczelnie zepchnięte na niższe pozycje

Rz

Jeśli na jakimś wydziale nie będzie prowadzona działalność naukowa, to właściwie znika idea uniwersytetu – mówi „Rz” przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich….

Rz: Rektorzy uniwersytetów alarmują w przyjętym przez Konferencję Rektorów Uniwersytetów Polskich stanowisku, że proponowane zasady finansowania nauki spowodują drastyczne zmniejszenie środków na działalność badawczą, co może doprowadzić do zaniku ich aktywności naukowej. Skąd taka ocena sytuacji?

prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich: Zwróciliśmy w ten sposób uwagę na nierówność traktowania uniwersytetów i politechnik, które musiały się ubiegać o dotację z budżetu na badania na takich samych zasadach jak jednostki Polskiej Akademii Nauk i ośrodki badawczo-rozwojowe. Efektem tego jest to, że w wielu przypadkach wydziały zostały zepchnięte na niższe pozycje na liście jednostek, które dostaną dofinansowanie w 2011 r.

Ministerstwo mówi, że wszyscy konkurowali w jednej kategorii: najlepsze badania naukowe.

Nie chodzi o to, by zrobić dwa odrębne światy: uczelni, PAN-u oraz jednostek badawczych, ale nie możemy zamykać oczu na to, że koledzy z PAN zajmują się tylko badaniami naukowymi, a my jeszcze dydaktyką. I z tego punktu widzenia była to nieuczciwa konkurencja. To tak jakby pracownicy uczelni w biegu na sto metrów biegli na jednej nodze, a koledzy z PAN na dwóch. Proponowaliśmy ministerstwu wzięcie pod uwagę stosownego przelicznika czasu pracy przeznaczanego na badania tak w uczelniach, jak i w PAN oraz jednostkach badawczych, ale nie zostało to zaakceptowane.

Komentarze 2

  1. Tak, Panie Rektorze, a gdy się jest pracownikiem akademickim na uczelni i do tego jeszcze matematykę, fizykiem, czy chemikiem, to się biegnie nie tylko na jednej nodze, ale jeszcze w dodatku z uwiązaną do niej potężną, masywną kulą, czyli dydaktyką z przedmiotów informatycznych: język C++, inżynieria oprogramowania, technologie internetowe, systemy operacyjne itd. itd. Tego niestety, Pan nie powiedział, gdyż albo się Pan bał tego powiedzieć, albo i to jest chyba bardziej prawdopodobne – NIE ma Pan POJĘCIA, jak wtedy wygląda praca naukowa, a raczej próby jej prowadzenia. Dość powiedzieć, że „dzięki” rozwojowi informatyki, ostatnie PRAWDZIWE wakacje miałem ładnych parę lat temu. No i tak jest u wielu Koleżanek i Kolegów matematyków, fizyków itp. słowem, przedstawicieli tych gałęzi nauki, z których zajęć dydaktycznych jest jak na lekarstwo i żeby sprostać DURNEMU systemowi pensum, staja przed koniecznością PSEUDO-samorozwijania się w dziedzinie, z której wiele wiadomości przyda się im jak przysłowiowemu psu na budę. Recenzentów w czasopismach listy filadelfijskiej nie obchodzą bowiem wiadomości fizyka z Polski, na temat języka C z dwoma plusami czy nawet z 50 gwiazdkami. Ale !, co tam to Pana obchodzi, prawda ? Humaniści nie maja zazwyczaj pojęcia o tym, jak wyglądają naprawdę badania naukowe w dziedzinach ścisłych, ani jak duży wysiłek trzeba włożyć, żeby się przygotować do zajęć z np. programowania.

  2. mogę się tylko podpisać „tymi dwoma ręcamy”, nauki ścisłe zmuszają do rozwoju – to dobrze, gorzej gdy dziedzina wykładana nie pokrywa się z uprawianą (co jest normą) . Oczywiście można, jak to ma miejsce w wielu przypadkach opracować sobie folie i prowadzić pseudozajecia nie rozumiejąc tego, co się omawia ale nie po to jesteśmy naukowcami, żeby tak robić..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: