Polscy naukowcy z PAN przeprowadzą badania na miejscu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem

Archeolodzy na lotnisku

Rz

Polscy naukowcy z PAN przeprowadzą badania na miejscu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem..,,

Co ma do roboty archeolog na miejscu katastrofy lotniczej?

Nikt poza archeologami nie dysponuje metodą badawczą adekwatną do tego rodzaju prac. Po zakończeniu II wojny podjęto prace archeologiczne na terenie obozu w Oświęcimiu. Prace ekshumacyjne prowadzono w stalinowskich miejscach kaźni polskich oficerów. Nikt wówczas nie pytał, dlaczego prac tych nie prowadzą przedstawiciele służb kryminalnych. Nie prowadzili ich, bo tylko archeologia dysponuje metodą.

Czy archeologia, podejmując taką inicjatywę, nie wikła się w politykę?

Archeologia była i pozostanie uwikłana w konteksty polityczne.

HAPPENING „STUDENCI DLA GAZPROMU”

HAPPENING „STUDENCI DLA GAZPROMU”

niezalezna.pl

Dziś happening „STUDENCI DLA GAZPROMU”. To wyraz sprzeciwu wobec współpracy UW z Gazpromem.

Instytut Stosunków Międzynarodowych UW organizuje w środę 19 maja spotkanie z wiceprezesem Gazpromu, Aleksandrem Miedwiediewem. By wziąć udział w wykładzie, studenci wcześniej muszą się zarejestrować i zgłosić pytania. Temat rozmowy to „Rola Gazpromu w kształtowaniu bezpieczeństwa energetycznego w Europie i na świecie „.

Z tej okazji studenci postanowili przygotować swój happening. Jak podkreślają, to wyraz ich „radości” i „wdzięczności” z powodu nawiązania współpracy na linii Gazprom – UW.

Kłopotliwe stypendia Gazpromu

Rz

Firmy Gazprom i EuRoPol Gaz (należy do niej polski odcinek rurociągu jamalskiego, którym gaz rosyjski płynie do Polski i Niemiec) zamierzają ufundować stypendia dla doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego, zajmujących się relacjami polsko-rosyjskimi.

– Czy stypendyści będą się obiektywnie zajmować na przykład sprawami bezpieczeństwa energetycznego? – pyta Trudnowski. – Rozumiemy potrzeby finansowe uczelni i współpracę z normalnym biznesem, ale nie z firmą Gazprom. Polski uniwersytet nie powinien takiej umowy podpisywać, tego typu decyzja musi budzić zdziwienie….

Zdaniem Trudnowskiego temat wykładu „brzmi jak dowcip”. Według niego, skoro uczelnia chciała zaprosić przedstawiciela Gazpromu, to należało zorganizować nie wykład, lecz na przykład debatę z udziałem przedstawicieli MSZ czy resortu gospodarki i niezależnych ekspertów. – Wtedy możliwa byłaby obiektywna ocena działalności Gazpromu, a nie promocja tej firmy – dodał.

Promocja z jedynką, czyli szkoły niższe idą śladami szkół wyższych

Licealista przejdzie z klasy do klasy nawet z jedynką

Dziennik Gazeta Prawna

Ministerstwo Edukacji chce ulżyć trudnej doli licealistów. W najnowszym rozporządzeniu w sprawie oceniania umieściło zapis, że ocena niedostateczna nie przeszkadza w promocji do następnej klasy….

Kto trafi do liceum, nie ma szans, żeby go nie skończyć. A teraz dodatkowo daje się furtkę dla uczniów, którzy gorzej sobie radzą. Tymczasem elitaryzm jest wpisany w edukację: są gorsi i lepsi. I próba likwidacji tego nie wróży nic dobrego – mówi prof. Król. Także jego zdaniem ministerstwu chodzi przede wszystkim o statystyki. Im więcej uczniów ma wykształcenie średnie, tym więcej punktów dla polskich szkół i tym lepiej polska edukacja wypada w statystykach.

Promocja dla nieuka?

Rz

Nieoficjalnie „Rz” dowiedziała się, że MEN jest gotowe zrezygnować z wprowadzania tego pomysłu, jeśli w trakcie konsultacji otrzyma „przekonujące argumenty”. A głosów krytycznych jest sporo. –