Konsultacje społeczne nad projektem ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym …

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw został wysłany do konsultacji społecznych.

Chociaż MNiSW przeprowadziło już wielomiesięczne intensywne konsultacje nadZałożeniami nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, a Regulamin Pracy Rady Ministrów nie przewiduje uzgodnień na tym etapie prac legislacyjnych prof. Barbara Kudrycka, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaprosiła jeszcze raz partnerów społecznych do wyrażenia opinii na temat projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

Prosząc o wnikliwą analizę dokumentu wyraziła nadzieję, że w efekcie tej współpracy powstanie nowe prawo, które pozwoli polskim uczelniom nie tylko dostosować się do Deklaracji Bolońskiej, ale również bardziej dynamicznie konkurować ze szkołami wyższymi w Europie i na świecie.

Reklamy

Komentarzy 12

  1. Mam nadzieję, że Pański entuzjazm jest uzasadniony. Reformę, tak, jak wszystkie poprzednie, wprowadzą ci sami ludzie, co zwykle. Choć w tym okresie cuda się zdarzają, na co liczę. Wesołych Świąt!

  2. Nie rozumien dlaczego profesorowie pełni maja mieć pozycje uprzywilejowana w sensie okresu pracy? Dlaczego tylko oni maja prawo pracować do 70-tki, a nie wszyscy. Albo wszyscy, albo nikt! W Europie Zachodniej, na której się wzorujemy w żadnym, państwie profesorowie nie mają takiego przywileju.
    Może inaczej uhonorowac profesorów: dać im po prostu znacznie wyższe pensje. Wysyłać ich trzeba na emeryturę normalnie, bo starzeją się tez tak jak pozostali pracownicy. Tutaj Pani Minister Kudrycka się pomyliła! Niby chce wzorować się na Zachodzie, a przyjmuje bardzo konserwatywne założenia.

    • 70-tka będzie niedługo wiekiem emerytalnym dla wszystkich, więc nie ma co się żołądkować. Propozycję wyższych pensji popieram.

      • 1.Nie będzie jeszcze długo. Tak naprawde ten punkt ustawy nadaje się do zaskarżenia do Strasbourga.

        2. Tytuł profesora trzeba znieść, podobnie jak habilitację. To przeżytki.
        Celem pracy naukowej jest rozwiązywanie rpoblemów, a nie zdobywanie kolejnych stopni. Oceniać można nauczyciela akademickiego na podstawie jego dorobku. Ma opublikować tyle i tyle prac , za tyle i tyle punktów.

  3. Rząd zarzekał się, że nie będzie habilitacji a wyszło jak zwykle. Wprowadzają procedurę, która z miejsca stanie się polem nadużyć, nacisków itp. Habilitacja dawana przez komisję to nieporozumienie. Sama habilitacja to artefakt czasów zniewolenia i tak zostało do dziś. Jest to system zniewolenia, a nie debaty naukowej.

  4. Nareszcie widoczne jest światło w tunelu, ogromnej zapaści nauki w Naszej Ojczyźnie. Dotychczasowa procedura habilitacyjna zawiera niejasne kryteria, decyzja często jest zależna jedynie od dobrej woli recenzenta. Nawet wysoki IF (znacznie przekraczający IF niektórych recenzentów) i duża ilość cytowań w czasopismach zagranicznych, mogły nie wystarczyć do pozytywnej oceny. Mam nadzieję, że proponowane zmiany i precyzyjnie określone oraz obiektywne kryteria otworzą wielu młodym, ambitnym i pracowitym naukowcom drzwi do upragnionej samodzielności.

  5. Czy nikogo nie dziwi zmiana art. 46. 1: „Członków Rady (Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego), w liczbie 32, powołują minister właściwy do spraw szkolnictwa
    wyższego oraz minister właściwy do spraw nauki”?
    Od wielu lat nasi przedstawiciele są wybierani przez nas, teraz wyboru dokona minister! Gratuluję osobliwych wzorców demokracji! Proszę tylko nie nazywać tej formacji rządzącej „liberalną”, a raczej „autorytarną” lub „wszechkontrolującą”.

  6. Zmiany w szkolnictwie wyzszym nie sa rewolucyjne jak zapowiadano, ale pewien postep w stosunku do starej ustawy jest.Na przyklad niezalezne komisje do spraw nadawania tytulow, przyspieszenie procedur oraz habilitacja troche bardziej zgodna z wymogami wspolczesnej nauki sa duzym postepem. Rewolucyjnych zmian nie bedzie, ale moznaby poprawic ustawe zachowujac umiarkowany postep, bo zdaje sie na rewolucje za wczesnie:

    I. Kariera naukowa – poprawki do nowej ustawy:

    1. Uzyskiwanie kolejnych awansow (profesura, habilitacja) nie moze byc dopasowane do osiagniec poszczegolnych osob, ktore maja wplyw na ksztalt ustawy:

    Nie mozna poziomie ustawy wyszczegolniac, ze do profesury warunkiem koniecznym jest bycie trzy razy promotorem, recenzentem. A jezeli kandytad z rekordowa liczba doktorantow w efekcie ma mniejsze sukcesy naukowe niz kandydat, ktory pracuje sam albo z jednym doktorantem. Sa rozne modele kariery naukowej. Powinna byc uczciwa ankieta, w ktorej bedzie miejsce na wpisanie kazdego osiagniecia naukowego i dydaktycznego. Nie mozna dyskwalifikowac osob majacych wybitne osiagniecia, paskudna osobowosc albo z innych powodow wspolpracuja z osobami ktore doktoraty juz maja. Czesto sami doktoranci w polowie doktoratu z powodow rodzinnych z doktoratu rezygnuja. Uzyskanie tytulu profesora nie moze zalezec od tempa pracy osob trzecich. Tytul profesora uzyskuje sie w Polsce zbyt pozno.

    2. Jednakowy dostep do postepowania o nadanie tytulu profesora bez wzgledu na wybor Rady Wydzialu:

    Powinna byc ta sama ankieta dla kandydatow na profesora oraz dla kandydatow starajacych sie o habilitacje. Liczba zdobytych punktow powinna decydowac ktory z tych awansow sie uzyska. Wedlug nowych przepisow, Rada Wydzialu ewentualnie moze skierowac wniosek o habilitacje do postepowania o nadanie tytulu profesora. Nie mozna zadnego kandydata pozbawiac szansy skierowania wniosku do postepowania o nadanie tytulu profesora. Nie mozna ambitnego kandydata, ktory wskaze Rade Wydzialu na dobrej uczelni karac go za to.

    3. Wykreslenie bardzo waznego zapisu:

    Zapis, ze w przypadku decyzji negatywnej kandytat moze ponownie wystapic z wnioskiem o nadanie habilitacji po uplywie trzech lat pod warunkiem znacznego zwiekszenia dorobku naukowego lub artystycznego powinien byc wykreslony. A co z kandydatami, ktorzy maja duzy dorobek a ich wniosek zostal odrzucony z innych powodow. Co w takim przypadku bedzie oznaczalo znaczne zwiekszenie dorobku I dlaczego tez czekac az trzy lata? Teraz trudno jest przewidziec rozne przyczyny decyzji negatywnych, ale skoro trudno jest przewidziec to raczej nalezaloby nie pisac nic. Kazdy ma prawo do dziesieciu doktoratow, dziesieciu habilitacji czy wielu tytulow magistra. Najwyzej moznaby wprowadzic oplaty ale nikomu niczego nie zabraniac. Dobry prawnik zabronilby robienia drugiej habilitacji (wylacznie w przypadku negatywnej decyzji mozna ponownie wystepowac z wnioskiem). Przyczyny decyzji negatywnych tez moga byc rozne, niekoniecznie slaby dorobek. Zwykle po doktoracie naukowcy zajmuja sie kilkoma tematami naukowymi, a jak czytamy w nowej ustawie nadal podstawa ma byc jednotematyczny cykl publikacji (maly postep w stosunku do starej ustawy). Nowy wniosek moglby wiec polegac na wyborze innego podzbioru swoich publikacji.

    II. Pensum dydaktyczne – lepiej gdyby bylo ustalane przez Rade Wydzialu a nie przez Rektora:

    Wydzialy na uczelni bardzo roznia sie charakterem swojej dzialalnosci. Decyzja o pensum dydaktycznym powinna byc podejmowana na nizszym szczeblu niz decyzja Rektora. Rady Wydzialu w zaleznosci od potrzeb lub swojej strategii powinny ustalac pensum dydaktyczne oraz podzial swoich pieniedzy wsrod pracownikow. Taka decyzja moglaby byc modyfikowana w razie potrzeby. Moglaby byc pensja podstawowa dla pracownika z minimum dydaktycznym plus dodatki za osiagniecia naukowe w latach ubieglych I za dodatkowa dydaktyke. W ten sposob pracownicy, ktorzy do tej pory pracowali na wielu etatach mogliby zadeklarowac chec dydaktyki ponad minimum. Pracownicy, ktorzy wola wiecej czasu poswiecic na prace naukowa poprzestaliby na minimum dydaktycznym. Charakter kazdej pracy naukowej czy dydaktycznej jest inny na roznych wydzialach. Dyskusje pokazaly, ze pracownicy roznych dziedzin nie wiedza na czym polega praca w innej dziedzinie. Rektor powinien koordynowac calosc pracy uczelni a nie szczegolowo okreslac character pracy na poszczegolnych wydzialach zwykle patrzac przez pryzmat swojej dziedziny.

    III. KNOW – dodatkowe pieniadze dla wybitnych pracownikow a nie dla calego wydzialu:

    Rowniez Wydzial jako calosc tez nie jest jednolity. Dobrze jest przeprowadzic ranking, ktory w jakis sposob wyloni dobre wydzialy, np. dla informacji przyszlych studentow. Dobry oznacza policzenie sredniej (w lepszy lub gorszy sposob, ale nigdy idealnie nie dobierze sie wag poszczegolnych osiagniec). Wydzialy sa zbyt zroznicowane I caly wydzial nie moze korzystac z pieniedzy wypracowanych przez grupe w ramach tego wydzialu. Sa tez wybitne jednostki na ogolnie slabych wydzialach – co z nimi, maja sie przeniesc na wydzialy gdzie ogolna liczba dobrych pracownikow jest wieksza? Jezeli sa jakies dodatkowe pieniadze to lepiej je przeznaczyc na konkursy, granty ktore trafia do poszczegolnych osob a nie do calego wydzialu.

    Uwaga dla studentow – niewielkie oplaty wprowadzone, ale dzieki nim bedzie wiecej wolnych miejsc dla studentow pierwszego kierunku:

    Spoleczenstwo polskie nie zaakceptuje oplat za studia. Wplywy z podatkow sa za male w stosunku do potrzeb szkolnictwa wyzszego. Zyjemy jednak w tradycji (akurat to jest dobra tradycja) zeby cale spoleczenstwo finansowalo edukacje wlacznie z wyzszym wyksztalceniem. Finansowanie przez cale spoleczenstwo studiow na drugim kierunku to troche wygorowane zadanie. Zwolnienie z czesnego studentow na drugim kierunku dla najlepszych studentow zmotywuje do nauki na pierwszym kierunku. Ponadto mniej osob bedzie sie staralo o przyjecie na drugi kierunek. W ten sposob pozostanie wiecej wolnych miejsc na studiach dla osob, ktore zaczynaja studia na pierwszym kierunku. Miejsca te nie beda blokowane przez wiecznych studentow oraz studentow drugiego kierunku.

  7. W projekcie doszedł artykuł w brzmieniu:
    „Art. 100a. 1. Uczelnia publiczna, w której suma strat netto w okresie nie dłuższym niż pięć ostatnich lat przekracza 25% kwoty dotacji z budżetu państwa otrzymanej w roku poprzedzającym bieżący rok budżetowy na zadania, o których mowa w art. 94 ust. 1 pkt 1, jest obowiązana do opracowania programu naprawczego….itd.”
    ***Jak uczelnia ma opracowywać program naprawczy, jeśli wcześniej sama tę stratę planuje (zatwierdza) przed rozpoczęciem roku budżetowego?
    Jeśli uczelnia publiczna (i nie tylko) planuje zysk mniejszy niż kwota umorzenia budynków i budowli (te umorzenia obciążają fundusz a nie wynik) to już jest sygnał, że coś niedobrego dzieje w uczelni publicznej. A co dopiero planowana jakakolwiek strata i to przez 5 lat? Wzmiankowane „25 %” to nieporozumienie.
    Sądzę, że bieżące uprawnienia organu nadzoru właścicielskiego, na tym odcinku, są za małe.

  8. „Wdrożenie przedstawionych w tym projekcie zmian systemowych ma na celu zapewnienie
    […] polskim uczonym szans szerszego uczestnictwa w największych międzynarodowych przedsięwzięciach
    badawczych”.
    Na początek proponowałbym stworzenie przynajmniej części polskich uczonych jakikolwiek szans na zaistnienie w kraju. Repartycja środków na badania odbywa się wyłącznie za pośrednictwem uczelni, a ci, którym nie udało się zaczepić na żadnej i sprzedają płyty w księgarni, lub pracują tylko na umowę o dzieło albo zlecenie, nie mają żadnych możliwości wykorzystania posiadanego potencjału. Na uczelniach, z którymi współpracuję, zalegają dosłownie setki podać o pracę kandydatów ze stopniem doktora, a magistrowie nie są już w ogóle brani pod uwagę. Niestety, nowe prawo zdaje się nie dostrzegać tego problemu, nabrzmiewającego od czasu, gdy doktorat stał się studiami trzeciego stopnia.

  9. Propozycje zmian są skandaliczne.
    Naruszają w kilku miejscach zasadę niedziałania prawa wstecz, naruszają prawa nabyte, Kodeks Pracy i wreszcie Konstytucję. Zobaczcie na artykuł 21, 22 i proponowane zmiany w art. 120.

    Jak takiego knota można było w ogóle wymyślić ? Mają w tym Ministerstwie jakichś prawników, czy raczej nieuków ?

  10. Moja ocena tego projektu jest skrajnie zła. Po nakreśleniu przez ministerstwo planów reformy nauki okazało się, że prezentowany projekt nie służy temu celowi ale utrwaleniu aktualnej złej sytuacji. Kilka uwag (niepełna lista do dyskusji):

    97) w art. 132 ust. 2 i 3 – ocena co 2 lata zamiast co 4 jak dotychczas (z wyjątkiem określonej uprzywilejowanej grupy – o której poniżej) – ocena dorobku naukowego co 2 lata będzie skutkować „produkcją” masową publikacji o niskiej wartości – co już dzisiaj ma miejsce – w celu spełnienia wymagań punktowych a braku czasu do prowadzenia rzetelnej wartościowej pracy. Wartościowa publikacja wymaga czasem wieloletniej pracy.
    (…możliwość zasięgania opinii ekspertów spoza uczelni.. pozostaje tylko możliwością a powinna być obowiązkiem – ocena w praktyce pozostanie nadal wewnętrzna i nieobiektywna).

    Art.13a. Uczelnia monitoruje kariery zawodowe swoich absolwentów w celu dostosowania kierunków studiów i programów kształcenia do potrzeb
    rynku pracy w szczególności po trzech i pięciu latach od dnia ukończenia studiów.

    zupełnie pozbawione sensu – uczelnia powinna wyprzedzać swoimi programami zapotrzebowanie rynkowe na wykształcenie (prowadzić w tym celu badania naukowe i zasięgać opinii ekspertów) a nie dostosowywać się z 3-5-letnim opóźnieniem.

    28) w art. 43:
    b) ust. 5 „tym że osobom tym nie przysługuje prawo do stypendium socjalnego, stypendium specjalnego dla osób niepełnosprawnych i zapomóg,” -to sprzeczne z prawem europejskim – dyskryminacja – szczególnie niemoralne jest pozbawienie tych osób prawa do „stypendium specjalnego dla osób niepełnosprawnych” _ to skandaliczne_ moim zdaniem >> Polska nie potrzebuje studentów-inwalidów z Unii. Przepis godny III Rzeszy hitlerowskiej. Zaczyna się od dyskryminacji inwalidów a kończy na ….?

    a jednocześnie „5a. Posiadacze ważnej Karty Polaka” mają wszystkie uprawnienia – a zwykle nie są obywatelami Unii. Jak to się ma do praw UE?

    6a. Rektor uczelni niezwłocznie informuje ….. Komendanta Głównego Straży Granicznej o: …
    kolejny skandal rodem z PRL – czy Rektor ma pełnić rolę policjanta?
    6b podobnie jak 6a – PRL

    49) w art. 70 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. …..Do kompetencji kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej
    uczelni należy w szczególności opracowanie strategii rozwoju jednostki zgodnej
    ze strategia rozwoju uczelni.”; – bezsens – jakie możliwości realizacji tejże „strategii” ma kierownik? martwy przepis, z góry wiadomo że taka strategia będzie zestawieniem ogólników przepisanych z równie „cennej” strategii uczelni.

    50) w art. 71:
    a) w ust. 1 pkt 2 i 3 otrzymują brzmienie:
    „2) czynne prawo wyborcze przysługuje nauczycielom akademickim
    zatrudnionym w uczelni jako podstawowym miejscu pracy,…., tylko nauczyciel akademiccy są ograniczeni wymaganiem „podstawowego miejsca pracy” pozostali – nie są – niedopuszczalna dyskryminacja

    Art. 84b. 1. Status KNOW nadaje, w drodze decyzji, minister właściwy do spraw
    szkolnictwa wyższego, na okres pięciu lat. – zbyt krótki okres do osiągnięcia jakichkolwiek wartościowych rezultatów.

    Art. 86a. 1. W celu komercjalizacji wyników badan naukowych i prac rozwojowych rektor za zgoda senatu uczelni tworzy spółkę
    kapitałową … – dlaczego nie promuje się tworzenia firm przez pracowników na ich koszt i ryzyko a tworzy się dziwne twory powiązane finansowo z uczelnią co oznacza duże ryzyko a właściwie pewność „wyprowadzenia’ pieniędzy z uczelni.

    4. Wypłacona dywidendę spółki celowej uczelnia przeznacza na
    działalność statutowa uczelni. — a co się stanie jeśli przyniesie STRATY ? oczywiście pokryje je uczelnia….

    64) w art. 90:
    a) ust. 4 mam wątpliwości w jakim celu to wprowadzono

    Art. 94b. 1. …5) finansowanie zwiększenia wysokości stypendiów doktoranckich, o
    których mowa w art. 200, dla 30% najlepszych doktorantów, – co to oznacza najlepszych ? dlaczego wszyscy doktoranci nie otrzymają tego stypendium? doktorant to z definicji bardzo dobry absolwent wyłaniany w drodze konkursu.

    Art. 96. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia:
    1) wskaźniki kosztochłonnosci dla poszczególnych kierunków – pojęcie rodem z fabryki …. niekompatybilne z ideą kształcenia. co to w ogóle jest ten wskaźnik: PLN/absolwenta ? – ministerstwo chce zrobić z uczelni fabrykę gwoździ. SKANDAL

    − aby zapewnić efektywne wydatkowanie tych środków, odpowiadające
    jakości kształcenia.”; ogólnik (nowomowa) pozwalający na dowolną interpretację

    70) po art. 96 dodaje się art. 96a w brzmieniu:
    „Art. 96a. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze
    rozporządzenia, sposób podziału i tryb przekazywania dotacji na
    dofinansowanie zadań projakościowych, – co to za sformułowanie? I czego ma dotyczyć?

    75) po art. 100 dodaje sie art. 100a w brzmieniu:

    2. Uczelnia publiczna opracowuje program naprawczy nie pózniej niż w
    okresie trzech miesięcy od stwierdzenia straty, o której mowa w
    ust. 1. – zbyt krótki okres na opracowanie

    6. Z dniem powołania osoby pełniącej obowiązki rektora:
    2) zawieszona zostaje działalność organów kolegialnych uczelni w
    zakresie decydowania o gospodarce finansowej, – ograniczenie kompetencji rady wydziału bez uzasadnienia i chyba sprzeczne z prawem, zbyt duża ingerencja w autonomię i zasady demokratyczne.

    81) w art. 111: a) w ust. 1 dodaje sie pkt 4 i 5 w brzmieniu: 5) przestrzegać prawa własności intelektualnej – obowiązuje to każdego – po co powtarzanie tej oczywistości w tej ustawie ?

    85) w art. 118:
    a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. …. Na podstawie mianowania zatrudnia się wyłącznie nauczyciela akademickiego posiadającego tytuł naukowy profesora… naruszenie praw nabytych wszystkich mianowanych na podstawie dotychczasowych przepisów – rozwinięcie poniżej

    88) art. 120 otrzymuje brzmienie:
    „Art. 120. Okres zatrudnienia na stanowisku asystenta osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora oraz okres zatrudnienia na stanowisku
    adiunkta osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora habilitowanego, a także warunki skracania i przedłużania oraz zawieszania tych okresów określa statut, z tym że zatrudnienie na każdym z tych stanowisk osoby nieposiadającej stopnia doktora lub doktora habilitowanego nie może trwać dłużej niż osiem lat.”; w praktyce oznacza to tylko możliwość skrócenia tego okresu przez statut, bo 8 letni okres to absolutne minimum na uzyskanie tych stopni naukowych/tytułów, szczególnie habilitacji.

    102) w art. 154 ust. 2 i 3: niepotrzebne zapisy bo te uprawnienia wynikają bezpośrednio z Kodeksu Pracy.

    Art. 170b. 1. Kierunki studiów związane z produkcją filmową, – Dlaczego akurat tylko filmową? To niedopuszczalna dyskryminacja – efekt lobbingu branży filmowej.
    2. Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego …oraz wszechstronne przygotowanie do wykonywania zawodów związanych z produkcją filmową. kuriozum na skalę kosmiczną

    115) po art. 170 dodaje się art. 170a-107c 5. Decyzje o zaliczeniu do grupy 10 % studentów uprawnionych w uczelni publicznej do bezpłatnego kształcenia na drugim kierunku podejmuje rektor, na wniosek kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, po zaopiniowaniu przez komisje powołana przez rektora.

    Oznacza to po prostu, że tylko 10% studentów będzie miało w ogóle prawo studiować na drugim kierunku . Jak to się ma do Konstytucji? To są bardziej restrykcyjne przepisy niż za PRLu. Powstanie typowa sytuacja korupcji i nepotyzmu- drugi kierunek będą studiować za darmo tylko znajomi, rodzina i protegowani.

    Art. 170c. 1. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego prowadzi ogólnopolski wykaz studentów (OWS). Czemu ma służyć tworzenie kolejnej bazy informacji? Wygląda to na nadużycie prawa do kontroli. Niemal nikt, włącznie ze studentami (których to dotyczy), nie będzie miał dostępu do tej bazy danych.

    132) po art. 191 dodaje sie art. 191a:5. Dyplomy potwierdzające ukończenie studiów wyższych za granica
    nie nadają w Rzeczypospolitej Polskiej uprawnień, o których mowa w ust. 1-4, jeżeli:…. niedopuszczalna ingerencja ustawy w umowy międzynarodowe i to na podstawie opinii jakiegoś organu polskiego niskiej rangi – TO _SKANDAL_ międzynarodowy, jak poniżej:
    6. W przypadku wątpliwości dotyczących właściwości dyplomu lub statusu uczelni zagranicznej, o których mowa w ust. 1-5, na wniosek
    zainteresowanego podmiotu minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego lub upoważniony przez niego podmiot wydaja w tym
    przedmiocie opinie lub zaświadczenie.
    Na podstawie wewnętrznej opinii ministerstwa umowa międzynarodowa traci moc prawną.

    136) w art. 195:b) ust. 6 – 9 9. Niestacjonarne studia doktoranckie mogą być odpłatne. Wysokość opłat nieprzekraczajaca kosztów kształcenia ustala rektor uczelni lub dyrektor placówki naukowej, w której są prowadzone te studia.”, dlaczego to ograniczenie o nieprzekraczaniu kosztów? to naruszenie wolności gospodarczej i wielu innych przepisów.

    Art. 2. 7) w art. 9 ust. 1 – 3 otrzymują brzmienie: „1. Centralna Komisja dokonuje okresowej oceny spełniania – dlaczego ten okres nie jest określony ściśle?

    12)str. 99 art. 16, do otwarcia postępowania hab. nadal wymagana jest monografia? a miało być łatwiej i prościej…

    str. 101 5. Centralna Komisja…1) czterech członków, w tym przewodniczącego i dwóch
    recenzentów o renomie międzynarodowej, – co to oznacza „renoma” i kto to będzie oceniał? nie jest to bez znaczenia bo czy brak renomy może oznaczać cofnięcie stopnia? raczej tak

    9. W szczególnych przypadkach,… dlaczego nie zezwala się w zasadzie na kontakt kandydata z komisją ?

    str. 104 b) dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
    „3. W przypadku utrzymania w mocy uchwały osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego może wystapic z ponownym
    wnioskiem o wszczęcie postępowania habilitacyjnego po upływie co najmniej trzech lat. Dlaczego? czy to rodzaj kary za nieuzasadniony wniosek? Przecież kandydat nie ma wpływu na podjętą decyzję.

    str. 106 3. Stopień naukowy…i na podstawie umowy międzynarodowej, Ustawa ma daleko niższą rangę niż umowa międzynarodowa więc ten par. jest bezsensowny. To umowa decyduje o sposobie postępowania w takim przypadku.

    str. 125 Art. 20 Likwidacja zamiejscowych ośrodków dydaktycznych

    Art. 22. UWAGA PRAWO DZIAŁA WSTECZ generalna zmiana mianowania na umowy o pracę ZA WYJĄTKIEM nowej grupy uprzywilejowanych pozostajacych na stanowisku profesora zwyczajnego albo profesora nadzwyczajnego. Kolejny zamach na wywalczoną naszą stabilizację zawodową. Niczemu nie służy poza wprowadzeniem kolejnego podziału wewnątrz środowiska naukowego. Zamiast uproszczenia i demokratyzacji – elitaryzm i dodatkowa ochrona dla grupy najbardziej już teraz uprzywilejowanej.

    Umowa o pracę oznacza 3-miesięczny okres wypowiedzenia i praktyczny brak uzasadnienia zwolnienia z pracy. Dlaczego dyskryminuje się osoby nie pozostające na stanowiskach profesorskich? Otwiera się drogę do zwalniania wysoko wykwalifikowanych pracowników naukowych i zatrudniania na ich miejsce „tańszej” młodzieży, która może nie ma kwalifikacji ani doświadczenia ale nie sprawia problemów, nie walczy o swoje prawa, etc.

    Art. 23 oznacza: 1.10. 2013 r. wszyscy adiunkci , którym nie uda się do tego czasu zrobić habilitacji ZOSTANĄ ZWOLNIENI Z PRACY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: