Produkcja akademickiej mortadeli

Coraz większe tempo edukacyjnego wyścigu

Rz

Amerykanom proces boloński może się kojarzyć z „bolońską” – tak w USA określa się mortadelę. Ale w Europie pod tą nieco pokraczną nazwą kryje się jedno z najambitniejszych przedsięwzięć edukacyjnych we współczesnej historii kontynentu..

Wyścig o prymat w produkcji edukacyjnej mortadeli zaostrza się, bo do gry weszli Chińczycy. Europa nie może sobie pozwolić na to, by zostać z tyłu. Rzecz w tym, by nie zagubić w nim tego, co w europejskich uniwersytetach najcenniejsze – duszy.

Rankingi pod lupą (nie tylko NFA)

Która uczelnia najlepsza? Zależy od rankingu…

GW

Maturzysta próbujący wybrać uczelnię na podstawie rankingów może się pogubić. Co gazeta to inny wynik. Przeciwko niektórym sposobom tworzenia rankingów protestują też uczelnie.

– Niektóre rankingi są wzięte z sufitu. Ta czy inna gazeta je publikuje, a nie wiemy, dla kogo są robione, w jakim celu, a przede wszystkim na jakiej podstawie wyróżnia się dane uczelnie – uważa dr Jan Sadlak.

Jest szefem powstałej w październiku ubiegłego roku międzynarodowej organizacji International Ranking Expert Group Observatory (IREG Observatory), która chce wziąć pod lupę sposób powstawania rankingów uczelni wyższych i opracować rzetelne kryteria ich tworzenia. Mają powstać do października, a rankingom, które wezmą je pod uwagę, IREG chce przyznawać znak jakości.

Wolność słowa (także po akademicku)

O wolności słowa  na rysunku Andrzeja Krauzego

Rz

Antyboloński protest studentów

Studenci walczą o swoje

Rz

Przez ostatnie dwa dni w Wiedniu było bardzo gorąco. Na ulice wyszło 15 tysięcy studentów. Dwa tysiące przyjechało z innych państw. – Nie wiem, czy są z Polski, ale przyjechali z Niemiec, Włoch, Hiszpanii – relacjonował „Rz” rzecznik studentów, przekrzykując tłum. W tym czasie tłum gwizdał i skandował antybolońskie hasła. – Proces boloński jest niesprawiedliwy i niedemokratyczny. Mówimy mu „nie”! – usłyszeliśmy.