Kolejki (jak za PRL), tym razem po wiedzę

Wrocław: Studenci koczują, by zapisać się na zajęcia

Polska » Fakty » Kraj »2010-03-01 

Od kiedy studiuję na wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim zapisy na przedmioty opcyjne wyglądają tak samo. Tłum ludzi, zaopatrzonych w termosy, kanapki i coś do poczytania, ciśnie się w wąskim w korytarzu. Co chwilę słychać ironiczne komentarze dotyczące „zaawansowanej informatyzacji” oraz wspaniałej organizacji uczelni. Każdy krytykuje, ale posłusznie stawia się w kolejce, czasem nawet na 3 godziny przed rozpoczęciem zapisów. ..Na europejskich i amerykańskich uniwersytetach nie ma takich cyrków. Te dzisiejsze zapisy są rodem z PRL’u, jak odstoisz swoje, to dostaniesz co chcesz.

Ostatnie patologie akademickie w mediach

Plagiatowa epidemia wśród studentów i promotorów 

RPO walczy z dyskryminacją osób ze starą maturą na polskich uczelniach 

Sprawa plagiatu prof. Kameli Sowińskiej 

Szef katedry z klucza partyjnego ?

Plagiat pani rektor walczącej o etykę w biznesie