Zakleszczony uniwersytet

Uniwersytet w kleszczach

GW Wrocław

Uniwersytet Wrocławski. Uniwersytet jest w kleszczach, w sytuacji niemal bez wyjścia. W ogólnopolskich rankingach stoi dość wysoko, ale jeśli chodzi o poziom płac, to jest na szarym końcu. Stąd konflikty wokół podziału coraz mniejszej puli, którą rektor, wydziały i instytuty mają do rozdysponowania. Ona się kurczy, bo liczba studentów się kurczy – a Uniwersytet zbyt długo żył z dydaktyki i lekceważył badania. Nie jest tajemnicą, że coraz więcej naukowców – zwłaszcza młodych – przenosi swoje projekty badawcze na Politechnikę, gdzie są sprawniej i milej obsługiwane niż w gmachu głównym na Placu Uniwersyteckim, gdzie mnożą się szykany i bezsensowne przepisy.

Gdzie wolność badań naukowych?

Czego uczy „Towarzysz Generał”?

Nasz Dziennik, Prof. Grzegorz Kucharczyk

Krytyczne głosy na temat filmu „Towarzysz Generał” po raz kolejny w ostatnich latach skłaniają do zastanowienia się nie tylko nad stanem ducha i intelektu wspomnianych elit, ale również do refleksji nad ograniczeniami wolności słowa czy wprost badań naukowych, które istnieją i mnożą się na naszych oczach. Czy Trzecia Niepodległość budowana będzie na „instytucjonalizacji relatywizmu”, nie tylko etycznego, lecz także historycznego?

Poniżanie, zastraszanie, ostracyzm – to nie są dobre narzędzia toczenia sporów historiograficznych i w ten sposób nie zachęci się młodego pokolenia historyków do zajmowania się najnowszymi dziejami Polski. A może właśnie o to chodzi? Pokazową nauczkę już zresztą dano. Biograf Lecha Wałęsy został wyrzucony z pracy, a za „nieprawomyślną” książkę dostał „wilczy bilet” i najbliższą pracę naukową otrzymał… za oceanem. Gdzie wolność badań naukowych? Czy ktoś myślał o tym, że po dwudziestu latach trwania niepodległej Polski absolwent wydziału historii najstarszego polskiego uniwersytetu za napisanie wybitnej pracy magisterskiej (każdy, kto prowadzi seminaria magisterskie na jakiejkolwiek uczelni, musi to przyznać) zostanie wysłany do pracy w magazynie hipermarketu. Dla wielu jednak wolność poglądów oznacza wolność zgadzania się z ich poglądami. Wolność badań naukowych? Jak najbardziej, pod warunkiem, że ich wyniki nie będą godzić w „dobra osobiste” i „nie będą szerzyć klimatu nienawiści”.

Polska potrzebuje więcej absolwentów kierunków technicznych

Kudrycka: Polska potrzebuje więcej absolwentów kierunków technicznych

PAP – Nauka w Polsce

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka ogłosiła konkurs dla uczelni na realizację w roku akademickim 2010/2011 tzw. kierunków zamawianych. Inicjatywa ta ma zwiększyć liczbę absolwentów na kierunkach kluczowych dla rozwoju gospodarki. Konkurs ma wyłonić uczelnie, które w nowym roku akademickim będą prowadzić nowoczesne kształcenie na kierunkach takich jak np. automatyka i robotyka, biotechnologia, budownictwo, energetyka, informatyka, matematyka, mechatronika, ochrona środowiska i wzornictwo. 

W tegorocznej, drugiej edycji konkursu do dotychczasowej listy dodajemy trzy nowe kierunki: makrokierunki, kierunki unikatowe oraz studia międzykierunkowe” – poinformowała w piątek Kudrycka. „Chodzi o to, że najbardziej ambitni maturzyści podejmują studia interdyscyplinarne. W związku z tym liczymy, że wśród kierunków zamawianych znajdą się takie jak np. bioinformatyka i biologia systemów, inżynieria nanostruktur, studia ekonomiczno-matematyczne czy filozoficzno-kulturalne” – wyjaśniła minister.

Będzie trudniej o dotacje na badania naukowe

Fundusze unijne: Będzie trudniej o dotacje na badania naukowe

Dziennik-Gazeta Prawna

Zaostrzają się zasady dostępu do unijnych dotacji na prowadzenie badań naukowych. Firmy będą musiały wykazać, że ich projekty są nowością co najmniej w skali kraju.

Komitet monitorujący programu Innowacyjna Gospodarka zaakceptował nowe kryteria przyznawania unijnego wsparcia na projekty badawcze (chodzi o Działanie 1.4–4.1). W porównaniu z poprzednimi zasadami zaostrzył wymogi, które przedsiębiorcy muszą spełnić, aby dostać wsparcie ze środków UE.

– Zmiany zostały zaproponowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – mówi Ewa Fedor, członek komitetu i ekspert ds. funduszy unijnych Konfederacji Pracodawców Polskich.

Podkreśla, że projekty w najbliższym, kwietniowym konkursie będą musiały być lepiej przygotowane niż do tej pory.