Wyścigi naukowe

Chiny gonią Zachód w nauce. I wkrótce go prześcigną

Rz

Wydatki Pekinu na badania naukowe i techniczne rosną w rekordowym tempie. Unia i USA dostają zadyszki.

Do 2020 roku Chiny staną się największym centrum naukowym świata – wynika z raportu opracowanego przez ośrodek analityczny Thomson Reuters. To tam będzie się dokonywać największej liczby przełomowych odkryć, a kraj stanie się pionierem w dziedzinie nowoczesnych technologii. Raport wskazuje, że Unia Europejska i USA drepczą w miejscu, a Rosja przeżywa technologiczną zapaść.

– Nic nie powstrzyma marszu Chin w dziedzinie nauki. Nakłady na badania w Europie i Stanach Zjednoczonych maleją. Chińczycy to wykorzystają. Jedyna nadzieja to współpraca zachodnich naukowców z Chińczykami – mówi „Rz” Jonathan Adams, dyrektor ds. oceny badań w Thomson Reuters.

Chińskie władze od lat 80. prowadzą konsekwentną politykę wspierania sektora naukowego. Inwestują w uniwersytety i ściągają chińskich naukowców wykształconych za granicą, oferując im konkurencyjne warunki pracy. W ciągu ostatnich 20 lat kraj zdołał osiągnąć najwyższe światowe standardy w technologiach nuklearnych, kosmicznych, biologii i informatyce. W kolejnych latach błyskawiczny rozwój będzie przeżywał sektor naukowy związany z rolnictwem, a także biotechnologia i genetyka

Reklamy

To przecież student musi być beneficjentem wszelkich reform

Wykształcenie na wagę złota

serwis MNiSW – „Fakt“ z dn.26.01.10

To przecież student musi być beneficjentem wszelkich reform – pisze dziś prof. Barbara Kudrycka w dzienniku „Fakt“.

W 2009 r. przeprowadziliśmy pierwszą – po pilotażu w 2008 roku – edycję rządowego programu kierunków zamawianych. Ruszyliśmy z intensywną kampanią społeczną promującą studia inżynierskie. (…) Na wysokości zadania stanęły same uczelnie, uatrakcyjniły programy studiów, uruchomiły zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki, otwierały nowoczesne laboratoria. I szeroko włączyły się w promowanie wykształcenia technicznego. Wystarczyły niecałe dwa lata – i już wiemy, że było warto. Niemal podwoiła się liczba kandydatów walczących o indeksy na politechnikach, a na liście dwudziestu najpopularniejszych kierunków studiów zaroiło się od inżynierskich, które eksperci uznali za strategiczne dla rozwoju gospodarki. Budownictwo znalazło się na wysokim 4. miejscu – dwa lata temu było na 11!..

Każda uczelnia zobowiązana będzie do monitorowania losów swoich absolwentów. Będzie analizować, jak radzą oni sobie na rynku pracy i co trzeba poprawić w ofercie studiów, by już z dyplomem w kieszeni młodzi Polacy znaleźli uznanie w oczach pracodawcy. Powołany zostanie rzecznik praw absolwenta, który będzie reprezentantem i obrońcą świeżo upieczonych magistrów w ich relacjach z przedsiębiorcami czy korporacjami zawodowymi.

Można studiować zamiast biedować

Studia na koszt Unii

Rz

Zdobywanie wiedzy oraz doświadczenia zawodowego to główne powody, dla których studenci i absolwenci szkół wyższych korzystają ze stypendiów przyznawanych przez Unię Europejską. Najpopularniejsze z nich to: Erasmus, Leonardo da Vinci, Comenius i program „Młodzież w działaniu”

Z roku na rok studentów korzystających z unijnych stypendiów przybywa. – Nauka za granicą daje mnóstwo możliwości. To nie tylko kucie z podręczników do rana. Można poznać kulturę kraju, do którego się wyjeżdża, i podszkolić język. A udział w zagranicznym stypendium w CV robi wrażenie na przyszłym pracodawcy – ocenia Zuzia Kamińska, studentka V roku germanistyki na Uniwersytecie Warszawskim…

AHE bez odzysku

W AHE informatyka i zarządzanie nadal zakazane

GW

Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna chciała odzyskać kierunki odebrane przez ministerstwo, ale wczoraj dowiedziała się, że nic z tego.

We wrześniu 2009 r. Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna straciła informatykę, w październiku – zarządzanie (definitywnie ma zniknąć z AHE w marcu). Kierunki miały negatywną ocenę Państwowej Komisji Akredytacyjnej, co oznacza, że nie zapewniały kształcenia zgodnego ze standardami ministerstwa. 

Za biedni i za słabi na naukę

Nauka nie na polską kieszeń

Dziennik Polski

Polscy studenci rzadziej wyjeżdżają na zagraniczne stypendia niż ich koledzy z krajów europejskich. Powód? Zbyt wysokie koszty pobytu i słaba znajomość języków obcych. 

– Jesteśmy na szarym końcu pod względem studenckiej mobilności – mówi Marek Barański z Parlamentu Studentów RP, który opracował raport na temat zagranicznych wyjazdów.

W ramach badania studenci z różnych miast opowiedzieli, co stoi na przeszkodzie półrocznych lub rocznych pobytów na zagranicznych uczelniach. Na tej podstawie Parlament Studentów przygotował tzw. Czarną Listę Mobilności Studenckiej…

Raport Parlamentu Studentów pokazuje jeszcze jedną ważną barierę. Część studentów przyznaje, że nie decyduje się na wyjazd z powodu zbyt słabej znajomości języków obcych.

Pomysł na polski uniwersytet

Zakład, który chciałbym przegrać

Rz

Pomysł na polski uniwersytet, który natychmiast skoczy w rankingach w górę, to włączenie do UW najlepszych wydziałów z innych uczelni – pisze prezydent Wyższej Szkoły Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu…

Pomysł na polski uniwersytet, który natychmiast skoczy w rankingach w górę, to konsolidacja (a więc koncentracja najlepszych) – włączenie do Uniwersytetu Warszawskiego najlepszych wydziałów, a może tylko zespołów badawczych działających w obszarze nauk technicznych w innych uczelniach, dokonanie takiego samego kroku z najlepszymi ośrodkami badawczymi PAN działającymi w Warszawie, wreszcie połączenie warszawskiego Uniwersytetu Medycznego z UW.

Powstaje w ten sposób uniwersytet o szerokim spektrum badań porównywalnym do obszarów badań, jakie reprezentują czołowe światowe uniwersytety. Taki sam proces minister mógłby wykonać w Krakowie, poszerzając spektrum działania drugiego uniwersytetu narodowego. Jeżeli temu towarzyszyłoby zwiększenie corocznego budżetu przejmowanych przez UW i UJ jednostek o minimum 25 proc., to podejrzewam, że takich uczonych, którzy rezygnowaliby z pracy w UW i UJ, byłoby niewielu. Przy okazji rektorzy UJ i UW, korzystając ze „stanu wyjątkowego”, mogliby się pozbyć najgorszych własnych pracowników i najsłabszych jednostek organizacyjnych. Tak to zaczynają robić inni – np. Skandynawowie. U nas sam pomysł zostanie uznany za głupi i nieodpowiedzialny. Więc skończy się na tym, że ze smutkiem będę odbierał 2 stycznia 2021 roku niebieskiego Jasia Wędrowniczka od pani Barbary Kudryckiej. Bo naprawdę bardzo chciałbym zakład przegrać!

ABW w nauce

ABW garnie się do nauki

Nasz Dziennik

Podkomisja nauki i szkolnictwa wyższego, mimo protestów środowiska naukowego oraz posłów opozycji, przegłosowała, że w kierownictwie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oprócz przedstawiciela Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Administracji i Spraw Wewnętrznych będzie zasiadał także reprezentant szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Taki pomysł przedstawił w liście do minister nauki Barbary Kudryckiej ppłk Krzysztof Bondaryk, szef ABW. To już jego drugie podejście. Poprzednia próba umieszczenia funkcjonariusza ABW w instytutach badawczych zakończyła się fiaskiem. – To jest bardzo niepokojący sygnał, dlatego że nauka jest tą sferą działalności, która nie powinna być poddawana żadnej formie cenzury i kontroli – podkreśla Zbigniew Wassermann (PiS), koordynator służb specjalnych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.