Wyścigi naukowe

Chiny gonią Zachód w nauce. I wkrótce go prześcigną

Rz

Wydatki Pekinu na badania naukowe i techniczne rosną w rekordowym tempie. Unia i USA dostają zadyszki.

Do 2020 roku Chiny staną się największym centrum naukowym świata – wynika z raportu opracowanego przez ośrodek analityczny Thomson Reuters. To tam będzie się dokonywać największej liczby przełomowych odkryć, a kraj stanie się pionierem w dziedzinie nowoczesnych technologii. Raport wskazuje, że Unia Europejska i USA drepczą w miejscu, a Rosja przeżywa technologiczną zapaść.

– Nic nie powstrzyma marszu Chin w dziedzinie nauki. Nakłady na badania w Europie i Stanach Zjednoczonych maleją. Chińczycy to wykorzystają. Jedyna nadzieja to współpraca zachodnich naukowców z Chińczykami – mówi „Rz” Jonathan Adams, dyrektor ds. oceny badań w Thomson Reuters.

Chińskie władze od lat 80. prowadzą konsekwentną politykę wspierania sektora naukowego. Inwestują w uniwersytety i ściągają chińskich naukowców wykształconych za granicą, oferując im konkurencyjne warunki pracy. W ciągu ostatnich 20 lat kraj zdołał osiągnąć najwyższe światowe standardy w technologiach nuklearnych, kosmicznych, biologii i informatyce. W kolejnych latach błyskawiczny rozwój będzie przeżywał sektor naukowy związany z rolnictwem, a także biotechnologia i genetyka

Komentarze 4

  1. A u nas np. fizycy muszą prowadzić zajęcia głównie z informatyki. Bo zajęć z ich dziedziny, jest jak na lekarstwo. No, ale co to obchodzi Pana Premiera, czy Panią Minister Kudrycką. Dla nich fizyka to nuklearne „bum!”, czy „jakieś tam badania”. Niech się fizycy W OGÓLE cieszą, że mają zajęcia dydaktyczne. A jak pogodzą je z wymogiem prowadzenia działalności naukowej, to ich sprawa. Nieważne, czy jak przejdą na emeryturę, będą ludźmi wykończonymi intelektualnie, zmęczonymi i wyczerpanymi przez nadmiar obowiązków. To już nie jest ważne. Masz robotę – zasuwaj, nie podoba Ci się – spadaj, ot taka rzeczywistość. Oczywiście, jak zasuwasz, to nie wolno Ci się nie przygotować od dydaktyki. O nie ! Jaka byłaby to zbrodnia, gdyby się okazało, że nie umiesz odpowiedzieć na pytanie studenta, jak się używa dajmy na to, kontenera „vector” z STL. Oooo, to straszne przestępstwo, prawda ? No i nie jest ważne, że nie przygotowałeś się nie dlatego, że dzień wcześniej byłeś na imprezie, ale dlatego, bo od iluś miesięcy walczysz z trudnymi obliczeniami w swojej pracy. Co to kogo obchodzi ? Doba ma 24 godziny, Pan Stroustrup wymyślił C++, inni wymyślili STL-a, ktoś inny wymyślił, że zajęć z fizyki ma być tyle, a tyle, a recenzent w czasopiśmie (być może) wymyśli, że jak nie zrobisz tego i tego, to spadaj ze swoją pracą. Dlatego harujesz, jak wół. Cóż, Pani Kudryckiej do głowy nie przyjdzie, na czym polega praca naukwoa w naukach ścisłych.

    • Kto kończy fizykę i nauczył się pracy z komputerem w końcu pracuje jako informatyk. Studia z fizyki są tylko dla pasjonatów (w kraju). Badania naukowe z dziedziny fizyki są tak bardzo kosztowne, że wątpie czy za jakieś 10 – 20 lat ktoś będzie coś robił i publikował z tej dziedziny na pozimie średniej światowej. Młodzi muszą wyjechać za granicę, aby pracować w tej dziedzinie, ale najczęściej lądują gdzieś przy komputerze w jakimś labie, bo ktoś musi to robić. Dobrze, że obecnie bardzo wiele się mówi i pisze o nauce, a młodzi ludzie dzieki temu wyrobią sobie zdanie. Jaką drogę wybiorą – bedzie zależało od ich samych, ale przynajmniej wiedzą co ich czeka.

  2. Przesadza Pan i to zdecydowanie. Cyt.”Kto kończy fizykę i nauczył się pracy z komputerem w końcu pracuje jako informatyk.” – gdzie Pan tą fizykę kończył ? Ja studiowałem w połowie lat 90-tych i na I r. ZAWSZE były zajęcia z informatyki. WSZYSCY musieli je zaliczyć, bez względu na to, jakie mieli plany na przyszłość, chyba, że nie interesowało ich zaliczenie I roku studiów. Zatem argument, że jakoby los informatyka dotyczył tylko tych, co na fizyce stronili od komputera, jest po prostu śmieszny.
    Zresztą jest np. fizyka teoretyczna, nie wymagająca aż tak ogromnych nakładów, jak fizyka doświadczalna.
    Ponadto, pisze Pan, ze badania w fizyce są kosztowne, czyli nie ma na nie pieniędzy. A na co w Polsce wywala się grube pieniądze, mówiąc, że to na „badania naukowe” ?

  3. Zatem trzeba wyjechać za granicę, aby się bawić w fizykę. Tyle, że aby wyjechać i pracować nei przy garach w pubie,a le jako fizyk, trzeba:

    1. mieć odpowiedni dorobek naukowy
    no i dość często:
    2. mieć opinię dwóch zagranicznych profesorów fizyki

    Oczywiście, ja mogę przedstawić dorobek, o ile słowo „dorobek” potraktuję wyłącznie jako nazwę. Wówczas mogę podpiąć np. wykłady z języka C++, bo ich mam dość dużo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: