Słabo się odbijamy w lustrze osiągnięć nauki europejskiej i światowej

Ta wysoka samoocena ma rysy

GW

Rozmowa z minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbarą Kudrycką.

„Czy twoja uczelnia zasługuje na miano wyższej?” – prawie wszyscy naukowcy odpowiedzieli „tak”. Ale wśród studentów wielu było mniej zdecydowanych: połowa studentów uczelni niepublicznych i prawie 30 proc. z uczelni publicznych zakreśliło „raczej tak”. Zawahali się…

– Tak, bo słabo się odbijamy w lustrze osiągnięć nauki europejskiej i światowej. W ostatnim prestiżowym rankingu „Timesa” polską uczelnię można znaleźć dopiero w czwartej setce: Uniwersytet Jagielloński na 302. miejscu, a Uniwersytet Warszawski – w połowie czwartej setki.

Takie pozycje wynikają ze stosunkowo słabej cytowalności polskich naukowców w prestiżowych pismach zagranicznych, z niewielkiej liczby grantów uzyskiwanych w UE, z niskiej innowacyjności, z bardzo małej liczby zgłoszonych patentów. A zatem mimo dobrego samopoczucia środowiska odzwierciedlonego w tym badaniu musimy przeprowadzić pewne zmiany systemowe. Wśród nich będzie wyłanianie KNOW-ów, czyli elitarnych ośrodków naukowych i dydaktycznych, którym zagwarantujemy poważny zastrzyk finansowy: na badania, wynagrodzenia dla naukowców i stypendia dla wybitnych studentów oraz doktorantów. Tylko w ten sposób może zaczną powstawać silne szkoły naukowe, na wzór przedwojennej szkoły matematyki prof. Banacha. Mam nadzieję, że zmobilizujemy naukowców do odważniejszej konkurencji w Europie i świecie, a także będziemy wyławiać i pielęgnować diamenty, których wśród studentów i młodych uczonych nie brakuje.

Komentarze 3

  1. Niech zamiast zajęć z fiyzki, czy matematyki, niech dołożą fizykom prowadzenie np. kursu HTML-a, C++, czy programowanie sieciowe – od razu będą mieli więcej czasu na badania w fizyce. Proponuję Pani Min. Kudryckiej – prof. nauk prawnych, dać zajęcia z literatury średniowiecznej. Zobaczymy, czy będzie zachwycona.

  2. A literatura średniowieczna jest w łacinie. 🙂

  3. Kiedy ilość studentów fizyki spadła drastycznie, to nie zastanawiano się, dlaczego się tak dzieje, nie próbowano temu przeciwdziałać. Nie podjęto działań, żeby chorobę wyleczyć, tylko żeby zbić gorączkę – czyli w tym przypadku widmo bezrobocia dla fizyków na uczelniach. Zbito tę gorączkę przede wszystkim zajęciami z informatyki, które nierzadko odciągają fizyka od tego, co powinien robić. Dzisiejsza informatyka to już nie tylko programowanie w PASCALU, ale również w C./C++, zaawansowane technologie bazodanowe, systemy operacyjne, programowanie sieciowe itd. To rzeczy same w sobie bardzo interesujące, ale bardzo szybko rozwijające się, wymagające coraz to większego czasu na ich poznanie. NIE SPOSÓB dzisiaj znać się na WSZYSTKIM.
    Najpierw, Szanowne Ministerstwo, trzeba zwiększyć ilość godzin z przedmiotów fizycznych tam, gdzie się da, bo zajęcia dydaktyczne powinny rozwijać człowieka w jego dziedzinie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: