Obchody 70. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego

Prezydent: Ideały Państwa Podziemnego w stanie wojennym

Rz

Podczas obchodów 70. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego prezydent Lech Kaczyński przypomniał bohaterstwo członków organizacji.

– Polskie Państwo Podziemne jest dowodem, że Polacy nigdy z utratą niepodległości pogodzić się nie mogą; Armia Krajowa, Powstanie Warszawskie, Akcja „Burza”, wojna partyzancka w latach 1943-44 to rzeczy, które przynoszą chwałę polskiego oręża, to oczywiście chwała naszego narodu – mówił prezydent.

Kaczyński podkreślił, że Polskie Państwo Podziemne stworzyli wychowankowie II Rzeczpospolitej i stwierdził, że tradycja niegodzenia się na niewolę objawiła się m.in. w trakcie stanu wojennego po 13 grudnia 1981 r.

W trakcie uroczystości, które odbyły się pod stołecznym pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej prezydent wręczył odznaczenia państwowe m.in. historykowi dr Andrzejowi Kunertowi i Henrykowi Piskunowiczowi „za wybitne zasługi w dokumentowaniu i upamiętnianiu prawdy o najnowszej historii Polski, w szczególności dziejów Polskiego Państwa Podziemnego”.

W sprawie Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi

Serwis KRASP:

Stanowisko w sprawie Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi

Więcej informacji po kliknięciu tutaj.

Lament nad TVP

Wildstein na niedzielę

Rz

Pisałem już wielokrotnie, że III RP to królestwo Tartuffe”a, czyli molierowskiego świętoszka, wielki bal przebierańców. Od momentu gdy próba przywrócenia elementarnej sprawiedliwości nazwana została „nienawiścią”; gdy wymogiem „wybaczenia” okazała się nie tylko zgoda, aby łotry mogły się cieszyć owocami swoich łotrostw, ale, aby łotrostwa te prawnie wymazać z pamięci; i gdy „godność” przeciwstawiona została prawdzie — Tartuffe zatriumfował w naszym kraju. „Świętoszek” to tragedia choć śmieszna, a jej bohater jest postacią demoniczną. Finalnie świętoszek wygrywa, a happy end dopisany przez Moliera na zasadzie deux ex machina uspokaja tylko naiwnych. Demoniczność Tartuffe’a polega na tym, że odwraca on znaczenia, podszywa się pod najwyższe ideały, parodiuje rzeczy najpoważniejsze. Świętoszek to uniwersalny bohater powszechnej przypowieści. Dlatego nie powinno się go zamykać w lamusie oswojonej przeszłości. Zawsze podążał będzie z duchem czasu, który wyczuwa lepiej niż ktokolwiek inny. W Europie współczesnej będzie rzecznikiem homoseksualistów, feministek i imigrantów. Podszywając się pod wzniosłe idee humanistyczne i klepiąc pacierze poprawności politycznej robił będzie karierę w domu modnym Orgona.

Hipokryzja III RP objawia się w tym co zawsze. Z napuszoną miną można pastwić się nad tymi, którzy są za słabi, aby odpowiedzieć. Można ścigać prawie nieistniejących neonazistów czy mochery, ale w żadnym wypadku tych, którzy mają władzę i znaczenie.

Darmowy dostęp do publikacji naukowych i baz danych

Kudrycka otworzy wielką bibliotekę w Internecie

Rz

Chce dać uczelniom darmowy dostęp do zagranicznych czasopism. I powołać rzecznika praw absolwentów.

W styczniu 2010 r. Ministerstwo Nauki zamierza otworzyć Bibliotekę Wirtualnej Nauki dostępną przez Internet dla wszystkich uczelni i instytucji naukowych w kraju. Znajdą się w niej prestiżowe publikacje naukowe i bazy danych: Web of Science, Science Direct, Springer 2010, EBSCO Publishing, JCR 2010, CPCI 2010.

– Na bazy wykupimy licencję krajową. Będą dla uczelni bezpłatne. Chcemy, by z zagranicznych publikacji korzystali i naukowcy, i studenci – podkreśla prof. Barbara Kudrycka, minister nauki.

– Podobne rozwiązania stosują biedniejsze kraje europejskie – mówi prof. Zdzisław Pietrzyk, dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej, która udostępnia zagraniczne publikacje naukowcom i studentom UJ. – Dla polskich uczelni zakup dostępu do prestiżowych baz to często kwota rzędu powyżej miliona złotych.

Resort nauki zapowiada też, że dofinansuje dostęp do ważnych dla naukowców baz: Nature 2010, Math 2010, Science 2010, Scopus 2010, Source OECD 2010. Licencje wykupuje się na rok. Na cały projekt ministerstwo przeznaczy 170 mln zł ze środków unijnych….

O ile wirtualna biblioteka spotyka się, akceptacją środowisk naukowych, o tyle sceptycznie podchodzą one do innego pomysłu resortu: powołania rzecznika praw absolwenta.

– Będzie to funkcja w Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego – mówi dr Andrzej Kurkiewicz z resortu nauki. Rada odpowiada za standardy kształcenia, ma wpływ na programy studiów, a zadaniem RPA będzie analiza efektów kształcenia, utrudnień dla absolwentów i dbanie o dostosowanie programów do rynku pracy – tłumaczy

– Uczelnie mają biura karier, które pomagają absolwentom. Może lepiej więcej pieniędzy przeznaczyć na praktyki zawodowe, zamiast tworzyć nowy organ – dodaje dr Jacek Przygodzki, rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego.

Resort twierdzi, że rzecznik praw absolwenta nie będzie nowym urzędem ani nie będzie miał rozbudowanego biura.

Dodatkowe pieniądze dla studentów

Dodatkowe pieniądze dla studentów

tvn.24

Samorządy, fundacje, stowarzyszenia, a nawet osoby fizyczne będą mogły przyznawać stypendia studentom i doktorantom – zdecydował Sejm. Do tej pory było to niemożliwe.

Posłowie wprowadzili także m.in. przepis, który umożliwi ministerstwu nauki zlecanie uczelniom wojskowym i służb państwowych, artystycznym, medycznym i morskim realizację tzw. kierunków zamawianych, czyli tych, które są strategiczne dla gospodarki kraju.

Zmiana ta spowoduje, że uczelnie te będą mogły finansować ze środków unijnych za pośrednictwem MNSIW realizację takich kierunków, jak np. budownictwo, inżynieria środowiska, energetyka, elektrotechnika, matematyka, biotechnologia, mechanika i budowa maszyn…

The universities say the problem is money.

Want to know why professors don’t teach?

The Globe and mail

Iwent to university back in the golden age. Our classes were small and many of our professors were creative and enthusiastic. They even marked our papers themselves. There was lots of scope for what is now known as “engagement,” which means that although we were undergraduates, some of them were happy to hang around with us drinking coffee, smoking dope and arguing about Blake and life…

Meantime, the dropout rate is at an all-time high. At the University of Manitoba, about 30 per cent of all students drop out in their first year. Only 56 per cent finish their degrees within six years. That’s not unusual. Universities are rewarded for getting bums in seats, not for educating and graduating them.

The universities say the problem is money. If only they had more of it, they could do a better job of educating undergraduates. There’s just one catch. Educating undergraduates is just about the last thing most professors want to do.

“My colleagues do everything they can to get out of teaching,” says Rod Clifton, who works in the faculty of education at the University of Manitoba.

Mr. Clifton’s proposition is that universities are unaccountable for results, if, by results, you mean successfully educating students. That is because they are run for the benefit of professors. In the reward system of universities, it’s research, not teaching, that matters. Professors are rewarded not for turning out high-quality graduates, but for turning out books and papers – even if they are unread. This perverse system stubbornly persists, despite the fact that everyone knows it’s absurd.

Nowe stypendia bez podatku

Nowe stypendia bez podatku

Dziennik Gazeta Prawna

Stypendia dla studentów i doktorantów uzyskane od osób prywatnych oraz pomoc materialna z samorządów będą zwolnione z PIT.

Wczoraj w Sejmie odbyło się drugie czytanie nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, która umożliwia udzielanie studentom i doktorantom pomocy materialnej przez samorządy oraz przyznawanie im stypendiów przez podmioty prywatne.

Nowe formy wsparcia będą korzystały ze zwolnień podatkowych regulowanych w ustawie o PIT (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.), co potwierdza Bartłomiej Atys, radca prawny w Kancelarii Prawnej Atys i Wspólnicy…

Do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym wprowadzona zostanie możliwość przyznawania stypendiów za wyniki w nauce dla studentów oraz stypendiów naukowych dla doktorantów przez osoby fizyczne oraz niepubliczne osoby prawne. Zasady przyznawania tych stypendiów ma zatwierdzać minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego po zasięgnięciu opinii Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego.

Warstwy kierownicze należy zlikwidować

Warstwy kierownicze należy zlikwidować

Tygodnik Powszechny

Zagłada polskich elit była od początku celem obu okupantów. Usunięcie warstwy przywódczej miało zagwarantować im spokój i panowanie nad ziemiami polskimi.

Pierwsze działania wymierzone w polską inteligencję zostały podjęte jeszcze przed rozpoczęciem wojny. W ostatniej dekadzie sierpnia rozpoczęły się aresztowania przedstawicieli polskich elit żyjących na terenie Niemczech (duchowni, dziennikarze, nauczyciele, działacze mniejszościowi). Część z nich stracono natychmiast, pozostałych umieszczono w obozach koncentracyjnych. Akcję kontynuowano po wybuchu wojny.

Sowieci podobne działania, aczkolwiek na szerszą skalę, przeprowadzili już wcześniej. W ramach tak zwanej „operacji polskiej” NKWD w latach 1937-38 rozstrzelano ponad 111 tys. osób, dziesiątki tysięcy umieszczono w łagrach i deportowano.

Doktor filozofii skazany za plagiat

Toruń: doktor filozofii skazany za plagiat

ONET

Doktor z wydziału filologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu został ukarany dziesięcioletnim zakazem wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego za dopuszczenie się plagiatu. Naukowiec przetłumaczył i wydał pod własnym nazwiskiem dwie cudze książki.

Dr Jakub W. stanął przed komisją dyscyplinarną wydziału, a rzecznik dyscyplinarny wnioskował o dożywotni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela. Naukowiec przyznał się do winy i komisja ostatecznie zdecydowała o wydaniu zakazu na dziesięć lat.

Orzeczenie w sprawie dr. W. jest nieprawomocne i może on się jeszcze odwoływać do uczelnianej komisji dyscyplinarnej. „Gdy orzeczenie się uprawomocni, zgodnie z przepisami będzie obowiązywało we wszystkich uczelniach na terenie kraju” – poinformował we wtorek dr Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy UMK.

Sprawą plagiatu doktora zajmuje się także prokuratura. Na rozstrzygnięcie komisji dyscyplinarnej oczekuje nadal inny naukowiec z wydziału filologicznego, prof. Janusz G., któremu zarzucono bezprawne wykorzystanie fragmentów pracy koleżanki z wydziału.

Sprzeciw rektorów

Sprzeciw rektorów

Dziennik Polski

EDUKACJA. Rektorzy polskich uczelni od kilku miesięcy przygotowują strategię rozwoju szkolnictwa wyższego, mimo że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zleciło to zadanie zagranicznej firmie konsultingowej. Dopiero wczoraj resort zapewnił, że postulaty akademików zostaną przeanalizowane.

– Jesteśmy bardzo rozczarowani. Uważamy, że rektorzy znają lepiej polskie środowisko akademickie i problemy, z którymi borykają się uczelnie, dlatego to oni powinni wypracować sposoby ich rozwiązania, a nie ktoś z zewnątrz – mówi prof. Jerzy Malec, rektor Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.

Rektorzy zrzeszeni w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich oraz Fundacja Rektorów Polskich już od kilku miesięcy przygotowują nową strategię. Akademicy analizują obecną sytuację uczelni i ustalają możliwości rozwoju nauki i szkolnictwa do 2020 roku.

Propozycje zmian będą chcieli przedstawić rządowi jeszcze pod koniec tego roku. – Mamy nadzieję, że zostaną one wzięte pod uwagę przez ministerstwo – mówi prof. Malec.

Jednak nie wszyscy przedstawiciele środowiska twierdzą, że zlecenie tego zadania międzynarodowemu konsorcjum jest złym pomysłem. Jak zauważa dr Krzysztof Pawłowski, prezydent Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, dzięki temu można spojrzeć na polskie szkolnictwo z dystansem, przyjrzeć się zagranicznym rozwiązaniom i skorzystać z nich….