Lament nad TVP

Wildstein na niedzielę

Rz

Pisałem już wielokrotnie, że III RP to królestwo Tartuffe”a, czyli molierowskiego świętoszka, wielki bal przebierańców. Od momentu gdy próba przywrócenia elementarnej sprawiedliwości nazwana została „nienawiścią”; gdy wymogiem „wybaczenia” okazała się nie tylko zgoda, aby łotry mogły się cieszyć owocami swoich łotrostw, ale, aby łotrostwa te prawnie wymazać z pamięci; i gdy „godność” przeciwstawiona została prawdzie — Tartuffe zatriumfował w naszym kraju. „Świętoszek” to tragedia choć śmieszna, a jej bohater jest postacią demoniczną. Finalnie świętoszek wygrywa, a happy end dopisany przez Moliera na zasadzie deux ex machina uspokaja tylko naiwnych. Demoniczność Tartuffe’a polega na tym, że odwraca on znaczenia, podszywa się pod najwyższe ideały, parodiuje rzeczy najpoważniejsze. Świętoszek to uniwersalny bohater powszechnej przypowieści. Dlatego nie powinno się go zamykać w lamusie oswojonej przeszłości. Zawsze podążał będzie z duchem czasu, który wyczuwa lepiej niż ktokolwiek inny. W Europie współczesnej będzie rzecznikiem homoseksualistów, feministek i imigrantów. Podszywając się pod wzniosłe idee humanistyczne i klepiąc pacierze poprawności politycznej robił będzie karierę w domu modnym Orgona.

Hipokryzja III RP objawia się w tym co zawsze. Z napuszoną miną można pastwić się nad tymi, którzy są za słabi, aby odpowiedzieć. Można ścigać prawie nieistniejących neonazistów czy mochery, ale w żadnym wypadku tych, którzy mają władzę i znaczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: