Warstwy kierownicze należy zlikwidować

Warstwy kierownicze należy zlikwidować

Tygodnik Powszechny

Zagłada polskich elit była od początku celem obu okupantów. Usunięcie warstwy przywódczej miało zagwarantować im spokój i panowanie nad ziemiami polskimi.

Pierwsze działania wymierzone w polską inteligencję zostały podjęte jeszcze przed rozpoczęciem wojny. W ostatniej dekadzie sierpnia rozpoczęły się aresztowania przedstawicieli polskich elit żyjących na terenie Niemczech (duchowni, dziennikarze, nauczyciele, działacze mniejszościowi). Część z nich stracono natychmiast, pozostałych umieszczono w obozach koncentracyjnych. Akcję kontynuowano po wybuchu wojny.

Sowieci podobne działania, aczkolwiek na szerszą skalę, przeprowadzili już wcześniej. W ramach tak zwanej „operacji polskiej” NKWD w latach 1937-38 rozstrzelano ponad 111 tys. osób, dziesiątki tysięcy umieszczono w łagrach i deportowano.

Doktor filozofii skazany za plagiat

Toruń: doktor filozofii skazany za plagiat

ONET

Doktor z wydziału filologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu został ukarany dziesięcioletnim zakazem wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego za dopuszczenie się plagiatu. Naukowiec przetłumaczył i wydał pod własnym nazwiskiem dwie cudze książki.

Dr Jakub W. stanął przed komisją dyscyplinarną wydziału, a rzecznik dyscyplinarny wnioskował o dożywotni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela. Naukowiec przyznał się do winy i komisja ostatecznie zdecydowała o wydaniu zakazu na dziesięć lat.

Orzeczenie w sprawie dr. W. jest nieprawomocne i może on się jeszcze odwoływać do uczelnianej komisji dyscyplinarnej. „Gdy orzeczenie się uprawomocni, zgodnie z przepisami będzie obowiązywało we wszystkich uczelniach na terenie kraju” – poinformował we wtorek dr Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy UMK.

Sprawą plagiatu doktora zajmuje się także prokuratura. Na rozstrzygnięcie komisji dyscyplinarnej oczekuje nadal inny naukowiec z wydziału filologicznego, prof. Janusz G., któremu zarzucono bezprawne wykorzystanie fragmentów pracy koleżanki z wydziału.

Sprzeciw rektorów

Sprzeciw rektorów

Dziennik Polski

EDUKACJA. Rektorzy polskich uczelni od kilku miesięcy przygotowują strategię rozwoju szkolnictwa wyższego, mimo że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zleciło to zadanie zagranicznej firmie konsultingowej. Dopiero wczoraj resort zapewnił, że postulaty akademików zostaną przeanalizowane.

– Jesteśmy bardzo rozczarowani. Uważamy, że rektorzy znają lepiej polskie środowisko akademickie i problemy, z którymi borykają się uczelnie, dlatego to oni powinni wypracować sposoby ich rozwiązania, a nie ktoś z zewnątrz – mówi prof. Jerzy Malec, rektor Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.

Rektorzy zrzeszeni w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich oraz Fundacja Rektorów Polskich już od kilku miesięcy przygotowują nową strategię. Akademicy analizują obecną sytuację uczelni i ustalają możliwości rozwoju nauki i szkolnictwa do 2020 roku.

Propozycje zmian będą chcieli przedstawić rządowi jeszcze pod koniec tego roku. – Mamy nadzieję, że zostaną one wzięte pod uwagę przez ministerstwo – mówi prof. Malec.

Jednak nie wszyscy przedstawiciele środowiska twierdzą, że zlecenie tego zadania międzynarodowemu konsorcjum jest złym pomysłem. Jak zauważa dr Krzysztof Pawłowski, prezydent Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, dzięki temu można spojrzeć na polskie szkolnictwo z dystansem, przyjrzeć się zagranicznym rozwiązaniom i skorzystać z nich….

Za rok może zniknąć kilka uniwersytetów

Za rok może zniknąć kilka uniwersytetów

Dziennik Gazeta Prawna

Część uczelni straci prawo do nazwy uniwersytet, bo nie spełni ustawowych wymogów. Posłowie chcą wydłużyć o dwa lata okres, w którym uczelnie dostosują się do przepisów. Prawo do swoich nazw może stracić Szkoła Główna Handlowa i Akademia Górniczo-Hutnicza.

Studenci, którzy dostali się na studia na uniwersytecie, mogą otrzymać dyplom np. akademii. Podobny problem dotyczy studentów politechnik. Do 30 czerwca 2010 r. nazwy uczelni muszą bowiem zostać dostosowane do wymogów zawartych w ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym.

Wiele szkół wyższych, w tym przede wszystkim najmłodsze polskie uniwersytety, nie będą w stanie ich spełnić. Stracą wtedy prawo do posługiwania się dotychczasową nazwą i będą funkcjonować np. jako tzw. uniwersytety przymiotnikowe (np. przyrodnicze, humanistyczne) albo akademie. Prawo do korzystania ze swoich oryginalnych, tradycyjnych nazw mogą też stracić tak renomowane uczelnie jak Szkoła Główna Handlowa, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego czy Akademia Górniczo-Hutnicza.

Czas na dostosowanie się do nowych wymogów chcą wydłużyć posłowie. Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu odbędzie się II czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Zgodnie z nim nazwy uczelni mają być dostosowane do przepisów ustawy w 2012 roku.

Zdaniem posłów, którzy złożyli projekt nowelizacji prawa o szkolnictwie wyższym, problemy ze spełnieniem nowych wymogów może mieć nawet 7 z 18 funkcjonujących obecnie uniwersytetów. Dlatego posłowie przygotowali projekt nowelizacji prawa o szkolnictwie wyższym, zgodnie z którym wymogi dotyczące nazewnictwa uczelni obowiązywałyby dopiero od 30 czerwca 2012 r.

Rząd popiera ten projekt, ale wskazuje na problemy legislacyjne.