Magister Olbrychski?

Magister Olbrychski?

Rz

Aktor pisze pracę magisterską, żeby wykładać w Akademii Teatralnej.

Daniel Olbrychski podkreśla, że brak tytułu naukowego nie jest konsekwencją tego, że wyrzucono go z PWST…

Kiedy Andrzej Strzelecki został rektorem Akademii Teatralnej, poprosił Daniela Olbrychskiego, żeby wykładał wiersz w tzw. klasie mistrzowskiej.

– Szanuję bardzo Andrzeja Strzeleckiego i zgodziłem się na próbę, a potem rozsmakowałem w pedagogicznej pracy. Pracowałem na zlecenie. Rektor Strzelecki uznał, że ze względów proceduralnych lepiej będzie mnie zatrudnić na etacie, muszę jednak napisać pracę magisterską. Nie zdziwiłem się. To oczywiste, że w gronie pedagogów Akademii Teatralnej obowiązują pewne standardy. Obiecałem napisać pracę. Nie widzę w tym problemu. Popełniłem parę książek, lubię pisać.

Magisterka o sobie

Jako temat Daniel Olbrychski wybrał swoje role w filmowych adaptacjach klasycznych dzieł napisanych wierszem.

– Myślałem, że będę miał czas podczas wakacji, ale zdarzył mi się film z Angeliną Jolie oraz rola u mojego przyjaciela Miklosa Jancso. Jesień też się zapowiada ciekawie, ale magisterium traktuję poważnie. Muszę tylko znaleźć czas. Mam już 15 stron rękopisu.

Zapytaliśmy Daniela Olbrychskiego, czy rozmawiał o swojej pracy z Angeliną.

– Nie wiedziałaby, o co chodzi – odparł. – W Ameryce nie ma takich wymogów. Aktorzy nie mają tytułów naukowych.

Czy aktor będzie miał tremę przed obroną magisterium?

– Myślę, że będzie to miła rozmowa o moich rolach w „Weselu”, „Panu Tadeuszu” i „Zemście”. Do pracy dołączę recenzje, również te krytyczne.

Artyści z tytułami

Uczelnie artystyczne działają zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym – mówi profesor Krzysztof Globisz, prorektor krakowskiej PWST – i muszą mieć określoną liczbę profesorów i doktorów.

Wybitni artyści nie dowartościowują się tytułami naukowymi – dodaje profesor Andrzej Strzelecki, rektor Akademii Teatralnej w Warszawie. – Mogę ich zatrudniać na zlecenie, ale trzeba przestrzegać zapisów ustawy. Profesorowie odchodzą. Ostatnio zmarł Zbigniew Zapasiewicz, dlatego namawiam Krystynę Jandę, Wojciecha Pszoniaka, Krzysztofa Majchrzaka, którzy wrócili na uczelnię jako wykładowcy, żeby rozpoczęli przewód doktorski.

—j.c.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: