Sprawa habilitacji Marka Edelmana

Sprostowanie informacji podanej w „Wydarzeniach” TV Polsat, jakoby Uniwersytet Jagielloński wstrzymał habilitację doktora Marka Edelmana w 1967 roku

Aktualności UJ

S P R O S T O W A N I E

Informacja podana w „Wydarzeniach”  w TV Polsat w dniu 8 czerwca, jakoby Uniwersytet Jagielloński wstrzymał habilitację doktora Marka Edelmana w 1967 roku jest nieprawdziwa. Procedura habilitacyjna dr Marka Edelmana prowadzona była na przełomie lat 1966/1967 przed Radą Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Krakowie. Rada Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Krakowie, wystąpiła pismem z dnia 25 kwietnia 1967 roku do Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej – przez Departament Szkolnictwa Wyższego i Nauki, z wnioskiem o zatwierdzenie uchwały o nadaniu Markowi Edelmanowi stopnia naukowego docenta nauk medycznych. W lutym 1969 roku, Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej odesłało całość materiałów dotyczących przewodu habilitacyjnego bez wyjaśnienia przyczyn i bez pisma przewodniego. To tam, a nie na Akademii Medycznej i Uniwersytecie  Jagiellońskim, ze względów politycznych, procedura nadania dr. Markowi Edelmanowi stopnia doktora habilitowanego została zablokowana.

rzecznik prasowy UJ

Reklamy

Zamieszanie na UJ. Padł elektroniczny system rekrutacji

Zamieszanie na UJ. Padł elektroniczny system rekrutacji

GW

Chaos, brak informacji i długie kolejki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Popsuł się system elektronicznej rekrutacji. Powód? Padł przeciążony serwer gromadzący dane i wpisy przyszłych studentów.


Rosyjscy historycy wezwali do uczciwej oceny polityki ZSRR w 1939 r.

Kowaliow: Stalin był młodszym partnerem Hitlera

Rz

Rosyjscy historycy wezwali do uczciwej oceny polityki ZSRR w 1939 r. Ale ich głosu w Rosji nikt nie słyszy

– Pakt Ribbentrop-Mołotow był początkiem całej serii działań, w których ZSRR łamał podpisane przez siebie porozumienia i prawo międzynarodowe. Było to de facto porozumienie dwóch agresorów – podkreślał na wczorajszej konferencji w Moskwie Siergiej Słucz, historyk Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN). Tłumaczył, że z prawnego punktu widzenia atak

17 września 1939 r. był agresją. – To, że nie było wypowiedzenia wojny przez żadną ze stron, tego nie zmienia – zaznaczył.

Znany obrońca praw człowieka Siergiej Kowaliow odniósł się do tezy, że Stalin w przededniu II wojny światowej “nie miał wyjścia” i musiał zawrzeć sojusz z Hitlerem. – Stalin był podłym pragmatykiem – ocenił. – Nie mógł się dogadać z Anglią i Francją, by oddały mu Europę Wschodnią, więc porozumiał się z Hitlerem i jeszcze podpisał w tej sprawie umowę. Stalin był nie pomocnikiem, ale młodszym partnerem Hitlera.

Konferencja poświęcona 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej zorganizowana przez Kongres Polaków na Wschodzie jak na Rosję była nietypowa. Obecni na niej polscy i rosyjscy historycy oraz przedstawiciele badającego stalinowskie zbrodnie stowarzyszenia Memoriał prowadzili uczciwą rozmowę o pakcie Ribbentrop-Mołotow, 17 września i o represjach wobec ludności na zajętych przez Sowietów terenach.

Rosyjscy naukowcy podkreślali szkodliwość polityki historycznej prowadzonej przez władze ich kraju. – Obserwujemy tzw. politykę wyzerowania winy i relatywizowania historii. Mówi się o ocenie moralnej, a unika prawnej – stwierdziła Inessa Jarzborowska z Instytutu Socjologii Rosyjskiej Akademii Nauk. – Poza tym robi się wszystko, by w świadomości społecznej zrównać tajny protokół z 23 sierpnia 1939 r. (do układu Ribbentrop-Mołotow – red.) z rzekomym protokołem, który podpisać mieli w 1934 r. Polacy (do polsko-niemieckiego układu o nieagresji – red.)….

Szanse na to, że prezentowane na konferencji poglądy przebiją się do świadomości społeczeństwa, są jednak zerowe. – Próbowaliśmy zaprosić rosyjskie media, ale się nie udało – mówi “Rz” Halina Subotowicz-Romanowa, szefowa Kongresu Polaków na Wschodzie.