Nominacja na stanowisko podsekretarza stanu w MNiSW

Nominacja prof. Jerzego Szweda na stanowisko podsekretarza stanu w MNiSW

serwis MNiSW

Prof. dr hab. Jerzy Szwed objął funkcję podsekretarza stanu w MNiSW. Nominację wręczyła dziś minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. dr hab. Barbara Kudrycka.
// <![CDATA[
document.write('

‚);
// ]]>

Prof. Jerzy Szwed zastąpił na tym stanowisku prof. dr hab. Jerzego Duszyńskiego, który zakończył pracę w ministerstwie z powodów rodzinnych. Minister Szwed będzie odpowiadać w resorcie za sprawy nauki. Do czasu objęcia funkcji w MNiSW był dziekanem Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim, a naukowo specjalizuje się w fizyce teoretycznej oddziaływań fundamentalnych. Prof. Szwed przez ponad 6 lat prowadził badania w ośrodkach naukowych w USA, Francji i Niemczech
Reklamy

Ręczne sterowanie światem nauki

Spisek ułanów i samurajów

Rz, Piotr Gontarczyk

W Rosji do prac naukowych i podręczników szkolnych powróciły, choć nieco złagodzone, interpretacje stworzone na polecenie Stalina.

W czasach sowieckich spojrzenie na politykę zagraniczną ZSRR lat 30. było mało skomplikowane. Jej podstawy wyłożył Józef Stalin poprzez swoich dwóch „uczonych” – profesorów Sztejna i Chwostowa. Ich dzieło ukazało się w 1948 r. pod tytułem „Fałszerze historii”. Wychwalano w nim dalekowzroczność polityki Stalina, który robił wszystko, by wbrew zakusom agresywnego Zachodu ratować egzystencję ZSRR. Zawarrcie układu Ribbentrop-Mołotow opisywane było w kategoriach odsunięcia agresji państw kapitalistycznych na Związek Sowiecki, który, zajmując w 1939 r. „zachodnią Ukrainę i zachodnią Białoruś”, przesuwał granicę o wiele kilometrów. Uczynił tym samym znaczący krok w dziedzinie wzmocnienia potencjału obronnego ZSRR.

Sowieccy uczeni niemal do końca istnienia ZSRR zaprzeczali istnieniu tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, w którym Hitler i Stalin dzielili się strefami podbojów, mimo że dokument ten został opublikowany na Zachodzie.

W totalitarnym państwie sowieckim mechanizm powszechnego oszustwa działał sprawnie. Prawdziwy przełom nastąpił w chwili upadku ZSRR. Wobec rozpadu systemu kontroli życia publicznego w Rosji na kilka lat zapanowała wolność publikacji. Niektórzy uczeni śmiało mówili o polityce sowieckich podbojów z lat 1939 – 1941 i 1944 – 1945, opisując pakt Ribbentrop-Mołotow jako godzący w suwerenność krajów trzecich i łamiący normy prawa międzynarodowego.

Ale w czasach prezydentury Putina władze wróciły do polityki ograniczania dostępu do archiwów i ręcznego sterowania światem nauki.Wielu historyków odwołało swoje poglądy z czasów rozpadu ZSRR, a kilku innych, wybitnych i niezależnych, jak Siergiej Słucz, jest przez władze marginalizowanych. Do prac naukowych i podręczników szkolnych powróciły (choć nieco złagodzone ideologicznie) interpretacje stworzone na polecenie Stalina w 1948 r., według których podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow ratowało Rosję przed wojną na dwa fronty – z Japonią i Niemcami. Tezy te często głoszą w Rosji ci sami „naukowcy”, którzy, jak W. Sipolis, byli czołowymi propagandystami w czasach ZSRR. Inni autorzy są czasem bardziej oryginalni…

Polskie szkoły są w katastrofalnym stanie

Elbanowscy: Polskie szkoły są w katastrofalnym stanie

Fronda.pl

KE: Polskie szkoły są w katastrofalnym stanie. Nasze zarzuty potwierdzają kontrole sanepidu, które pokazały, że co 10 szkoła nie ma ciepłej wody, nie ma papieru toaletowego, nie ma mydła, sanitariaty przypominają rudery. Oprócz tego brakuje kadr, jest za dużo dzieci, jest zawsze hałas, i z powodu braku bazy lokalowej często łączy się podstawówki z gimnazjum. Nie ma gimbusów, nie ma świetlic, nie ma stołówek itd. Mogłabym wymieniać jeszcze przez pół godziny. I do takiej szkoły wprowadza się sześciolatki. Argumentując, że dzieci w wieki 6, 7 lat niewiele się od siebie różnią. Według tej logiki moglibyśmy za chwilę wysłać do szkoły trzylatki. Też chodzą i mówią i na pierwszy rzut oka niewiele się różnią od sześciolatków. Reforma budzi wiele kontrowersji nie tylko jeśli chodzi o infrastrukturę, ale też jeśli chodzi o program. Ten program zrzuca na sześciolatka ciężar dwóch lat: sześciolatek w pierwszej klasie musi się nauczyć wszystkiego z dotychczasowej zerówki i z pierwszej klasy, i to jest, jak mówią pedagodzy, ponad możliwości przeciętnego dziecka w tym wieku.

TE: Co gorsza reforma jest wprowadzana bez pieniędzy, bo premier w lutym odebrał większość środków na finansowanie zmian. Pieniędzy brakuje nawet na podręczniki dla dzieci niepełnosprawnych. Ale żadne argumenty logiczne, które są przedstawiane przez naukowców, pedagogów, rodziców, przez ekspertów, którzy nas wspierali, a był wśród nich na przykład prodziekan Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, nie są brane pod uwagę. Reforma jest jak czołg, który jedzie do przodu i nie ogląda się na nic. Dodam, że w Mołdawii rząd się wycofał po roku z podobnej reformy, tak źle to dzieci znosiły.

Mamy prawo do dostępu do prawdy

Kaczyński: Prawda jest jedna, choć często bywa bolesna

Rz

My Polacy mamy prawo do dostępu do prawdy, dostępu do prawdy o sprawach dla naszego narodu tragicznych i z tego nigdy zrezygnować nie możemy. Głęboko wierzę, że Europa, cała Europa idzie właśnie w tym kierunku, w kierunku pluralizmu, wolności i demokracji, i prawdy nawet wtedy, gdy jest bardzo twarda. Bo my do swoich grzechów, o czym mówiłem przed chwilą, przyznać się potrafimy. Trzeba też potrafić przyznać się do grzechów i nie stawiać w jednej płaszczyźnie decyzji o zamordowaniu 30 tys. ludzi i epidemii tyfusu lub innych chorób. To nie jest droga do pojednania. Droga do pojednania, która jest potrzebna nie tylko mojemu krajowi, ale i całej Europie.