Wrzesień 1939- Cyfrowa Biblioteka Narodowa

Wrzesień 1939

Cyfrowa Biblioteka Narodowa

W 70. rocznicę tamtych wydarzeń, Biblioteka Narodowa udostępnia Państwu reprodukcje cyfrowe polskiej prasy, odezw, druków ulotnych i innych dokumentów znajdujących się w zbiorach BN, a ukazujących się od końca sierpnia do początków października 1939 r. na ziemiach II Rzeczypospolitej. Stanowią one niezwykłe źródło poznania sytuacji i nastrojów, jakie panowały w czasie zmagań Polski o suwerenność w czasie wojny obronnej 1939 r. W wielu przypadkach prasa i druki ulotne stanowiły wtedy bowiem jedno z nielicznych, a często i jedyne, źródło informacji przede wszystkim dla ludności cywilnej. Prezentowane w kolekcji Wrzesień 1939 gazety i druki staną się z pewnością doskonałym uzupełnieniem wiedzy nie tylko dla historyków, ale także dla wszystkich zainteresowanych wydarzeniami sprzed 70. lat.

ROZMOWA O PRZESZŁOŚCI PISANEJ NA NOWO

ROZMOWA O PRZESZŁOŚCI PISANEJ NA NOWO

środa 26 sierpnia 2009 11:29

Kurtyka: Polska to wyrzut sumienia Europy

Dziennik

Czy w swoich badaniach i publikacjach IPN reaguje na te nowe wątki i tezy pojawiające się w debatach u obu naszych sąsiadów? Czy prowadzicie w tym obszarze świadomą politykę? Przypominacie choćby zbrodnie niemieckie albo czym była dla Polaków okupacja sowiecka w latach 1939 – 1941?
Instytut Pamięci Narodowej zajmuje się oczywiście tymi problemami. Ale też nie jest tak, że wypowiada się jakiś urzędnik kremlowski, a my piszemy pracę mówiącą, jak jest naprawdę. Ale w naszych książkach i wystąpieniach prezentujemy fakty, choć nie zawsze nakłada się to w czasie z wystąpieniami te prawdy podważającymi. Poza tym IPN nie jest instytucją odpowiedzialną za prowadzenie polityki historycznej państwa polskiego. Mamy zupełnie inne zadania, choć oczywiście realizując ustawę o Instytucie, niejako automatycznie dostarczamy argumentacji opartej na badaniach naukowych do ewentualnego prowadzenia polityki historycznej. A są w Rzeczypospolitej instytucje, takie jak Ministerstwo Spraw Zagranicznych, podległe mu instytuty polskie za granicami, Muzeum Historii Polski, do prowadzanie polityki historycznej powołane. Powinna ona być przemyślana i długofalowa. Zresztą w kontekście debat niemieckich i rosyjskich podstawowym zadaniem instytucji polskich powinno być rozwijanie własnych badań, nie tylko przez IPN, i forsowanie naszego punktu widzenia. Bo nikt nas w tym nie zastąpi. Jeśli uchylimy się od tego zadania, naszą historię zaczną pisać inni i inni zaczną naszą przeszłość interpretować.

Najkrócej rzecz biorąc i wracając trochę do tezy z początku rozmowy, naszą najlepszą polityką historyczną jest prawda?
Dokładnie. Najnowsza historia Polski jest dla narodów Europy wyrzutem sumienia. Nie kolaborowała z Hitlerem, walczyła z Hitlerem i komunizmem, następnie długofalowo stawiała opór komunizmowi. Robiła to konsekwentnie, choć nie wszystkie narody potrafiły się na to zdobyć. To bywa wyrzutem sumienia, czasem przechodzącym w zniecierpliwienie i niechęć. To normalny mechanizm społeczny i psychologiczny, który nie powinien jednak nas przerażać. Mamy prawo czerpać argumenty z własnej historii, uczestnicząc w wyścigu o prestiż narodów europejskich.

Wiem, że Instytut Pamięci Narodowej przygotowuje własne przedsięwzięcia związane z 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Co konkretnie planujecie?
Uruchomimy kolejny edukacyjny portal internetowy 1września39.pl. Ukażą się dwa duże albumy, pierwszy o zniszczeniach Warszawy, a drugi o kampanii wrześniowej. Ukaże się też książka pani doktor Marii Wardzyńskiej „Był rok 1939. Operacja Tannenberg”. Będzie też dużo publikacji regionalnych w naszych oddziałach o Wrześniu ’39 i o rocznicy agresji sowieckiej. Będą gry edukacyjne „Awans” i „Pamięć ’39”. Będą konferencje naukowe, jak ta międzynarodowa we Wrocławiu o militarnych i politycznych aspektach kampanii polskiej 1939, ciekawe wystawy w Radomiu i Wrocławiu czy wystawy-instalacje uliczne w kształcie bomb, min. w Warszawie i Białymstoku. Do szkół trafią płyty DVD „Wojna w filmie”, zainaugurujemy też projekt edukacyjny „Kamienie pamięci – znajdź bohatera Września”. W wielu naszych oddziałach będą wykłady, rajdy, pokazy filmowe czy spotkania z młodzieżą i kombatantami, słowem setki imprez rocznicowych. Ponadto powiemy, jakie dokumenty zostały ostatnio odnalezione na temat tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Po raz pierwszy publicznie zaprezentujemy też tom studiów na temat polskich strat w II wojnie światowej. Dokonaliśmy podsumowania tego, co się działo przez ostatnie pół wieku w tym obszarze w polskiej historiografii. Podsumowaliśmy też naszą akcję liczenia strat i już możemy powiedzieć w przybliżeniu, jaka była ogólna wielkość polskich strat ludzkich. Oczywiście nadal będziemy prowadzili badania, próbując ją uściślić.

To są straty tylko osobowe czy też materialne?
Tylko osobowe. Wedle naszych obecnych szacunków dotychczas funkcjonująca w obiegu publicznym liczba 6 milionów obywateli polskich, którzy zginęli z rąk Niemców, nie jest precyzyjna, w rzeczywistości było to od 200 do 400 tysięcy mniej. Nieco mniejsza, niż sądzono, jest liczba Polaków, którzy zginęli z rąk Sowietów, ale więcej, niż do tej pory uważano, było represjonowanych. Co oczywiście w niczym nie zmienia ogromu polskich strat i cierpień. Naszym generalnym celem jest stworzenie – we współpracy z Fundacją Karta i Fundacją Polsko-Niemieckie Pojednanie – pełnej listy osobowej obywateli polskich represjonowanych i zamordowanych.

Unia płaci za naukę za granicą

Unia płaci za naukę za granicą

Rz

Zdobywanie wiedzy i doświadczenia zawodowego to główne powody, dla których studenci i absolwenci szkół wyższych chętnie korzystają ze stypendiów przyznawanych przez Unię Europejską

Najbardziej popularnym wśród studentów stypendium jest Erasmus. W ubiegłym roku akademickim skorzystało z niego ponad 29 tys. żaków. Najchętniej wybierali Niemcy (6 tys. osób), Francję (3 tys.) i Hiszpanię (2 tys.). Erasmus jest programem współpracy między uczelniami uruchomionym przez Komisję Europejską w 1987 roku. Polska bierze w nim udział od 1998 roku. Uczestniczy w nim 27 krajów Unii Europejskiej, trzy kraje z Europejskiego Obszaru Gospodarczego: Islandia, Liechtenstein i Norwegia, oraz Turcja starająca się o wejście do UE. Szkoły wyższe, które chcą wziąć udział w programie, muszą wystąpić o przyznanie Karty uczelni Erasmusa przyznawanej przez Komisję Europejską. Rekrutacja na stypendium odbywa się w roku poprzedzającym wyjazd.