Inwigilacja w Internecie?

Czy to koniec anonimowości w Internecie?

Rz

14 milionów Polaków korzystających z sieci nie może spać spokojnie. Policja, CBA i ABW chcą mieć prawo śledzenia ich działań.

Policja i służby specjalne chcą, by portale i witryny gromadziły dane o internautach i ich działaniach na potrzeby możliwych śledztw. Służby miałyby dostęp do tych informacji przez 24 godziny na dobę, zdalnie, bez wiedzy i na koszt właścicieli witryn.

– Wysłaliśmy protest w tej sprawie do ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Według informacji „Rz” pomysł inwigilacji działań internautów powstał 8 czerwca na spotkaniu w MSWiA. Udział w nim wzięli m.in. przedstawiciele Komendy Głównej Policji, Straży Granicznej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i MSWiA. Powstała wówczas grupa robocza ma wprowadzić zmiany do nowelizowanej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Dane miałyby być gromadzone – według nieoficjalnych informacji „Rz” – przez pięć lat. Obowiązek ten spocząłby na firmach zarządzających komunikatorami internetowymi, witrynami z blogami oraz forami dyskusyjnymi. Organy ścigania zainteresowane są informacjami o aktywnych działaniach internautów. Archiwizowano by wszystkie dane, jakie zostawiają oni i ich komputery w sieci.

Jedna odpowiedź

  1. Upadł pomysł śledzenia internautów

    http://www.rp.pl/artykul/2,351782_Upadl_pomysl_sledzenia_internautow.html

    Po publikacji „Rz” MSWiA odwołuje swoje plany. Resort przyznał, że był pomysł stworzenia „billingu internetowego

    Rzecznicy rządu i MSWiA potwierdzili wczoraj informacje „Rz, że organy ścigania rozważały wprowadzenie obowiązku przechowywania danych o działaniach internautów. Zapewnili równocześnie, że z tego pomysłu zrezygnowano. Nie poinformowano o tym jednak wszystkich zainteresowanych stron.
    W czerwcu na spotkaniu grupy roboczej Komenda Główna Policji przedstawiła swój pomysł objęcia obowiązkiem retencji (gromadzenia) danych firmy dostarczające treści do Internetu (tzw. ICP – Internet Content Providers). Notatka z tego spotkania wisi na stronie resortu: z naszych informacji wynika, że KGP chciała wtedy, by na koszt dostawców treści w sieci gromadzone były m.in. tzw. logi oraz dane z arkuszy rejestracyjnych wypełnianych w sieci.
    MSWiA ogłosiło wczoraj, że faktycznie prowadzone były rozmowy na ten temat. Wojciech Wiewiórski, dyrektor departamentu informatyzacji MSWiA, tłumaczył wczoraj mediom, że w uproszczeniu chodziło o stworzenie „czegoś w rodzaju bilingu internetowego, czyli informacji o tym, pomiędzy jakimi punktami odbywał się kontakt”. Według resortu pomysł jest nieaktualny.
    – W obecnie przygotowywanych w MSWiA założeniach zmian do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie uwzględniono zagadnień dotyczących retencji danych o ruchu w sieci – mówi „Rz” Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA.
    Paweł Graś, rzecznik rządu, tłumaczył wczoraj w TVN24, że „cały tekst nie ma właściwie nic wspólnego z prawdą” i „od dwóch miesięcy wisi na stronie MSWiA informacja, że nie będzie żadnej zmiany, jeśli chodzi o tzw. retencję danych”.
    Sprawdziliśmy – na stronie MSWiA nie ma na ten temat żadnej informacji od czasu umieszczeniaspotkaniu grupy roboczej z 8 czerwca. Na pytanie o to, czy pomysł jest aktualny, MSWiA nie udzieliło nam podczas powstawania tekstu odpowiedzi. – Pytania zostały przesłane ok. godziny 15, a osoby zajmujące się tym tematem były zaangażowane w realizację innych obowiązków – mówi Wioletta Paprocka.
    Notatka z 8 czerwca kończy się zdaniem, że „Komenda Główna Policji zobowiązała się przygotować informację na temat założeń do ustawy do końca czerwca br.” – Komenda Główna Policji nie przesłała informacji wspomnianej na końcu notatki. Na spotkaniu stwierdzono, że ten pomysł nie zostanie wykorzystany w ustawie – twierdzi Paprocka.
    Jeden z uczestników czerwcowego spotkania grupy roboczej zapewnia jednak „Rz”, że takiej informacji zespół nie otrzymał – prace po prostu nie były kontynuowane, z czego nie można było wysnuć wniosku, że zostały zakończone. Podobnie uważali inni zainteresowani tą sprawą. – Według nas ta notatka świadczyła o tym, że spotkania dalej trwają – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy, która w sierpniu w oficjalnym piśmie do wicepremiera Grzegorza Schetyny sprzeciwiła się projektowi. Odpowiedzi na pismo nie otrzymała do dzisiaj.
    Bajki Grasia
    Tekst „Rzeczpospolitej” nie ma nic wspólnego z prawdą – powiedział wczoraj w TVN 24 rzecznik rządu Paweł Graś. Graś mija się z prawdą, został wprowadzony w błąd albo po prostu nie wie, o czym mówi. Uczestnicy spotkania w MSWiA potwierdzają, że organy ścigania zaproponowały zbieranie danych o internautach w formie, w jakiej o tym napisaliśmy. MSWiA do dziś nie poinformowało ich o wycofaniu się z projektu. Podobnie jak redakcję „Rz”, która się z takim pytaniem zwróciła. Ktoś tu coś ukrywa. Szkoda, że przed rzecznikiem rządu. A ten przed milionami Polaków.
    Hubert Salik

    Rzeczpospolita

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: