Dyskusja na temat reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego

Posiedzenie plenarne Rady Nauki

Serwis MNiSW

Minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Barbara Kudrycka uczestniczyła w posiedzeniu plenarnym Rady Nauki. W programie obrad znalazła się dyskusja na temat reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego. W posiedzeniu wzięli udział przedstawiciele organów doradczych i instytucji nauki – prof. Bogusław Smólski, dyrektor NCBiR, prof. Andrzej Pelczar z PAU, prof. Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, prof. Leszek Rafalski, przewodniczący Rady Głównej JBR, prof. Jerzy Błażejowski, przewodniczący RGSW.

Minister Kudrycka przedstawiła stan prac nad projektami ustaw dotyczącymi nauki. „W tej chwili pięć projektów ustaw jest procedowanych w Podkomisji ds. Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Trzy z nich zostały już przeanalizowane: ustawa o zasadach finansowania nauki, ustawa o NCBiR oraz ustawa o Narodowym Centrum Nauki. W tej chwili trwają prace nad ustawą o instytutach badawczych, która ma zastąpić ustawę o jednostkach badawczo-rozwojowych. W najbliższej przyszłości czeka nas jeszcze praca nad ustawą o PAN. Sądzę, że do końca roku skończy się proces legislacyjny i te ustawy będą mogły wejść w życie w 2010 r.” – mówiła prof. Kudrycka.

Minister Kudrycka podkreśliła współzależność zmian w nauce i w systemie szkolnictwa wyższego – „Jeśli reformie nauki nie będzie towarzyszyła reforma szkolnictwa wyższego, jej efekty będą szczątkowe”. Prof. Kudrycka podziękowała członkom Rady Nauki za pomoc i zaangażowanie w prace nad przygotowaniem projektów rozporządzeń do ustaw dotyczących nauki i wyraziła nadzieję na dalszą współpracę przy przygotowywaniu pozostałych aktów wykonawczych.

Podczas spotkania prof.  Kudrycka omówiła także kolejne etapy prac nad założeniami reformy szkolnictwa wyższego. „Ostateczny kształt założeń do reformy szkolnictwa wyższego opracowaliśmy, wsłuchując się w głosy środowisk uczelni publicznych i niepublicznych; rektorów, studentów i doktorantów. Naszym założeniem było wprowadzenie takich zmian, które byłyby możliwe do realizacji w ciągu najbliższych kliku lat. Staraliśmy się także o wypracowanie historycznego porozumienia, które pozwoli, by uczelnie publiczne i niepubliczne wzajemnie wspierały się w działaniach zmierzających do kształcenia absolwentów coraz lepiej przygotowanych i dużo bardziej konkurencyjnych na rynku pracy” – podkreślała minister Kudrycka.

Etyka na papierze

Etyka na papierze

Sprawy Nauki

Z prof. Maciejem W. Grabskim, byłym przewodniczącym Zespołu ds Etyki w Nauce w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozmawia Anna Leszkowska

Panie Profesorze złożył pan rezygnację z funkcji przewodniczącego Zespołu ds Etyki w Nauce. Jakie są powody tej rezygnacji?

Powodów jest kilka. Otóż w ostatnim dwudziestoleciu nad światem nauki przeszedł huragan wywołany coraz to nowymi ujawnianymi przejawami nieuczciwości popełnianej nawet na jej szczytach. O przyczynach tego zjawiska piszę w ostatnim numerze kwartalnika „Nauka”. Natomiast problem polega na tym, że środowiska naukowe nie potrafiły początkowo dać sobie rady z wyjaśnianiem tych spraw, gdyż dotychczas stosowane w takich przypadkach metody przestały być skuteczne w rozrastającym się niebywale systemie nauki. Doprowadziło to do powstawania skandalicznych sytuacji, znajdujących duży oddźwięk publiczny i podważających zaufanie do całej nauki. Okazało się więc, że istnieje potrzeba wprowadzenia pewnych nowych rozwiązań o charakterze instytucjonalnym, gdyż odwoływanie się tylko do zasad etycznych przestało być skutecznym remedium. Tak więc najpierw w USA, a później w kolejnych krajach, podjęto przeciwdziałanie. Opracowowano odpowiednie przepisy prawne i administracyjne oraz szkolenia wprowadzające zrozumiałe zasady i procedury w postaci tzw. dobrej praktyki naukowej, której przestrzegania wymaga się od całej społeczności naukowej pod rygorem szczegółowo określonych sankcji. Kiedy w 2000 r. zostałem najpierw członkiem kierowanego przez prof. Witolda Karczewskiego Zespołu ds. Etyki, utworzonego przy ministrze nauki, a następnie jego przewodniczącym, uznaliśmy, że trzeba zaproponować stworzenie w Polsce – wzorem innych krajów – podobnego instytucjonalnego systemu. W związku z tym opracowaliśmy odpowiednie rekomendacje, które zostały przedstawione ministrowi nauki jako podstawa do wprowadzenia w Polsce programu dobrej praktyki naukowej.

Który to był rok?

To był 2000 r, ale ostatnia wersja została złożona w 2002 r. Mimo wydania tych rekomendacji przez ministerstwo w formie broszury, nie odbyła się żadna dyskusja, nikt się tym nie zajmował. Okazało się, że ta broszura była potrzebna w jednej sprawie: otóż kiedy do Polski przyjeżdżały zagraniczne delegacje i pytały o sposób rozwiązywania tego problemu u nas, pokazywano im wówczas, że mamy taką książeczkę – zresztą dla ułatwienia wkrótce przetłumaczono ją na angielski. W ten sposób zamknięto sprawę….