Inauguracja portalu Codziennik Prawny

Inauguracja portalu: www.codziennikprawny.pl

RPO o  Codzienniku Prawnym

Pomysł stworzenia popularnego poradnika ułatwiającego poruszanie się w gąszczu przepisów zrodziło życie. Analizując sprawy napływające do Biura RPO i badania socjologiczne doszliśmy do wniosku, że należy pilnie podjąć działania na rzecz podnoszenia świadomości prawnej społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży.

Stąd moja inicjatywa portalu: http://www.codziennikprawny.pl i próba zwrócenia się do każdego Obywatela z informacją opracowaną przez grono wybitnych prawników. Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu.

Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu.

Cały nasz projekt składa się z czterech elementów: a) portalu internetowego; b) książki „Codziennik prawny”; c) karty informacyjnej; d) cyklu szkoleń, adresowanych do uczniów, nauczycieli, przedstawicieli organizacji pozarządowych zajmujących się udzielaniem bezpłatnych porad prawnych.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich stoję na straży praw i wolności, jakie gwarantuje obywatelom nasza Konstytucja oraz cały system prawny. I wiem z doświadczenia mojego i kierowanego przeze mnie urzędu, że brak znajomości prawa zamienia naszą wolność w fikcję i niewolę. Świadczą o tym kierowane do mnie sprawy i pytania. Myślę, że brak przejrzystej i dostępnej informacji o prawie jest być może najpoważniejszą przeszkodą w korzystaniu z przysługujących nam praw i wolności oraz realizacji deklarowanego w Konstytucji, lecz tak ciągle odległego, ideału państwa prawa.

Chciałbym, żeby Codziennik Prawny dobrze służył każdemu Obywatelowi. Wypełnił nie tyle lukę na rynku bezpłatnych poradników i informatorów, co przede wszystkim lukę w edukacji obywatelskiej, która nie powinna być przywilejem nielicznych. Aby stał się elementem budowania świadomości prawnej, bez której nie ma świadomych swych praw i obowiązków Obywateli.

www.codziennikprawny.pl

Polityczno-ideologiczny spór profesorów uniwersytetu.

Komunista Wiktor, kontrrewolucjonista Turko

GW

Polityczno-ideologiczny spór profesorów uniwersytetu. Prof. Ludwik Turko, fizyk z UWr, zarzuca prof. Zbigniewowi Wiktorowi, politologowi z tej samej uczelni, że publikując w skrajnych komunistycznych pisemkach, gloryfikuje skompromitowaną ideologię i szkodzi wrocławskiej nauce. Wiktor odpiera zarzuty: – Publikuję tam, gdzie chcą mnie drukować.

Turko, niegdyś związany z opozycją demokratyczną w PRL, nie zostawia suchej nitki na Wiktorze: – To jakby astronom propagował astrologię albo biolog nauczał według zasad XIX-wiecznego dzieworództwa. Wiktor na łamach skrajnych pism komunistycznych i marksistowskich gloryfikuje skompromitowany system. To nie ma nic wspólnego z nauką, bo nie przestrzega kryteriów związanych z rzetelnością i wiarygodnością naukową. Zbigniew Wiktor, prywatna osoba, ma prawo do wyznawania skrajnych poglądów, ale nie Zbigniew Wiktor, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.


Turko zainteresował się dotychczasowymi dokonaniami naukowymi wykładowcy Instytutu Politologii. Odkrył, że na liście jego publikacji są m.in. teksty w niemieckich pismach „Offen-siv” i „Rot Fuchs” oraz w kanadyjskim miesięczniku „Northstar Compass”. – To komunistyczne i marksistowskie niszowe pisemka, które nie mają nic wspólnego z poważanymi tytułami naukowymi. Na przykład w podtytule „Northstar Compass” jest mowa o tym, że to pismo poświęcone odtworzeniu Związku Radzieckiego jako państwa socjalistycznego – mówi Turko. – To, co na ich łamach uprawia prof. Wiktor, to skrajna publicystyka polityczna, która nie ma nic wspólnego z nauką i przynosi wstyd uniwersytetowi.

Limity zagrażają konkurencji uczelni

Limity zagrażają konkurencji uczelni

Rz

Rektor komisaryczny

Komisarz za sterami uczelni

Rz

Gdy szkoła wyższa będzie miała kłopoty finansowe, minister ustanowi w niej komisarza. Rektorzy: To zamach na samodzielność.

– Rektor komisaryczny – to brzmi strasznie. Jego wejście na uczelnię oznacza koniec jej autonomii – tak pomysł Ministerstwa Nauki ocenia prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, rektor Uniwersytetu Warszawskiego.

Taką możliwość resort wpisał do nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Dzięki niej minister będzie mógł wskazywać osobę pełniącą obowiązki rektora, czyli tzw. rektora komisarycznego. Będzie mógł zarządzać uczelnią przez trzy lata.

– Takie rozwiązanie przewidujemy w sytuacji, gdy zagrożone będą finanse uczelni. Pełniący obowiązki rektora powołany przez ministra będzie sprawował rodzaj zarządu komisarycznego – mówi Bartosz Loba, rzecznik prasowy resortu nauki.

Ale eksperci twierdzą, że to zamach na samodzielność wyższych szkół publicznych. Prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, przestrzega, że wprowadzenie komisarza oznacza zawieszenie władz uczelni: urzędującego rektora, senatu, rad wydziałów….

Możliwość wprowadzenia komisarza nie jest jedynym kontrowersyjnym zapisem w projekcie nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. „Rz” ujawniła w poniedziałek, że umożliwi ona limitowanie przez ministra miejsc na uczelniach publicznych. Projekt przewiduje też rewolucję w wyborze rektora. Już w marcu „Rz” informowała, że ustawa dopuści możliwość wybierania go w drodze konkursu spośród menedżerów z co najmniej stopniem doktora.

Wczoraj Ministerstwo Nauki przekazało przepisy do konsultacji międzyresortowych. Po nich trafią do Sejmu