Nasze święto 4 czerwca

Nasze święto 4 czerwca

Rz, Paweł Lisicki

Różnie można opowiedzieć o historii ostatnich 20 lat.

Był to na pewno czas wielkiego skoku cywilizacyjnego, niespotykanego rozwoju. Wystarczy powiedzieć, że od 1989 roku nastąpił siedmiokrotny wzrost dochodów na głowę przeciętnego Polaka. Zmieniło się wszystko: samochody, ubrania, mieszkania, ich wyposażenie, styl życia, sposób spędzania wolnego czasu, media, firmy, ludzkie aspiracje i nadzieje. Polska z każdym niemal dniem staje się pełnoprawnym krajem Zachodu….

Ale o ostatnich 20 latach można też powiedzieć co innego. Czy nie był to czas pomieszania pojęć? Czas amnezji i osłabienia poczucia obywatelskiego? Sprawcom komunistycznych nieprawości nie udało się wymierzyć sprawiedliwości, kryteria dobra i zła w życiu publicznym zostały zamazane i zatarte. Polska polityka często nie potrafiła być podmiotowa, a takie wartości jak suwerenność i niepodległość nie były wystarczająco doceniane.

Co gorsza, właśnie w ostatnich 20 latach polskość została poddana szczególnej pedagogice: zamiast narodowej dumy uczono nas wstydu i podejrzliwości wobec silnej, narodowej tożsamości. Może dlatego, że polska suwerenność nie została ustanowiona w wyniku pokonania i potępienia komunizmu, ale wskutek porozumienia z dawną władzą. Tym samym komuniści uzyskali gwarancję bezkarności. I nawet jeśli dzięki temu zapewniono spokój społeczny, to innym efektem była owa dziwna niesuwerenna suwerenność narodu.

Komentarze 3

  1. http://www.rp.pl/temat/2.html

    Cafe „Rzeczpospolita”

  2. 4 czerwca

    http://www.rp.pl/artykul/316602.html

    Bronisław Wildstein 07-06-2009, ostatnia aktualizacja 07-06-2009 08:22
    Awantury wokół obchodów 20 rocznicy wyborów 4 czerwca, chociaż miały doraźnie polityczny charakter, w sumie pomogły wykreować tę datę na święto odzyskania niepodległości. A data jest potrzebna, gdyż staje się symbolem. Wybór takiego symbolu określa, do czego jako naród czyli wspólnota chcemy się odwoływać. Wybory 4 czerwca to kolejne przebudzenie narodu, który powiedział, że odrzuca PRL i komunizm.
    Często dziś minimalizuje się ówczesną mobilizację mówiąc: zagłosowało tylko 62% wyborców. Jednak takiej frekwencji nie udało się nigdy już powtórzyć w wolnej Polsce. Wcześniej, w PRL-u ludzie „na głosowanie” szli ze strachu. Niechętnych nawiedzali wysłannicy władzy przypominając o obowiązku. W rzeczywistości za uchylenie się przed nim w latach 80., a chyba i wcześniej nie groziły żadne poważne konsekwencje. Jednak strach przed komunistycznymi rządami był uwewnętrzniony.

  3. Zwycięstwo, które miało być niemożliwe – R. Terlecki w Biuletynie IPN

    http://www2.teologiapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1483&Itemid=113

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: