Konflikt w sprawie EIT

Dutkiewicz: w sprawie EIT Plus nie ustąpię  

GW  
 
Prezydent twardo broni pozycji miasta w EIT Plus. Propozycję marszałka województwa – połowę samorządowych udziałów w spółce biorę ja, drugą Wrocław – Rafał Dutkiewicz odrzucił.

 Konflikt o podział samorządowej części spółki EIT Plus wybuchł na początku tygodnia. W niedzielę biorąca udział w konwencji wyborczej dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej minister nauki Barbara Kudrycka ogłosiła, że samorządy Wrocławia i województwa powinny po równo podzielić się udziałami w przedsięwzięciu. Z taką ofertą do prezydenta Dutkiewicza wystąpił marszałek województwa Marek Łapiński z PO. Chce on połowy z 25 procent w EIT Plus, które pozostało obu samorządom. Resztę podzieliły już między siebie wrocławskie uczelnie. Najwięcej – 26 procent – dostała politechnika.
W czwartek Dutkiewicz stanowczo odrzucił żądanie marszałka Łapińskiego. – Nie dam się zmarginalizować – zapowiedział. 

Ks. Isakowicz – Zaleski nie wpuszczony na Uniwersytet Wrocławski

Ks. Isakowicz – Zaleski nie wpuszczony na Uniwersytet Wrocławski  

Rz  

Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego odwołał przewidzianą na 3 czerwca konferencję „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na Kresach Wschodnich RP w latach 1939-1946”.

O sprawie poinformował nas jeden z uczestników konferencji ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, którego organizatorzy powiadomili o odwołaniu. – Potwierdzam, że dostałem pismo od rektora, że konferencja zostaje odwołana w tym terminie. Przekazałem tę informację wszystkim prelegentom. Nie mam nic więcej do dodania – mówi „Rz” dr. Bogusław Paź.

Rektor Marek Bojarski, który przyjął patronat nad konferencją, nie znalazł czasu by porozmawiać na ten temat. Jego sekretariat skierował nas do rzecznika prasowego. – Rozmawiałem na ten temat z rektorem. Konferencja nie jest odwołana tylko przesunięta, gdyż ukraińscy uczestnicy nie dostali na czas wiz. Nie ma sensu organizować takiej konferencji bez udziału strony ukraińskiej – mówi „Rz” dr. Jacek Przygodzki. Z programu konferencji wynika jednak, że nie miała mieć ona charakteru międzynarodowego tylko interdyscyplinarny a wśród referentów od początku występowali prawie sami Polacy.

Uniwersytet zwalnia z pracy laureatów Nagrody Nobla jak się nie przykładają do pracy

Uniwersytet na piątkę  

ONET KIOSK –

Były rektor Uniwersytetu Kalifornijskiego wyjaśnia, skąd bierze się fenomen świetnego szkolnictwa wyższego w USA.  

…aby móc wymagać od ucznia bądź studenta, wykładowca musi wpierw dużo wymagać od samego siebie. Naszym największym wrogiem jest wygodnictwo. Wygodniej jest wymagać mało od studentów w nadziei, że oni także będą mało wymagać od nas. Właśnie czuwanie nad poziomem tych wymagań jest zadaniem rektorów. Na moim uniwersytecie zwolniliśmy z pracy czterech laureatów Nagrody Nobla za to, że nie przykładali się do swoich obowiązków zawodowych
Na Uniwersytecie Kalifornijskim nie ma osobnej kategorii „laureat Nagrody Nobla”. Jeśli ci panowie chcą wykładać na naszej uczelni, muszą wypełniać swoje obowiązki, a najważniejszym z nich jest dobrze wykładać.Pamiętam, jak będąc rektorem uniwersytetu zwolniłem również innego profesora za to, że stawiał zbyt dużo ocen celujących.

W Hiszpanii, żeby zwolnić niesumiennego pracownika trzeba przejść przez skomplikowaną procedurę. 

Dlatego właśnie wyższe uczelnie nie powinny pozostawać w gestii administracji państwowej. My jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy niezależni i możemy  zatrudniać i zwalniać naszych wykładowców w zależności od ich kwalifikacji i zaangażowania.

A w jaki sposób te uczelnie są finansowane? 

Utrzymują się z darowizn, wpływów z czesnego, współpracy naukowej z różnymi przedsiębiorstwami… W coraz mniejszym stopniu korzystają z finansowania przez państwo: jedynie 18 procent wszystkich wpływów pochodzi z budżetu państwowego. Mamy rozwinięty mecenat, dzięki któremu wielu obywateli i absolwentów może płacić podatki w formie darowizn na rzecz uniwersytetu.

Uczelnie i ministerstwo promują techniczne kierunki

 2009.05.22 

Uczelnie i ministerstwo promują techniczne kierunki, ważne dla gospodarki kraju  

Dziennik Polski

„Najważniejsze, żebyś po skończeniu miał pracę i czerpał z życia”, „Zgłoś się na kierunki zamawiane, a będziesz miał ciekawe, nowoczesne studia z językami obcymi” – przekonują uśmiechnięci studenci ze spotu reklamowego, przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Planowane są już kolejne filmy, które będzie można zobaczyć w kinach w całym kraju oraz za pośrednictwem stacji telewizyjnych. Mają zachęcić do studiowania kierunków, które zdaniem resortu są ważne dla gospodarki kraju.

Wybrane w konkursie uczelnie, będą mogły dzięki środkom unijnym rozszerzyć limity przyjęć na takich kierunkach, jak automatyka i robotyka, biotechnologia, budownictwo, chemia, energetyka, fizyka, fizyka techniczna, informatyka, inżynieria materiałowa, inżynieria środowiska, matematyka, mechanika i budowa maszyn, mechatronika, ochrona środowiska oraz wzornictwo.