Ranking szkół wyższych po raz dziesiąty

Najlepsze uczelnie w kraju  

Rz

 Po raz dziesiąty „Rzeczpospolita” i „Perspektywy” ogłoszą we wtorek wyniki Rankingu Szkół Wyższych.  

W zestawieniu znajdują się najlepsze uczelnie w kraju. Oceniamy je w czterech kategiach: uczelnie akademickie, uczelnie niepubliczne magisterskie, niepubliczne uczelnie licencjackie oraz państwowe wyższe szkoły zawodowe. Ranking ma już swoją historię. „Rz” i „Perspektywy” sporządzają go od 2000 roku, a moment ogłoszenia wyników jest ważnym wydarzeniem.

– Ten ranking jest ceniony i oczekiwany przez władze uczelni, które chcą wiedzieć, jak są postrzegane przez szeroko rozumiane społeczeństwo, a przede wszystkim przez pracodawców i studentów. Odbiór uczelni w ich oczach jest bardzo ważny, szczególnie teraz, gdy szkoły wyższe muszą się zmierzyć z niżem demograficznym – mówi „Rz” prof. Marek Rocki, pierwszy przewodniczący Kapituły Rankingu Szkół Wyższych oraz szef Państwowej Komisji Akredytacyjnej.Prof. Rocki przyznaje, że nawet skala ocen Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która ocenia jakość kształcenia na uczelniach nie jest tak bogata jak kryteria rankingu. – Z całą jednak pewnością mogę powiedzieć, że to, co widać na uczelni w procesie przyznawania uczelniom akredytacji pokrywa się z informacjami zawartymi w rankingu – dodaje przewodniczący PKA.

Wieloetatowość w środowisku nauczycieli akademickich

logo_MNSW

Wieloetatowość w środowisku nauczycieli akademickich 

Minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Barbara Kudrycka wystosowala do rektorów uczelni publicznych i niepublicznych list w sprawie przekazania informacji dotyczących wieloetatowości oraz podejmowania działalności gospodarczej przez nauczycieli akademickich.

W związku z przygotowywaną reformą szkolnictwa wyższego i zaistniałą potrzebą pozyskania informacji dot. zatrudnienia nauczycieli akademickich na więcej niż jednym etacie na podstawie art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka zwróciła się z uprzejmą prośbą do rektorów uczelni publicznych i niepublicznych (przez nią nadzorowanych) o przekazanie informacji dotyczących wieloetatowości oraz podejmowania działalności gospodarczej przez nauczycieli akademickich.

Zakres oczekiwanej informacji określa Załącznik nr 1.

20 lat manipulacji. „Wyborczej już Dziękujemy.pl”

20 lat manipulacji. „Wyborczej już Dziękujemy.pl”  

fronda.pl      

Mija dwadzieścia lat od wydania pierwszego numeru „Gazety Wyborczej”. Miała być symbolem wolnej prasy, została jej zaprzeczeniem. Dlatego „Wyborczej już Dziękujemy.pl”.

W PAN o problemach z rzetelnością badań

W PAN o problemach z rzetelnością badań klinicznych  

PAP – Nauka w Polsce 

Ok. 500 programów badań klinicznych przeprowadza się rocznie w Polsce, a kontrolę nad ich przebiegiem sprawuje jeden urzędnik. Umowy między naukowcami a sponsorami są poufne. Wszystko to – zdaniem wiceprezesa PAN prof. Andrzeja Górskiego – może prowadzić do nadużyć. W piątek w Warszawie odbyła się zorganizowana przez Polską Akademię Nauk międzynarodowa konferencja poświęcona korzyściom i zagrożeniom związanym z finansowaniem przez prywatne firmy badań naukowych i szkoleń, zwłaszcza w dziedzinie nauk medycznych. 

Jak powiedział PAP prof. Górski, gospodarz konferencji, Polska pod tym względem wiele musi zmienić, dlatego warto korzystać z wzorców, które w innych krajach się sprawdzają. Obecna organizacja badań klinicznych w Polsce, jego zdaniem, pozostawia wiele do życzenia. „Jesteśmy w kraju, w którym rejestruje się rocznie 500 badań klinicznych, a instytucje rządowe mają jednego inspektora, który kontroluje ich przebieg. Nadzór nad badaniami klinicznymi w Polsce praktycznie nie istnieje” – podkreślił naukowiec..

W jego ocenie, podstawowym warunkiem zapewnienia efektywniejszej kontroli nad badaniami jest ich pełna jawność. „Wystąpiłem ostatnio do minister zdrowia Ewy Kopacz o wprowadzenie obowiązku upowszechniania pełnej informacji na temat wszystkich badań klinicznych prowadzonych w Polsce” – powiedział.

Jak dodał, w krajach bardziej pod tym względem rozwiniętych taka jawność jest podstawą i środowisko naukowe oraz lekarskie samo nadzoruje uczciwość kolegów po fachu. Np. amerykańskie towarzystwo badań nad nowotworami – American Association for Cancer Research – wymaga od uczestników swoich konferencji naukowych oraz autorów publikacji złożenia oświadczeń, z jakimi firmami z branży medycznej współpracują bądź współpracowali. Jeżeli ktoś zostanie przyłapany na tym, że rozminął się z prawdą, jego referaty i artykuły przez następne trzy lata nie zostaną przyjęte do publikacji na żadnym zjeździe tego prestiżowego stowarzyszenia. „To oznacza tam śmierć zawodową” – wyjaśnił Górski.

W Polsce badacze nikomu i nigdzie nie muszą ujawniać z jakimi firmami są związani, nawet wtedy kiedy prezentują wyniki badań mogące promować ten lub inny preparat.