Nieprzejrzystość walczących z nieprzejrzystością, czyli Transparency International pod lupą

Wątpliwy biznes pogromców korupcji

Dziennik

Transparency International, pozarządowa organizacja zwalczająca korupcję, prowadzi kontrowersyjny biznes – za kilkadziesiąt tysięcy złotych wystawia certyfikat moralności firmom w kłopotach. Takie świadectwo otrzymał choćby klub piłkarski Widzew w samym szczycie afery korupcyjnej. W zamian został darczyńcą stowarzyszenia.

Transparency International Polska jest jak widmo. Nie można się do niej dodzwonić, jej biuro jest zamknięte na głucho. Lista sponsorów? Sprawozdanie finansowe? Spotkanie z prezesem? Nic z tego. Organizacja strzeże swoich tajemnic. Nie lubi pytań. Zwłaszcza tych o kodeks etyczny.

Wystarczy spytać o finanse, współpracę ze sponsorami i zasady działania TI Poland, żeby prezes organizacji Anna Urbańska wyłączyła komórkę i nie odpowiadała na prośby o spotkanie. Podobnie na pytania reaguje Paweł Kamiński, jedna z najważniejszych osób w TI Polska, pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości. Na pytania DZIENNIKA działacze TI Polska zgodzili się odpowiedzieć jedynie mejlowo.

Zbadaliśmy, czym zajmuje się organizacja, która zwalcza nieprawidłowości w życiu publicznym. Łamanie własnego kodeksu etycznego to tylko drobny przykład patologii, które trawią Transparency International Polska.

Kilka lat temu (na żądanie centrali w Berlinie) TI Polska uchwaliła swój kodeks etyczny. Głosi on wprowadzenie „zasady przejrzystości do działań stowarzyszenia, zwłaszcza w odniesieniu do zagadnień związanych z finansami i funduszami”.

Chcieliśmy sprawdzić, kto wspiera TI Polska i na jakich zasadach. Nic z tego: ze strony internetowej organizacji zniknęły roczne raporty (w tym sprawozdania finansowe). Od wielu miesięcy nie można się z niej dowiedzieć, kto zasiada we władzach TI. Od dwóch lat – choć ma taki obowiązek – TI nie składa sprawozdań finansowych w sądzie. Nie składa ich również w warszawskim urzędzie miasta, który formalnie ją nadzoruje. Nigdy publicznie nie ujawniła, od kogo dostaje darowizny. TI twierdzi, że od jesieni 2008 r. pracuje nad nową stroną internetową, a informacji udziela każdemu, kto… się o nie spyta.

Czy Transparency robi audyty za darmo? Powinna, bo żyje z grantów i dotacji, nie może prowadzić działalności gospodarczej. Ale nie odpowiedziała DZIENNIKOWI na to pytanie.

„Wyniki audytu powinny być formalnie przyjęte i szczegółowo opisane, jaka metodologia i jakie rezultaty. Tak robi się w Niemczech” – mówi jeden z działaczy TI.

Ile firm zaudytowała TI Polska? Na jakich zasadach robi audyty, gdzie je można znaleźć? Jak zdobyć informacje o takim audycie? Nie wiadomo.

Sprawdziliśmy. Certyfikatem TI Polska może się poszczycić od kilku tygodni Akademia Medyczna we Wrocławiu. Wcześniej przez wiele miesięcy prokuratura i ABW sprawdzały, czy przy przetargach na uczelni dochodzi do korupcji (chodziło o przepłacenie kilku milionów za sprzęt medyczny).

Transparency International Polska żyje na bakier z przejrzystością i własnym kodeksem etycznym. Podsumujmy: – członkowie zarządu apolitycznego stowarzyszenia pracowali jednocześnie w biurze poselskim Platformy; – TI Polska walczy o sprawy swojego sponsora w urzędzie; – ukrywa przed sądem rejestrowym i urzędem miasta finanse; – prowadzi szkolenia dla firmy farmaceutycznej, która zostaje jej darczyńcą; – prowadzi nieogłaszane nigdzie audyty na niesprecyzowanych zasadach; – pozwala sponsorom bezprawnie korzystać z logo centrali organizacji

TI Polska zakładali ludzie o dużych nazwiskach: prof. Andrzej Rzepliński, prof. Andrzej Kojder, Janusz Kochanowski, Barbara Kudrycka, Andrzej Sadowski. „Mówiliśmy o nich <czcigodni profesorowie> – śmieje się jeden z założycieli TI Polska.

Dziś w stowarzyszeniu dużych nazwisk nie ma: „czcigodni profesorowie” zostali wyrzuceni. Oficjalny powód: nieopłacone składki. Nieoficjalny: miejsce założycieli musieli zająć ludzie, którzy na walnych zebraniach stowarzyszenia stworzą sprawnie głosującą grupę (członkostwo straciła nawet Julia Pitera). TI Polska to dziś de facto kilkanaście osób. Od kilku lat nie przyjmuje nowych ludzi.

Komentarzy 5

  1. Transparency International jest organizacją patologiczną. Zwróciłam się do siedziby w Berlinie i do Stowarzyszenia w Polsce ze skargą na ewidentne działania przestępcze prawników.
    Mimo monitów, brak odzewu. Taką samą metodę postępowania ma była szefowa Stowarzyszenia Szanowna minister Julia Pitera. POkolesie stwierdzili, że Pani minister nie musi się odnieść do skargi.
    Rzecznik Praw Obywatelskich trzyma stronę bezprawia.
    Do sądu się nie zwrócę ,bo nie mam dostępu na mój koszt do adwokata. Takie zachowania są nomą ,gdy się wystąpi przeciwko tym NIETYKALNYM!!!

  2. W Radzie Europy doszło do wynaturzenia, ponieważ nie pełni ona roli SRAŻNIKA PRAW CZŁOWIEKA , bo kryje ewidentne działania przestępcze prawników i polityków.
    Czyni to w sposób prymitywny, nie odpowiada na skargi ani na wniosek o wyznaczenie mi pełnomocnika na mój koszt.

  3. Członkowie Stowarzyszenia Młodych Demokratów , powiązanego z Platformą Obywatelską donieśli do prokuratury , że poseł Joachim Brudziński (PiS) w programie redaktor Moniki Olejnik w TVN24, znieważył Pana Donalda Tuska , mówiąc , że jest dziadowskim premierem.
    To ,że państwo jest zarządzane po dziadowsku , jest faktem niepodważalnym. W normalnym kraju obywatel nie może być pozbawiony praw człowieka , nawet wtedy ,gdyby miał zero racji i jeszcze jest straszony sterowalną prokuraturą ,aby się nie domagał odpowiedzi od Wybrańców Narodu.
    Stosuje się metodę działania, jak na Białorusi, tylko z łagodniejszym postępowaniem.
    Za perfidną drwinę z Konstytucji RP i przepisów prawa przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, ,jej szef powinien stanąć przed Trybunałem Stanu!!!

  4. Europoseł Janusz Wojciechowski na swoim blogu stwierdził: ,,Najwyższa Izba Kontroli jest bowiem organem konstytucyjnym i ma prawo do kontrolowania w Polsce niemal wszystkiego, co się rusza, a w każdym razie wszystkiego,co się nazywa instytucją państwową. Prokuratura taką instytucją jest i kontroli NIK-u podlega,i to w pełym zakresie, nie tylko finansowym, ale także w kwestii na przykład legalności czy rzetelności prowadzonych śledztw. Wyłożył to jednoznacznnie prezes NIK w odpowiedzi na oświadczenie senatora Wojciechowskiego,wygłoszone na 57 posiedzeniu Senatu RP”.
    Wyłania się prażający obraz NIK-u ,który w piśmie z dnia 17.01. i 02.03. 2011r.(WSK/WSW-052-1727/2009/AG),radykalnie zaniża swoje kompetencje,aby nie zająć się totalnym bezprawiem.
    NIK może sobie pozwolić na rżnięcie głupa,bo ma wsparcie w Sejmie, który jest na usługach gangsterów z wymiaru sprawiedliwości!!!

  5. Zostałam bezczelnie oszukana przez Pana Pawła Kamińskiego z Transparency International, który mi obiecał wyznaczenie adwokata na mój koszt.
    Postawił warunek ,że mam dosłać pełną dokumentację,więc tak uczyniłam i kontakt zupełnie się urwał. Odezwał się przez internet w dniu 15.04.2009r. Pan Sylwester Szczepaniak z TI prosząc o podanie daty wniesienia pisma i to zostało spełnione.
    Nadal oczkuję od zupełnie niezałeżnego Sowarzyszenia odpowiedzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: