Kudrycka nie chce już kontroli UJ

kudrycka

Kudrycka nie chce już kontroli UJ

Rz

Dziś minister nauki Barbara Kudrycka skieruje do przewodniczącego Państwowej Komisji Akredytacyjnej Marka Rockiego list z prośbą o nierozpatrywanie jej wcześniejszego wniosku o nadzwyczajną kontrolę na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W czwartek Kudrycka chciała, by komisja sprawdziła, jak na uniwersytecie powstają prace magisterskie z historii. Powodem była książka Pawła Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia”, oparta na jego obronionej na UJ pracy. Fragmenty biografii Wałęsy opisał na podstawie m.in. anonimowych źródeł. PKA nigdy wcześniej nie przeprowadzała nadzwyczajnej kontroli z powodu kontrowersyjnej publikacji. Toteż decyzja minister spotkała się z krytyką ze strony środowiska akademickiego.

W piątek naukowcy wystosowali list otwarty „W obronie wolności słowa i swobody badań historycznych”, w którym zaprotestowali przeciwko atakom na UJ oraz IPN, gdzie Zyzak był zatrudniony. Tego samego dnia wieczorem premier Donald Tusk skłonił Kudrycką do odwołania kontroli. – Przekonał mnie, że uczelnie same powinny rozstrzygać wątpliwości wokół prac badawczych. Rozmawiałam też z rektorem UJ Karolem Musiołem, który powiedział, że władze Wydziału Historii podejmą działania naprawcze – mówi „Rz” minister.

Komentarzy 6

  1. http://www.rp.pl/artykul/15,287143_Kudrycka_nie_chce_juz_kontroli_UJ.html

    Odwołanie kontroli Kudrycka ogłosiła w sobotę po tym, jak na posiedzeniu Rady Krajowej PO Tusk powiedział, że „polski rząd nie będzie nadzorował prac magisterskich”. Na konferencji we Wrocławiu premier wyjaśniał, że decyzja o kontroli była „autorskim pomysłem pani minister”, którego on nie zaakceptował i uważa za błąd.
    Co zamierza zrobić UJ? Prof. Andrzej Banach, dziekan Wydziału Historii, mówi, że o pracy Zyzaka będzie 24 kwietnia rozmawiać rada wydziału: – Zapozna się z jej recenzjami oraz wysłucha promotora prof. Andrzeja Nowaka i recenzenta dr. hab. Zdzisława Zblewskiego. Sprawdzi też, czy nie było uchybień proceduralnych – tłumaczy.
    Rada wydziału z pewnością zapyta prof. Nowaka, czy treść pracy magisterskiej Zyzaka jest taka sama jak jego książki. Sam Zyzak zastrzegł, by jego praca nie była udostępniana nikomu spoza uczelni.
    Odwołanie kontroli nie kończy dyskusji naukowców o ingerencji ministra w autonomię uczelni i przyszłości IPN.
    – Dla mnie to nie koniec tej sprawy. Będę śledził, co się dzieje na uczelni wokół prof. Nowaka i Zyzaka – mówi prof. Maciej Urbanowski, historyk literatury polskiej z UJ, sygnatariusz listu otwartego. – Sądzę, że powinna być poddana ocenie postawa władz UJ i wydziału. Zabrakło mi gestu solidarności z bezpardonowo atakowanym profesorem uniwersytetu. W tym, co się wydarzyło wokół książki Zyzaka, widzę próbę zastraszenia środowiska naukowego i pretekst do zniszczenia IPN.
    – Nie zgadzam się, żeby prace magisterskie oparte były na anonimowych źródłach, ale reakcja minister była zbyt pochopna i wyglądała na odwet – twierdzi prof. Jan Krysiński, honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych. – To jest sprawa do rozwiązania przez radę wydziału. Działania minister niepotrzebnie podważyły autorytet rektora Karola Musioła.
    Również uczeni zagraniczni są zdziwieni zlecaniem kontroli na uczelni z powodu kontrowersyjnej pracy magisterskiej.
    – Żaden minister w rządzie nie ma takiej mocy prawnej. Ministerstwo sprawuje pieczę nad wszystkimi szczeblami edukacji, ale nie w tak szerokim i szczegółowym zakresie – mówi prof. Bob de Graaf, historyk Uniwersytetu Leiden w Holandii.
    Szef PKA Marek Rocki, senator PO, nie chciał komentować decyzji o odwołaniu kontroli.

  2. http://www.rp.pl/artykul/15,287143_Kudrycka_nie_chce_juz_kontroli_UJ.html

    Dr. hab. prof. UJ Maciej Urbanowski, historyk literatury polskiej
    Ingerencja min. Kudryckiej wydała mi się bardzo groźnym precedensem. Nasz list otwarty był naturalną reakcją naukowców i wielu innych osób, które się do nas przyłączyły . Sądzę, że taka postawa przyczyniła się do odwołania decyzji min. Kudryckiej. Ale dla mnie to nie koniec tej sprawy. Będę teraz śledził co się dzieje na uczelni wokół prof. Andrzeja Nowaka i Pawła Zyzaka. Sądzę, że powinna być poddana ocenie postawa władz UJ i Wydziału Historii. Sygnały które od nich płynęły były nieczytelne, zabrakło mi zwłaszcza gestu solidarności z bezpardonowo atakowanym profesorem uniwersytetu.
    W tym co się wydarzyło wokół książki Zyzaka widzę próbę zastraszenia środowiska naukowego w Polsce oraz pretekst do zniszczenia IPN. Rząd pokazał, że nie rozumie co to jest wolność nauki, swoboda badań i na czym polega autonomia uniwersytetu.

    Jerzy Bukowski, dr filozofii , Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, rzecznik krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych
    Podpisując list otwarty uznałem za rzecz całkowicie oczywistą, by przeciwstawić się próbom ograniczenia działalności czy wręcz likwidacji IPN . I to w sytuacji gdy Instytut nie jest wydawcą krytykowanej książki i nie ponosi za nią żadnej odpowiedzialności. Ktoś tu przyjął starą zasadę, że zawsze znajdzie się kij by psa uderzyć. Mam nadzieję, że tak jak min. Kudrycka wycofała się z wysłana na UJ Państwowej Komisji Akredytacyjnej, tak premier Tusk zmieni zdanie odnośnie IPN. Instytut odgrywa przecież znakomitą rolę, organizuje świetne wystawy, wydaje wartościowe książki i prowadzi programy edukacyjne. Tymczasem mówi się o nim i ocenia tylko, gdy pod jego egidą ( lub autorstwa któregoś z jego pracowników)powstanie książka, która wydaje się kontrowersyjna. Nie można w demokratycznym państwie tak postępować.

    Prof. Tomasz Gąsowski, historyk z UJ
    Zamiar kontroli uniwersytetu to była decyzja z innej epoki i z innego systemu. Tak więc wycofanie się z niej min. Kudryckiej uważam za krok rozsądny. Dobrze, że to zrobiła i nie czekała długo. Myślę, że przyczyniła się do tego jednoznaczna reakcja środowisk akademickich całej Polski i większości mediów. Jestem jednak zmartwiony, że władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie zajęły w tej sprawie wyrazistego stanowiska. Zabrakło – jak do tej pory — ich zdecydowanej reakcji na próbę naruszenia autonomii uczelni i podważania jej kompetencji.

    Prof. Jan Prokop, romanista, członek korespondent PAU
    Celem ataków faktycznie nie był ani prof. Nowak ani mgr Zyzak , lecz IPN. I to jest głęboko przerażające. Przecież IPN próbował i próbuje wydobyć ważne aspekty naszej przeszłości. Wykonuje bardzo żmudną i niezbędną pracę. Dlatego demagogią jest mówienie, że wystarczy otworzyć archiwa dla wszystkich, bo nie można otworzyć ot tak wielu kilometrów akt .To jest po prostu fizycznie niemożliwe, gdyż nikt tam niczego nie znajdzie bez kwalifikowanych archiwistów IPN. To tak jakby wpuścić kogoś do Biblioteki Narodowej bez katalogu. Takie propozycje może zgłaszać ktoś taki jak Palikot, albo jego małe repliki jak Niesiołowski i Komorowski. Niepokoję się, że chce się zamknąć usta tym, którzy — nie bez różnych potknięć — starają się dotrzeć do tego, jak było naprawdę i nie zgadzają się na traktowanie postaci historycznych jako tabu. Jestem naprawdę zaniepokojony, bo Polska stoi obecnie na granicy zakrętu w stronę Białorusi.

    Maciej Gawlikowski, dziennikarz ,dokumentalista, niezależny producent telewizyjny
    Nie utożsamiam się z wieloma poglądami tych co promują pracę Zyzaka.Można było lepiej redakcyjnie opracować tę książkę. Ale nie widzę powodu aby robić taką histerię wokół tego, że ktoś ośmielił się badać historię Wałęsy. Uważam, że władze państwowe i liderzy partii politycznych nie powinni zajmować się książką .Tak samo absurdalne jest robienie z Lecha Wałęsy złotego cielca, przedmiotu kultu oraz wykorzystanie książki Zyzaka do wściekłego ataku na IPN.

    Ryszard Bocian, były działacz KPN z Krakowa
    Tam gdzie nie ma wolności badań, tam przychodzi taliban i średniowiecze. Czegoś takiego jeszcze nie mieliśmy, by premier rzucał się na pracę magisterską młodego człowieka, a b. prezydent chciał emigrować bo go opisano w książce! Słowem :trzęsienie ziemi z powodu 24-letniego człowieka. Zupełnie nie rozumiem , jak można się tak kompromitować i bać się odrobiny prawdy. Kompromituje się premier Tusk , Lech Wałęsa i min. Kudrycka. Zupełnie nie na miejscu są też ataki na IPN, że Zyzak kseruje u nich akta. Może po prostu niektórzy boją się tego co jest w archiwach IPN?

    Prof. Maria Dzielska, historyk z UJ
    Gdy usłyszałam, że min. Kudrycka wycofała się z kontroli , to pomyślałam, że przyniósł jednak skutek nasz protest akcentujący nienaruszalność IPN i decyzji uniwersyteckich. Cieszę się , że zachowamy naszą niezależność i nikt nie będzie robił sądu nad powstającymi w uczelni pracami magisterskimi .Ich ocena należy bowiem do władz uniwersytetu.
    Boleśnie odbieram ataki na IPN. Uważam ,że Instytut jest jedną z najważniejszych instytucji jakie powstały w III RP. Przywrócił on właściwy kształt naszego myślenia o historii najnowszej, przyczynił się do prawdziwego pokazania zmian jakie dokonywały się na przełomie czasów PRL i III RP. Wcześniej przedstawiane było to w sposób szczątkowy i tendencyjnie.

    Leszek Elektorowicz, pisarz z Krakowa
    Podpisałem list bo zaniepokoiły mnie wypowiedzi polityków, które są zagrożeniem wolności wypowiedzi. Trzeba się temu zdecydowanie przeciwstawiać, bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Podobnie jak bezczelne ataki na IPN. Cieszę się, że min. Kudrycka przyszła jednak po rozum do głowy. Jednak znając jej działania nie sądzę by to zrobiła z własnej woli. Tak jak poprzednio była inspirowana ze strony rządu, tak i teraz dostała polecenie by się wycofać.

    Dr hab. Aleksander Bobko, prorektor ds. Badań Naukowych i Współpracy z Zagranicą Uniwersytetu Rzeszowskiego:
    — Formalnie pani minister nie przekroczyła swych kompetencji. W tej sprawie ważny jest jednak jej kontekst. A ten jednoznacznie wskazuje, że pani minister usiłowała wpłynąć na autonomiczną uczelnię. Uniwersytetowi Jagielońskiemu to szkody nie przyniesie. Wydział Historii tej uczelni jest jednym z najlepszych w kraju i straszenie go PAKĄ jest niepoważne. Jest jeszcze aspekt polityczny. Gdyby w ten sposób zachował się minister poprzedniego rządu, to uznano by to za wielki skandal.

  3. UJ bez kontroli, Kurtyka bojkotowany
    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6469468,UJ_bez_kontroli__Kurtyka_bojkotowany.html
    Minister nauki Barbara Kudrycka wycofała wniosek o kontrolę na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu pracy magisterskiej Pawła Zyzaka.

    Zamieszanie po publikacji Zyzaka trwa. Minionego weekendu informacje z UJ nie schodziły z czołówek serwisów informacyjnych. – W związku z działaniami naprawczymi podjętymi przez Uniwersytet Jagielloński, mając nadzieję, że dylemat między wolnością a rzetelnością badań naukowych zostanie przez uczelnię autonomicznie rozwiązany, wycofuję wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej – oznajmiła w sobotę minister Barbara Kudrycka.

    Przypomnijmy, że w czwartek Kudrycka poprosiła o kontrolę „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej Pawła Zyzaka”. Na pracy magisterskiej oparta jest budząca kontrowersje książka Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia”.

    Decyzja pani minister nie znalazła jednak uznania nawet u jej partyjnych kolegów – podczas weekendu skrytykowali ją m.in. premier Tusk i wicepremier Schetyna.

    Prof. Andrzej Banach, dziekan Wydziału Historycznego UJ, z zadowoleniem przyjął wycofanie wniosku o kontrolę: – Decyzję pani minister Kudryckiej oceniam jako dobry krok. Nie znaczy to, że będziemy wznosili hasła triumfalizmu, bo dla nas sprawa magisterki Pawła Zyzaka też jest przykra. Będziemy o tym rozmawiać na najbliższym posiedzeniu rady wydziału – powiedział.

    Władze uniwersyteckie będą ze sobą rozmawiać, a Wojciech Filemonowicz, przewodniczący SdPl, postuluje towarzyski bojkot szefa IPN, którego pracownikiem jest sławny już magistrant UJ. W sobotę Filemonowicz zapowiedział, że będzie wzywał mieszkańców Warszawy i Krakowa do bojkotu towarzyskiego Janusza Kurtyki, jeśli prezes IPN nie poda się sam do dymisji.

  4. Minister nauki Barbara Kudrycka wycofuje się z nadzwyczajnej kontroli na Uniwersytecie Jagiellońskim
    Minister jednak się zagalopowała
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090406&id=po22.txt

    Nie będzie zapowiadanej od czwartku nadzwyczajnej kontroli na Wydziale Historycznym UJ w związku z pracą magisterską Pawła Zyzaka o czasach młodości Lecha Wałęsy. Minister nauki Barbara Kudrycka zapowiedziała, że dziś oficjalnie wycofa wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej w tej sprawie. Decyzja została podjęta po licznych głosach krytyki działań resortu, również ze strony szefa rządu.

    Minister nauki Barbara Kudrycka wycofa dziś wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej o kontrolę na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. – W związku z działaniami naprawczymi podjętymi przez Uniwersytet Jagielloński, mając nadzieję, że dylemat między wolnością a rzetelnością badań naukowych zostanie przez uczelnię autonomicznie rozwiązany, wycofuję wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej – podkreśliła Kudrycka.
    Decyzję o odwołaniu kontroli PKA na UJ z zadowoleniem przyjął prof. Andrzej Nowak, promotor pracy magisterskiej Pawła Zyzaka o czasach młodości Lecha Wałęsy. – Dobrze się stało, bo decyzja o kontroli była, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem i była raczej zawstydzająca i krępująca dla uniwersytetu i każdego przyzwoitego człowieka szanującego akademicką autonomię – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Profesor Nowak zaznaczył, że fakt odwołania kontroli PKA jest przyznaniem się do popełnienia błędu. Jak zauważył, już same okoliczności ogłoszenia kontroli wyraźnie sygnalizowały, że decyzja miała podłoże polityczne.
    Zapowiadana jeszcze w czwartek nadzwyczajna kontrola na UJ była związana z publikacją książki Pawła Zyzaka traktującej o młodości Lecha Wałęsy, powstałej na bazie jego pracy magisterskiej. Pracy zarzucano błędy metodologiczne w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej. Głosy krytyki płynęły m.in. z ust polityków, jednak bazowały one na uczuciach, a nie były poparte żadnymi fachowymi ekspertyzami, a często nawet lekturą książki.
    Jednak już w piątek minister tonowała nastroje i podkreślała, że kontrola odbędzie się w normalnym trybie, by dzień później zapowiedzieć, iż kontrola zostanie odwołana.
    Jeszcze dziś minister poprosi PKA o rezygnację z rozpatrywania jej poprzedniego wniosku, ponieważ „autonomia uczelni i swoboda badań naukowych jest nadrzędną wartością”. – W debacie publicznej pojawiły się zarzuty, że minister chce ingerować w działanie wydziału. Nie było i nie jest to celem MNiSW, dlatego wniosek zostanie wycofany – powiedział Bartosz Loba, rzecznik resortu.
    Z decyzji minister nauki zadowolony był premier, który podkreślał, że pomysł kontroli był autorskim dokonaniem pani minister, którego on sam nie akceptował. – Bywa, że jak na zło chcemy czasami zareagować nadgorliwością, niektórzy urzędnicy błądzą, i to był błąd – wyjaśnił Donald Tusk. – Dobrze, że pani minister skorzystała z mojej propozycji i szybko się z tego błędu wycofała – dodał.
    Marcin Austyn

  5. 2009-04-06 12:14
    Minister nauki odwołuje kontrolę na UJ

    http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=360486&data=&lang=PL&_CheckSum=-554677106

    Minister nauki Barbara Kudrycka wycofuje wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej (PKA) o kontrolę na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego – poinformował rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Bartosz Loba. „W związku z działaniami naprawczymi podjętymi przez Uniwersytet Jagielloński, mając nadzieję, że dylemat między wolnością a rzetelnością badań naukowych zostanie przez uczelnię autonomicznie rozwiązany, wycofuję wniosek do Państwowej Komisji Akredytacyjnej” – powiedziała minister Barbara Kudrycka uzasadniając swą decyzję. Jej słowa przekazał PAP rzecznik MNISW.

    W czwartek Kudrycka poprosiła PKA „o przeprowadzenie kontroli akredytacyjnej w trybie nadzwyczajnym w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej” Pawła Zyzaka na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego”.
    Na pracy magisterskiej – której promotorem na Uniwersytecie Jagiellońskim był prof. Andrzej Nowak, redaktor naczelny krakowskiego miesięcznika „Arcana” – oparta jest budząca kontrowersja książka Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia”.

    Minister Kudrycka zapowiedziała też, że w poniedziałek skieruje do przewodniczącego PKA pismo z prośbą o odstąpienie od rozpoznania jej poprzedniego wniosku.

    Według rzecznika MNiSW, minister chce prosić PKA o rezygnację z rozpatrywania jej poprzedniego wniosku o dokonanie oceny jakości kształcenia na wydziale, ponieważ „autonomia uczelni i swoboda badań naukowych jest nadrzędną wartością”

    „W debacie publicznej pojawiły się zarzuty, że minister chce ingerować w działanie wydziału. Nie było i nie jest to celem MNiSW, dlatego wniosek zostanie wycofany” – powiedział Loba.

    Jako „niebywale wręcz skandaliczną” decyzję Kudryckiej o kontroli oceniał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego decyzja ta stanowiła zagrożenie dla wolności nauki.

    Premier Donald Tusk zapewnił już w czwartek, że dopóki będzie rządzić, wolność nauki nie będzie zagrożona. Z kolei na sobotnim posiedzeniu Rady Krajowej PO Tusk powiedział, że „polski rząd nie będzie nadzorował prac magisterskich”.

    Na konferencji prasowej we Wrocławiu w sobotę premier poinformował, że decyzja o kontroli była „autorskim pomysłem pani minister”, którego on nie zaakceptował.

    Jak powiedział, zwrócił się do minister „z kategorycznym oczekiwaniem” podjęcia decyzji o odwołaniu kontroli. „Bywa czasami, że jak na zło chcemy czasami zareagować nadgorliwością, niektórzy urzędnicy błądzą i to był błąd” – wyjaśnił premier Tusk. „Dobrze, że pani minister skorzystała z mojej propozycji i szybko się z tego błędu wycofała” – dodał.

    Książka Zyzaka wzbudziła duże kontrowersje. Autor napisał w niej m.in., że b. przywódca Solidarności był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko.

    W odpowiedzi na tę publikację b. prezydent zapowiedział m.in., że jeśli instytucje państwowe ostatecznie nie wyjaśnią zarzutów o jego agenturalne związki z SB, zrezygnuje z udziału w uroczystościach rocznicowych, odda nagrody, a nawet wyjedzie z kraju.

    Przy okazji publikacji książki Zyzaka po raz kolejny doszło też do debaty nad rolą IPN. Zyzak obecnie pracuje w IPN, jest zatrudnionym na czas bezpłatnego urlopu innego pracownika. Prezes IPN Janusz Kurtyka podkreślał, że książka Zyzaka nie powstała w Instytucie, jej publikacja nie była finansowana przez IPN. ULA

    PAP – Nauka w Polsce

  6. http://www.dziennik.pl/polityka/article355893/Uczelnia_nie_wie_czego_chce_Kudrycka_.html

    NIE BĘDZIE KONTROLI NA UJ, ALE JEST PROBLEM
    poniedziałek 6 kwietnia 2009 21:07
    Uczelnia nie wie, czego chce Kudrycka?
    Powodem, dla którego minister nauki Barbara Kudrycka wycofała się z kontroli jakości nauczania na Uniwersytecie Jagiellońskim, miała być deklaracja uczelni, że sama wyjaśni proces powstawania pracy magisterskiej Pawła Zyzaka. To właśnie na jej podstawie powstała kontrowersyjna biografia Lecha Wałęsy. Ale uczelnia nie słyszała o żadnych „działaniach naprawczych”, które ma podjąć.

    Jak się jednak dowiadujemy, władze uniwersytetu są zaskoczone słowami Kudryckiej. „Nie wiemy, jakie działania naprawcze miała na myśli pani minister” – mówią profesorowie. Chcieliśmy więc o to zapytać samą szefową resortu nauki. „Ze strony pani minister w tej sprawie nie będzie już komentarzy” – poinformował nas jej sekretariat. To samo pytanie jednak zadają także władze uczelni, w tym prof. Andrzej Kazimierz Banach, dziekan Wydziału Historycznego UJ, gdzie pracy bronił Zyzak.

    Iwona Dudzik: Jakie konkretnie działania naprawcze podejmie uczelnia?
    Prof. Andrzej Kazimierz Banach*: Sam chciałbym wiedzieć, czego pani minister od nas oczekuje.

    Nie ma takiej formuły jak działania naprawcze?
    Nie ma. Dlatego chciałbym, by pani minister doprecyzowała, co miała na myśli. Gdyby w pracy magisterskiej Zyzaka brakowało np. recenzji, to byłby powód, by wszcząć postępowanie związane z niedopełnieniem procedury. Ale wszystkie procedury zostały dopełnione. Zarówno promotor, jak recenzent wskazali zarówno wady, jak i zalety pracy. Można dyskutować, czy należało tę pracę ocenić tak wysoko…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: