Autor książki o Wałęsie straci magisterium?

RZĄD SKONTROLUJE UNIWERSYTET W KRAKOWIE

Autor książki o Wałęsie straci magisterium?

Czy Paweł Zyzak, autor kontrowersyjnej biografii Lecha Wałęsy, straci dyplom magistra Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo jego książka stawia byłego prezydenta w krytycznym świetle? Minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zarządziła nadzwyczajną kontrolę na Wydziale Historycznym UJ.

To właśnie tu Zyzak obronił pracę magisterską, na kanwie której powstała opublikowana właśnie biografia byłego przywódcy Solidarności. Dlatego Kudrycka poprosiła Państwową Komisję Akredytacyjną o skontrolowanie krakowskiej uczelni w trybie nadzwyczajnym. Minister uzasadniała, że kontrola ma być przeprowadzona „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej pana Pawła Zyzaka”.

Najpierw jednak Kudrycka oczekuje od dziekana Wydziału Historycznego przedstawienia „raportu samooceny”. Dopiero potem na uniwersytecie pojawią się przedstawiciele komisji. Jak mówi jej szef prof. Marek Rocki, a zarazem senator PO, będzie to najwcześniej za półtora miesiąca.

„Proszę bardzo, wydział nie ma nic do ukrycia” – odpowiedział na zapowiedź kontroli dziekan Wydziału Historycznego UJ prof. Andrzej Kazimierz Banach. „Ubolewam, że coś takiego się zdarzyło, bo ja bym w ogóle takiego tematu nie dał” – zastrzegał się.

Dziekan tłumaczył się, że za poziom pracy magisterskiej odpowiadają promotor i recenzent pracy Pawła Zyzaka. Podobnie twierdzi rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karol Musioł. Poinformował, że sprawą Zyzaka oraz jego naukowych opiekunów zajmuje się już Rada Wydziału, na którym praca powstała. „Książka, która jest oparta na anonimowych źródłach musi budzić emocje, w tym moje” – powiedział rektor.

Promotor pracy Zyzaka prof. Andrzej Nowak, a zarazem szef wydawnictwa Arcana, w którym ukazała się krytyczna biografia Wałęsy, żali się, że decyzja o kontroli zapadła bez czytania książki jego magistranta. „Ta ewidentna ingerencja polityczna zawstydza, boli i będzie bardzo uciążliwa dla moich kolegów z wydziału, za co ich przepraszam” – mówi prof. Nowak.

Historyk jest przekonany, że celem ministerialnej kontroli jest pozbawienie Zyzaka tytułu magistra. Ale nie tylko jego. Również jego promotora i recenzenta tytułów profesorskich. Prof. Nowak broni pracy Zyzaka. Nazywa ja ponadprzeciętną i bezprecedensową, bo powołuje się na setki źródeł, 54 relacje, w tym tylko 13 anonimowych.

„W ocenie niektórych to nie praca magisterska, tylko paszkwil i polityczny atak” – – powiedział Donald Tusk. Zdaniem premiera jest to całkowicie wystarczające uzasadnienie dla kontroli „jakości kształcenia” na Uniwersytecie Jagiellońskim”.

Rektor UJ w sprawie kontroli PKA

 

uj-logo

Fragmenty komentarza rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karola Musioła w sprawie decyzji minister Barbary Kudryckiej o sprawdzeniu przez Państwową Komisję Akredytacyjną pracy magisterską p. Pawła Zyzaka. 

Serwis UJ 2.04.2009

„Każdą kontrolę, każdą komisję akredytacyjną przyjmiemy na Uniwersytecie jak przyjaciół. Jeżeli Pani Minister zdecydowała się taką kontrolę przysłać, to przyjmiemy ich standartowo jak przyjaciół, bo oni nam pomagają w lepszym prowadzeniu uniwersytetu i poprawianiu błędów, jeśli je popełniamy . Sprawą zajmie się również Rada Wydziału Historycznego, a jej wnioski i uwagi zostaną przedstawione na najbliższym Senacie UJ” . 

„Bardzo żałuje, że UJ został wciągnięty w akcję polityczną, staram się Uniwersytet trzymać jak najdalej od bieżących spraw politycznych i mam nadzieję, że niedługo wrócimy do równowagi”. 

„Merytoryczną częścią badania pracy pana Zyzaka zajmie się Wydział Historyczny, natomiast zgadzam się, że anonimowość jest najobrzydliwszą formą donoszenia na kogokolwiek”. 

„Ze spokojem czekam na kolejną komisję akredytacyjną, bo jestem przekonany, że standardy nauczania na całym Uniwersytecie są bardzo wysokie”. 

„Nikt nie chce wprowadzania cenzury na UJ, a ja będę pierwszym, który się nigdy temu nie podda. Będziemy działali tak jak od XV wieku, kontynuując tradycję wolności wypowiedzi i wykładania, w nauce i dydaktyce”. 

Pierwsza strona raportu PKA z wizytacji przeprowadzonej na kierunku historia 

Podsumowanie raportu PKA z wizytacji przeprowadzonej na kierunku historia

Środki dla młodych naukowców

sejm

Środki dla młodych naukowców

PAP – Nauka w Polsce

Za przyznaniem specjalnych środków dla uczelni na wsparcie młodych naukowców – opowiedzieli się posłowie podkomisji ds. nauki i szkolnictwa wyższego.

„To bardzo dobre rozwiązanie” – oceniła rektorUniwersytetu WarszawskiegoKatarzyna Chałasińska-Macukow.

1 kwietnia w Sejmie rozpoczęły się prace w podkomisji ds. nauki i szkolnictwa wyższego nad pakietem pięciu ustaw, reformujących polską naukę. Posłowie zajmowali się projektem dotyczącym ustawy o zasadach finansowania nauki. 

Według projektu, po poprawce posła PO Jana Kaźmierczaka, środki finansowe na naukę będą przeznaczane m.in. na „działalność uczelni polegającą na prowadzeniu badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych służących rozwojowi młodych naukowców”.

„To będzie fundusz w gestii rektora, który będzie mógł go wydać na wszystko to, co wiąże się z rozwojem młodych naukowców, np. na doktoraty, publikacje w znaczących czasopismach, udział w konferencjach naukowych, a także na badania, które są niezbywalne dla młodych naukowców” – powiedział Kaźmierczak.

Według niego, poprawka jest odpowiedzią na wiele wątpliwości, które zgłaszały środowiska akademickie w Polsce, zaniepokojone brakiem w projekcie nowelizacji środków na ten cel.

„To rozwiązanie służy młodym naukowcom” – oceniła minister nauki Barbara Kudrycka i zaznaczyła, że zapis o środkach na rozwój młodych naukowców będzie odpowiadać dotychczasowym środkom na tzw. badania własne.

„To bardzo dobre rozwiązanie” – oceniła w rozmowie z PAP rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow. „Jak pojęcie badań własnych zniknęło, to była jedna wielka rozpacz, bo praktycznie rzecz biorąc były to jedyne pieniądze, które rektor mógł przeznaczyć dla młodych naukowców” – tłumaczyła.

Poprawkę poparł także przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów Piotr Janusz Koza, według którego zapis ten pozwoli na aplikowanie o duże projekty naukowe na początku kariery młodych naukowców.

Za poprawką jednomyślnie głosowała cała podkomisja. W dalszej kolejności posłowie zajmą się projektami: o instytutach badawczych, o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, o Narodowym Centrum Nauki, o Polskiej Akademii Nauk, a także dwoma projektami zgłoszonymi przez klub PiS: o Agencji Badań Poznawczych oraz o Państwowych Instytutach Naukowych.

Zagrożenie wolności słowa i wolności nauki

Nadzwyczajna kontrola na Uniwersytecie Jagiellońskim

Rz

Minister nauki Barbara Kudrycka zdecydowała o kontroli na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w związku z pracą Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie.

Kudrycka wystosowała prośbę do Państwowej Komisji Akredytacyjnej „o wysłanie komisji akredytacyjnej (…) w celu przeprowadzenia kontroli akredytacyjnej w trybie nadzwyczajnym„.

Kontrola ma być przeprowadzona „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej pana Pawła Zyzaka na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego ujawnionymi w artykułach prasowych i szerokiej debacie publicznej”.

Wolność nauki zagrożona

– Obowiązkiem PiS jest przygotowanie ustawy chroniącej wolność nauki i wolność słowa w Polsce – w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński zareagował na decyzję minister nauki Barbary Kudryckiej. Kaczyński decyzję tę nazwał „niebywale wręcz skandaliczną”.

– W Polsce (…) mamy dzisiaj do czynienia z bardzo wyraźnym zagrożeniem wolności słowa i wolności nauki – mówił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.

Jego zdaniem, „można tak czy inaczej oceniać tę książkę, ale to co się wokół tego wyprawia, próby przesłuchiwania promotora tej pracy magisterskiej, ataki na autora, jakaś histeria, która wokół tego wybuchła, to jest po prostu coś zupełnie niebywałego, kompletnie niespotykanego w kraju demokratycznym„.

MINISTERSTWO NAUKI PRZEŚWIETLI UJ

 

logo-uj

Po książce Zyzaka kontrola na UJ

tvn.24

Profesorowie będą się tłumaczyć za Pawła Zyzaka, autora kontrowersyjnej książki o Lechu Wałęsie. Minister nauki Barbara Kudrycka zdecydowała o kontroli na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nadzwyczajną prośbę w tej sprawie wysłała już do Państwowej Komisji Akredytacyjnej.

Kontrola ma być przeprowadzona „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej pana Pawła Zyzaka na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego ujawnionymi w artykułach prasowych i szerokiej debacie publicznej”. Ale według minister Kudryckiej nie tylko. – Celem kontroli będzie sprawdzenie także innych prac na tym wydziale. Państwowa Komisja Akredytacyjna zbada i oceni. Nie nam wyrokować, czy doszło tam do nieprawidłowości – podkreślała minister.

Zemsta na uniwersytecie – za Zyzaka

Dziennik

Broniąc dobrego imienia Lecha Wałęsy rząd nie przebiera w środkach. Nie waha się nawet kontrolować najstarszą w Polsce uczelnię – Uniwersytet Jagielloński. Minister nauki Barbara Kudrycka zdecydowała o nadzwyczajnej kontroli na Wydziale Historii UJ w związku z głośną pracą Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie.

„To moja osobista decyzja i pierwsza tego typu kontrola” – nie ukrywa minister nauki Barbara Kudrycka. Twierdzi, że zdecydowała się na to posunięcie, po tym jak pojawiły się komentarze, że praca Zyzaka mogła powstać z naruszeniem standardów charakteryzujących prace historyków. „Mam nadzieję, że wszystko jest <ok>, ale chcę być tego pewna. Po to państwo ma do dyspozycji instytucje kontrolne, aby je wykorzystywać” – przekonywała Kudrycka

To Kudrycka wystosowała prośbę do Państwowej Komisji Akredytacyjnej „o wysłanie komisji(…) w celu przeprowadzenia kontroli akredytacyjnej w trybie nadzwyczajnym”.

 

PKA czuwa nad poziomem kształcenia na uczelniach wyższych. W skrajnych przypadkach może uczelni zabronić przyznawania tytułów naukowych na danym kierunku czy też zakazać prowadzenia określonych zajęć.

Kontrola ma być przeprowadzona „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej pana Pawła Zyzaka na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego ujawnionymi w artykułach prasowych i szerokiej debacie publicznej”.

 

Dziekan Wydziału Historii UJ Andrzej Kazimierz Banach powiedział, że „wydział nie ma nic do ukrycia, jeżeli ministerstwo nauki podejmie kontrolę, to proszę bardzo”.

„Za poziom pracy magisterskiej odpowiadają promotor i recenzent, tym bardziej, że obydwaj są samodzielnymi pracownikami nauki” – dodał Banach. Jak podkreślił, nie ma powodów, aby władze uczelni, np. dziekan, prorektor czy rektor prowadzili w sprawie Zyzaka jakieś specjalne dochodzenie. „Warto zwrócić uwagę, że nasz wydział nie przyjął Zyzaka na studia doktoranckie. To o czymś świadczy” – podkreślił dziekan historii.