Zlikwidować Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów!

Zlikwidować Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów!

salon24.pl –Józef_K.

Administracja polskiej nauki nie ustaje w wysiłkach, aby pod modnymi hasłami typu: „Partnerstwo dla wiedzy” jeszcze bardziej skomplikować rozwój polskiej nauki. Trwa intensywny marsz do tyłu.

Takiego tworu centralno-państwowego jak CK nie ma w żadnym kraju zachodnim. Istnienie CK oznacza karygodne tolerowanie ciała, które przynosi więcej szkody niż pożytku. Nie pomogą żadne zabiegi reanimacyjne.

Trzeba zlikwidować Centralną Komisję

A co zamiast? Nic.

Trzeba zlikwidować przestarzałą habilitację

Habilitację należy zastąpić procedurami awansowymi na stanowisko profesora (pomocniczego, nadzwyczajnego i zwyczajnego), ustalanymi AUTONOMICZNIE przez uczelnie. Ministerstwo powinno opracować tylko krótkie zalecenia (jedna strona druku), zwracając uwagę na wskaźniki bibliometryczne z bazy „Web of Knowledge„, które powinny być uwzględniane przy akredytacji oraz w ocenie parametrycznej uczelni i ich finansowaniu.

Trzeba zlikwidować nadawanie tytułów profesorskich przez prezydenta

Do kserowania nie potrzeba kryteriów naukowych

logoipn

Szef IPN: do kserowania nie potrzeba kryteriów naukowych

GW

Jest zatrudniony czasowo, na czas urlopu innego pracownika – powiedział Janusz Kurtyka o Pawle Zyzaku, młodym historyku, który napisał w ramach pracy magisterskiej książkę o Lechu Wałęsie. – Nie jest zatrudniony jako pracownik naukowy – dodał prezes IPN.
W czasie spotkania z dziennikarzami Janusz Kurtyka przekonywał, że IPN jest instytucją niezależną od wpływów politycznych. Zapewnił, że instytucja wydaje pieniądze podatników tylko na merytorycznie sprawdzone publikacje.

Dziennikarze pytali prezesa o komentarz do dzisiejszych słów premiera Donalda Tuska, który zasugerował, że IPN nadużywa różnych środków i wkrótce może ich już nie mieć. – Nie jest funkcją prezesa IPNU recenzowanie wypowiedzi premiera – odpowiedział Kurtyka. Dodał, że w Polsce jest wolność słowa badań naukowych.

Paweł Zyzak, 24-letni historyk, napisał książkę „Lech Wałęsa. Idea i historia”. Można w niej przeczytać m.in., że b. przywódca Solidarności był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko. Książka Zyzaka oparta jest na jego obronionej w ubiegłym roku pracy magisterskiej, której promotorem na Uniwersytecie Jagiellońskim był prof. Andrzej Nowak – redaktor naczelny krakowskiego miesięcznika „Arcana”.

Rektorzy uniwersytetów za, a nawet przeciw, reformowaniu szkół wyższych

Rektorzy krytycznie o pakiecie ministerstwa nauki „Partnerstwo dla wiedzy”

GW

Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich (KRUP), obradująca w czwartek i piątek w Katowicach, krytycznie oceniła rozwiązania zawarte w pakiecie „Partnerstwo dla wiedzy – nowy model zarządzania szkolnictwem wyższym”, przedstawionym niedawno przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Projekt, który ma być „trzecim filarem” przyszłej reformy szkolnictwa wyższego, zakłada m.in. wyłanianie najlepszych ośrodków badawczych w Polsce, budowanie lepszych relacji między uczelniami a biznesem oraz rozszerzenie kompetencji rektorów uczelni.  

Jak poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej przewodniczący KRUP, rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesław Banyś, uczestnicy posiedzenia wnieśli duże zastrzeżenia co do sposobu przeprowadzenia tych propozycji. Rektorzy ocenili, że pakiet powinien był zostać wypracowany wspólnie ze środowiskiem akademickim. Ich zdaniem, pierwszym krokiem powinno być opracowanie strategii rozwoju szkolnictwa wyższego i nauki. 

„Niestety, z ubolewaniem stwierdzamy, że środowisko akademickie jest trochę odsunięte na bok w pracach nad tymi pakietami. Wydaje nam się, że jest to nierozsądne, niecelowe i może prowadzić do zaburzeń w wypracowaniu finalnego kształtu strategii. Wolelibyśmy, żeby to była nasza wspólna praca, bo przecież wszystkim nam zależy, żeby nauka i szkolnictwo wyższe rozwijały się jak najlepiej” – powiedział przewodniczący KRUP. 

Analfabeci analfabetom

Ryba po polsku – Analfabeci analfabetom

Wprost

Uczestniczyłem niedawno w spotkaniu sporej grupy zacnych osób, podczas którego zabrał głos młody człowiek urodzony w 1984 r. Powiedział, że my tu, starcy, rozprawiamy o PRL, stanie wojennym , „okrągłym stole”, odwołujemy się do II Rzeczypospolitej, a dla niego to wszystko jest mitycznym okresem mgliście znanym z podań ludowych. Myszy zjadły Popiela, głodni pożarli Jaruzela.
Był pierwszym pokoleniem zreformowanego gimnazjalnie szkolnictwa i w nauce historii ojczystej i powszechnej dotarł przed maturą do I wojny światowej. Nie załapał się nie tylko na 11 listopada 1918 r., ale nawet na rewolucję październikową. Któryś ze starców pocieszył młodego człowieka, że i tak miał szczęście, bo po kolejnej reformie pani minister Hall nie wiadomo, czy dotarłby do bitwy pod Grunwaldem i czy nie zakończyłby edukacji historycznej na bitwie pod Salaminą.

Certyfikat sukcesu

Wprost
Polacy są mistrzami w podnoszeniu kwalifikacji. W 2009 r. studia podyplomowe ukończy niemal 200 tys. osób. Coraz częściej płaci za ich kształcenie Unia Europejska. A dodatkowy dyplom to gwarancja wyższych zarobków.
Wojciech Męciński, doradca personalny z Opola, dwa lata temu ukończył drugie studia podyplomowe. Zajęcia, zarówno na Uniwersytecie Jagiellońskim, jak i w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, były współfinansowane przez Unię Europejską. Pracodawca Męcińskiego zapłacił za jego naukę jedynie 2 tys. zł. – To była dla mnie szansa na zmianę zawodu i udokumentowanie swoich umiejętności. Gdyby nie możliwość uzyskania dofinansowania, zapewne odłożyłbym na jakiś czas decyzję o dalszej nauce – mówi Męciński, który od kilku miesięcy prowadzi własną firmę szkoleniową.

Kobiety na uczelniach

Kobiety stanowią 30 proc. studentów polskich uczelni technicznych

PAP – Nauka w Polsce

Kobiety stanowią ok. 30 proc. ogólnej liczby studentów na politechnikach w Polsce. Na kierunkach ściśle technicznych nadal to tylko od kilku do kilkunastu procent – wynika z danych zebranych na potrzeby akcji „Dziewczyny na politechniki!”, która ma to zmienić. Procentowo największy udział studentek – 49,2 proc. – jest na Akademii Technologiczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej i na Politechnice Koszalińskiej – 42,7 proc.; najmniejszy zaś na Politechnice Poznańskiej – 21,3 proc. i w Wojskowej Akademii Technicznej – 16,7 proc. 

Najmniej kobiet jest na wydziałach: elektrycznym, elektrotechnicznym, robotyki i budownictwa. Rekordzistami w tym zakresie są: Wydział Elektryczny Politechniki Śląskiej, gdzie kobiety stanowią 1,6 proc. studiujących oraz Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej – 1,8 proc.Największy odsetek studentek – 77 proc. – jest na Wydziale Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów Politechniki Łódzkiej. Ponad 70 proc. studiujących stanowią kobiety także na Wydziale Humanistycznym Akademii Górniczo-Hutniczej (75,7 proc.), Wydziale Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej (73,4 proc.), Wydziale Chemicznym Politechniki Rzeszowskiej (72,4 proc.) i w Instytucie Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej (70,6 proc.).,,

Wśród rektorów polskich uczelni technicznych jest tylko jedna kobieta – prof. Maria Nowicka-Skowron, rektor Politechniki Częstochowskiej. Na ponad 70 prorektorów polskich politechnik jest tylko 5 kobiet, a na szczeblu władz dziekańskich – wśród 164 dziekanów – jest 10 kobiet.

Najwięcej kobiet we władzach różnego szczebla mają Politechnika Białostocka i Politechnika Opolska. Żadnej kobiety od stanowiska rektora do poziomu władz dziekańskich nie mają: Politechnika Wrocławska, Koszalińska, Gdańska, Rzeszowska, Śląska, AGH i Łódzka – czyli jedna trzecia polskich publicznych uczelni technicznych.

„Akcja dziewczyny na politechniki!” jest wspólnym projektem Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych i Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy”. Jej celem jest zachęcanie uczennic szkół ponadgimnazjalnych do podejmowania studiów inżynierskich, zwłaszcza na kierunkach stricte technicznych.

Patronat nad akcją objęły: pełnomocnik rządu ds. równego statutu Elżbieta Radziszewska, minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, minister edukacji Katarzyna Hall i prezes Urzędu Patentowego Alicja Adamczak.

W kulminacyjnym dniu tegorocznej, II edycji akcji – 23 kwietnia – na prawie wszystkich polskich publicznych uczelniach technicznych odbędzie się „Dzień otwarty tylko dla dziewczyn”. Informacje na temat jego przebiegu w poszczególnych uczelniach można znaleźć na stronie internetowej http://www.dziewczynynapolitechniki.pl.

Podobne akcje organizowane są w innych krajach europejskich (Girls’ Day – w Niemczech, Austrii, Szwajcarii) i Stanach Zjednoczonych (Women in Engineering). Ich organizatorzy zauważają, że dzięki nim zwiększa się zainteresowanie studiami technicznymi w ogóle, także wśród chłopców