Jak uczelnie walczą z plagiatami

Jak uczelnie walczą z plagiatami

GW

 Nawet co czwarta praca licencjacka i magisterska może być napisana niesamodzielnie – twierdzą specjaliści z branży antyplagiatowej. Nie wszystkie opolskie uczelnie korzystają jednak z systemu.

– W swoim portfolio mam kilkadziesiąt prac dyplomowych z różnych dziedzin: od ekonomii po medycynę – mówi Krzysztof, były polonista z Opola. – Jedną z nich sprzedałem aż trzy razy – przyznaje. Jego twórcy przekonują, że właśnie do walki z takim procederem stworzono program plagiat.pl. – Im więcej uczelni przystąpi do naszego systemu, tym większa i skuteczniejsza będzie ochrona przed plagiatem – mówi Sebastian Kawczyński, twórca programu.

W Polsce jednak zaledwie 70 uczelni przystąpiło do programu antyplagiatowego.

– Ta kwestia była rozpatrywana między innymi na posiedzeniach Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej – mówi Marcin Miga, rzecznik UO. – Rzadko który z rektorów nie miał zastrzeżeń do funkcjonowania systemu. Wątpliwości rektorów dotyczyły m.in. bazy, do której uczelnie przesyłają prace. 

– Pojawiły się zastrzeżenia związane z prawami autorskimi i pokrewnymi oraz ochroną danych osobowych – dodaje rzecznik UO. – Ten system nie gwarantuje również w stu procentach wyłapania plagiatu na przykład z książek. Ponadto wykupienie licencji jest bardzo kosztowne – tłumaczy, dodając, że na uczelni ciężar walki z plagiatami spoczywa głównie na promotorze. – Rzeczywiście, jeżeli promotor pracuje systematycznie ze studentem przez kilka semestrów, nie może być mowy o plagiacie – dodaje także rektor WSZiA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: