PIKIETA W OBRONIE SKOWROŃSKIEGO

niezalezna-pl-logo

PIKIETA W OBRONIE SKOWROŃSKIEGO

 niezalezna.pl, 02-03-2009

Dziś przed siedzibą Polskiego Radia w Warszawie odbędzie się pikieta w obronie Krzysztofa Skowrońskiego.Pikieta rozpocznie się o godzinie 14 na ulicy Myśliwieckiej 3/5/7.

Krzysztof Skowroński,  dyrektor Programu III Polskiego Radia został odwołany w ubiegłym tygodniu przez obecne władze PR – koalicję LPR-Samoobrona, wspomaganą przez obrzydliwą nagonkę „Gazety Wyborczej” piórem Agnieszki Kublik, której „dzielnie” pomagał Wojciech Czuchnowski. To właśnie ta doborowa para Adama Michnika w minioną sobotę na łamach GW z ulgą stwierdziła: „Koniec radia Sakiewicza i Ziemkiewicza”. Kublik „wsławiła się” nagonką na szefów PR – Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego, zaś Czuchnowski – tropieniem tzw. Listy Wildsteina, co ostatecznie doprowadziło do odejścia Bronisława Wildsteina z „Rzeczpospolitej” w 2005 roku. 

Na znak solidarności z Krzysztofem Skowrońskim ze swoich audycji w “Trójce” zrezygnowali prowadzący poranne rozmowy Michał Karnowski oraz Jerzy Jachowicz, autor “Z archiwum Jerzego Jachowicza”.

Według Jerzego Jachowicza sytuacja z odwołaniem Krzysztofa Skowrońskiego jest podobna, ponieważ obydwie sprawy maja kontekst polityczny.
– Zrobili to ludzie z tej samej formacji. Dejmka odwołały ówczesne komunistyczne władze zaś Krzysztofa Skowrońskiego wywodzący sie z PZPR Adam Hromiak – stwierdził Jerzy Jachowicz, który przypomniał ujawnione przez niezalezną pl. związki Hromiaka, przewodniczącego rady nadzorczej Polskiego Radia. 

Adam Hromiak przed Stanem Wojennym odbył szkolenie na monitorowanej przez KGB wyższej uczelni w Moskwie. Na szkolenie skierowany został przez Komitet Centralny PZPR. Adam Hromiak przed 1989 rokiem był sekretarzem rolnym w Komitecie Powiatowym PZPR, członkiem egzekutywy PZPR w Wałczu i kierownikiem Wydziału Rolnego KW PZPR w Pile. Hromiak nie widzi niczego złego w moskiewskim szkoleniu – stwierdził, że go bardzo mile wspomina i że wykładali na nim najlepsi specjaliści.

 

Komentarzy 8

  1. Metody bolszewickie nadal stosowane. .Jakoś nasuwają się analogie ze środowiskiem akademickim, gdzie bolszewizm nadal w pełnej krasie.
    Piękna jest jednak solidarność środowiska dziennikarskiego, jakże inna od solidarności niemałej części środowiska akademickiego solidaryzującego się zwykle z towarzyszami, TW itp a obojętnego lub potępiającego ich ofiary.
    Jak mnie odwoływano z wykładów nikt nie rezygnował, lecz nim zostałem odwołany o czym wcześniej ode mnie wiedział cały (pół)świat(ek) już na moje miejsce czaili się moi ‚koledzy’, także inni liczyli na schedę po moich zbiorach naukowych. Jakoś mi to przypominało słynną scenę z pamiętnego Greka Zorby, kiedy umiera Bubulina a babskie sępy tylko czatują na tą chwilę aby się obłowić pozostałościami. Taki jest mniej więcej poziom akademicki, czy raczej jego brak. Co więcej i 20 latach nic się nie zmieniło na lepsze a raczej na gorsze. Pies z kulawą nogą nie zareagował na moje pisma otwarte z wyjątkiem chamskich dyrektyw abym się zamknął skoro mnie załatwili co się bardzo podobało akademickiej żulii internetowej, szczególnie tej której dałem platformę, aby się wykazali , i wykazali się tym co potrafią !!!

  2. Zapomniał pan wspomnieć że powodem zwolnienia Skowrońskiego (którego osobiście zawsze ceniłem i cenię) były uchybienia finansowe wykryte przez firmę prowadzącą audyt.
    Szkoda, bo sytuacja jest w związku z tym prosta. Albo Skowroński nie dopuścił się uchybień finansowych i wówczas mamy do czynienia z polityczną nagonką, albo się ich dopuścił – i wówczas apele o solidarność w obronie „prześladowanego” mają rangę cyrku pchieł.

    A więc wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno proste pytanie zamiast się słusznie podniecać.

  3. Wątpię czy powodem zwolnienia były jakiekolwiek uchybienia. Jak się chce kogoś załatwić to i na pustyni kij się znajdzie.
    np na UJ wykazuję nie tylko uchybienia ale działania wręcz kryminogenne i jakoś nikogo się nie zwalnia ( poza tym który uchybienia wykrywał).

  4. MANIFESTACJA OBROŃCÓW KRZYSZTOFA SKOWROŃSKIEGO
    http://www.tvn24.pl/-1,1588832,0,1,pani-magdo-pani-pierwszej-to-powiem-_-obciach,wiadomosc.html

    – Po 20. latach należą się nam wolne media – powiedział do protestujących sam Krzysztof Skowroński. Wyszedł do nich tylko na chwilę, potem wszedł do budynku tłumacząc, że musi się spakować. Na pikiecie zjawiło się wiele osób ze świata mediów, artystów, polityków. Jak tłumaczyli, chcieli pokazać, że ich zdaniem zwolnienie Skowrońskiego to decyzja zła i upolityczniona

    Ponad 100 osób na manifestacji

    Podczas manifestacji, poparcie dla Krzysztofa Skowrońskiego wyrażali m.in.: Bronisław Wildstein, Stanisław Sojka, Michał Zaremba, Krzysztof Wyszkowski, Jan Pospieszalski, Maria Wiernikowska, Piotr Skwieciński, Igor Janke, Wojciech Reszczyński, Jan Ołdakowski, Amelia Łukasiak, Jerzy Jachowicz, Marek Migalski, Jan Pietrzak, Piotr Semka.

  5. Pikieta: Krzysiek wróć!
    http://www.rp.pl/artykul/2,270605_Pikieta__Krzysiek_wroc_.html
    Zawsze powinniśmy być po stronie wyrzucanych. Nie można ich usuwać ze względu na poglądy – podkreślał satyryk Jan Pietrzak. – Szkoda, że ciągle obowiązuje u nas peerelowska zasada, że każda kolejna ekipa rządząca mediami wyrzuca ludzi jak popadnie.

    – Odwołanie Krzysztofa Skowrońskiego jest rzeczą gorszącą. Daje zły przykład. Pokazuje, że lepiej robić fuszerę, kiepskie radio i nikomu się nie narażać, niż robić radio z pasją, na wysokim poziomie – mówił „Rz” Stanisław Soyka. Jego zdaniem to oburzające, że nikt nie wziął pod uwagę głosów słuchaczy Trójki, którzy stawali w obronie Skowrońskiego. List w jego obronie podpisało ponad 3 tys. osób.

  6. Fronda.TV: Skowroński odchodzi z podniesioną głową

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/solidarni_z_trojka_skowronskiego

    – Wolność mediów nie polega jedynie na tym, że można swobodnie mówić do ściany, ale także na dostępie do instrumentów, dzięki którym można przekazywać swoje poglądy innym ludziom. Radio publiczne powinno być takim instrumentem – twierdzi Jan Pietrzak, zarzucając mediom publicznym upolitycznienie. Z kolei Jan Pospieszalski porównał sytuację Krzysztofa Skowrońskiego ze zwolnieniem Bronisława Wildsteina z „Rzeczpospolitej”. – Nie zgadzamy się na bolszewickie metody, arogancję nominatów, którzy niszczą instytucję ważną dla życia publicznego, jaką jest Polskie Radio oraz przyzwoitego fachowca, jakim okazał się Krzysztof Skowroński – powiedział portalowi Fronda.pl Pospieszalski. – Ci ludzie niszczą także próbę jakiegokolwiek dialogu społecznego. To ludzie o rodowodach komunistycznych, wykształceni w Moskwie. W tym momencie odradza się chyba hasło: Precz z komuną! – dodaje muzyk i twórca programu „Warto rozmawiać”.

  7. „Wątpię czy powodem zwolnienia były jakiekolwiek uchybienia”.

    Czy jednak jest to kwestia wiary? Audyt to audyt, uchybienia są uchybieniami. I w interesie Skowrońskiego leży aby to ostatecznie wyjaśnić. Nie widzę osobiście żadnej innej drogi poza oparciem się na faktach, analizie przepisów i liczbach. Trudno pikietować przeciwko faktom.

  8. Jak to. Przecież pikietuje się przeciwko faktowi ścinania głów niewygodnych dla obecnej władzy. Podobnie ścinano głowy uważnym za wrogów w czasach Jaruzela. Liczby, przepisy i fakty zawsze się znajdowały pod ręka a jeśli fakty były inne tym gorzej było dla faktów. Toż przecież mamy powtórkę z rozrywki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: