Konieczna reforma edukacji

saba1źródło

Kto analfabeta ? pies czy sąd ?

Sąd pisze do suki Dorna

Dziennik

Wystarczy, że były marszałek Ludwik Dorn przyprowadził kiedyś do Sejmu swoją sukę Sabę, a ta stała się znana nie tylko w polityce. Osobowość Saby docenił bowiem teraz także Sąd Rejonowy w Tczewie, który na adres biura poselskiego Dorna przysłał pismo zaadresowane do: „Pani Saby Dorna”.

O co chodzi? Ano o to, że żyje w Polsce mężczyzna, który lubi zakładać sprawy w sądzie wszystkim i o wszystko. Na długiej liście pozwanych w jednej z takich spraw, oprócz Donalda Franciszka Ducka i Lecha Kaczyńskiego, znalazła się Saba Ludwika Dorna.

Sąd oczywiście tę sprawę umorzył i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że informację o tym zaadresował „Pani Saba Dorna, ul. Koszykowa 10, 00-564 Warszawa”.

Pracownicy sądu, mimo że byli informowani o tym, iż Saba jest czworonogiem i raczej tej informacji nie przeczyta, bo mimo wielkich talentów czytać jeszcze nie potrafi, uparcie piszą do psa Ludwika Dorna.

„Dzwoniliśmy do sądu z informacją w tej sprawie, ale bezskutecznie” – powiedział DZIENNIKOWI Grzegorz Owsianko, asystent byłego marszałka Sejmu.

Pani minister debatuje

kudrycka5

Debata minister Barbary Kudryckiej ze studentami i doktorantami

PAP – Nauka w Polsce

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego odbyła się 18 lutego, debata dotycząca reformy studiów i praw studenckich „Partnerstwo dla wiedzy„. Spotkanie było częścią konsultacji społecznych na temat reformy. Na zaproszenie minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbary Kudryckiej do ministerstwa przybyło około 80 przedstawicieli organizacji studentów i doktorantów. 

W siedzibie resortu zjawili się reprezentanci Parlamentu Studentów RP, Krajowa Reprezentacja Doktorantów, Niezależne Zrzeszenie Studentów, Zrzeszenie Studentów Polskich, Stowarzyszenie Studentów Uczelni Niepaństwowych MONSSUN, kuria doktorantów z Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego oraz rzecznik praw studenta. MNiSW reprezentowali: prof. Barbara Kudrycka i wiceministrowie: prof. Grażyna Prawelska-Skrzypek, prof. Witold Jurek i doradca minister dr Dominik Antonowicz.

Jak informuje MNiSW, na początku debaty przedstawione zostały główne założenia pakietu dla studenta, które są obecnie na etapie konsultacji. Minister Kudrycka zaznaczyła, że wiele proponowanych rozwiązań już wchodzi w życie – np. możliwość rezygnacji z indeksu, specjalne finansowanie studiów w języku angielskim czy zamawianie kierunków strategicznych dla rozwoju Polski.

Przewodniczący Parlamentu Studentów RP, Bartłomiej Banaszak na początku spotkania zaznaczył, że studenci czują się odpowiedzialni za system szkolnictwa wyższego w Polsce. Dlatego – mówił – dziękujemy pani minister za to spotkanie i tak szerokie konsultacje społeczne, na których nam bardzo zależy. Jest to pierwszy przypadek od bardzo wielu lat, kiedy minister stara się patrzeć na szkolnictwo wyższe oczami studenta.

Jak podaje MNiSW, podczas debaty największe zainteresowanie studentów wzbudzał pomysł limitowania bezpłatnego studiowania na kilku kierunkach naraz.

Minister Kudrycka podkreślała, że proponuje sprawiedliwy dostęp do darmowych studiów i lepszy pomysł na realizację konstytucyjnej zasady dostępu do bezpłatnej edukacji.

„Najlepsi studenci będą mieli zwiększony limit punktów zaliczeniowych ECTS, do 540, tak, by mogli studiować na drugim kierunku. Chcemy jednocześnie wyeliminować patologię, gdzie student ledwie radzący sobie na jednym kierunku podejmuje studia na kilku następnych, blokując miejsca innym tylko po to otrzymywać stypendia z kilku źródeł, a wszystko to na koszt podatnika. Tymczasem ktoś mający nieraz minimalnie tylko gorsze stopnie na świadectwie maturalnym, pochodzący z mniejszych ośrodków, o niższym statusie majątkowym, bez szans na korepetycje, jest na straconej pozycji i często musi zrezygnować z wykształcenia” – uzasadniała konieczność zmian.

Jak podaje w komunikacie MNiSW, studenci pytali także o punkty zaliczeniowe ECTS, jawność obron prac magisterskich, wysokość środków przeznaczonych na fundusz stypendialny, pomysł monitorowania losów zawodowych absolwentów uczelni, elektroniczny system zarządzania procesem kształcenia, katalog usług edukacyjnych, krajowe ramy kwalifikacji i zmiany w systemie nagradzania wybitnych studentów i doktorantów. EKR

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów porządkuje

Dziennik Polski

WYŻSZE UCZELNIE. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić porządek z przewodami doktorskimi

Doktoranci wydziałów nauk o zdrowiu w polskich uczelniach, choć piszą prace na temat systemu zdrowotnego w Turcji, przedstawiają biografie lekarzy albo badają wypalenie zawodowe menedżerów służby zdrowia, otrzymują stopień doktora nauk medycznych. Tak samo, jak doktoranci wydziałów lekarskich. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić porządek z przewodami doktorskimi, których tematyka z naukami klinicznymi niewiele ma wspólnego.

Na wydziałach nauk o zdrowiu doktoryzują się z reguły fizjoterapeuci, ratownicy medyczni i pielęgniarki. Co oczywiste, nie mają prawa wykonywania zawodu lekarza. Część środowiska lekarskiego uważa jednak, że to za mało; takie osoby powinny mieć stopień naukowy, który będzie odróżniał ich od lekarzy.

– Tak jak my, mają pieczątki i wizytówki ze stopniem doktora nauk medycznych. Uważam, że pacjenci są wprowadzani w błąd. To nie jest jednak wina uczelni, lecz polskiego systemu prawnego – mówi lekarz, który prosi o niepodawanie jego nazwiska.

Uczelnie medyczne w Krakowie, Warszawie, Łodzi, Poznaniu i na Śląsku, by zapewnić pielęgniarkom, fizjoterapeutom czy ratownikom medycznym kontynuację nauki na studiach doktoranckich, ubiegały się w Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów o uprawnienia do nadawania stopnia doktora. Do tej pory Kraków nadawał stopnie w dziedzinie medycyny, ale w zakresie biologii medycznej. Takiego rozróżnienia nie ma w Poznaniu czy w Warszawie. Autor rozprawy doktorskiej na temat „personelu medycznego pracującego w służbie polityki eksterminacyjnej władz niemieckich na terenie ziem polskich wcielonych do Rzeszy” uzyskał na poznańskiej uczelni stopień doktora medycyny w zakresie medycyny.

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić w końcu porządek. Podjęła uchwałę o wprowadzeniu nowej dziedziny: nauki o zdrowiu.