Gazeta od zwalczania inaczej myślących

logogw

Jak uwłaszczali się ludzie „Wyborczej”

Dziennik

Ten tekst chodził mi po głowie od dawna. Do jego napisania zmotywowała mnie zamieszczona w DZIENNIKU sylwetka Heleny Łuczywo. Bo choć to sylwetka barwna i ciekawa, choć pokazuje znaczenie i tej gazety, i tej redaktorki, to w jakiś sposób omija sam początek „Wyborczej” i rolę, moim zdaniem często złą, jaką odegrała w polskim życiu publicznym – pisze Ryszard Bugaj.

GAZETA JEDNEGO NURTU 
Ludzie Gazety z naciskiem podkreślają, że wystartowała ona z bardzo skromnymi środkami, że pracowali w pionierskich warunkach. To oczywiście prawda, tyle że bardzo niepełna. Gazeta zyskała praktycznie jako jedyna historyczny handicap, bo reprezentowała wielki ruch antyreżimowy. To nie przypadek, że jej nakład właściwie natychmiast osiągnął pół miliona egzemplarzy, że posypały się reklamy i przyszła pomoc zagraniczna. Oczywiście wszystko to można było zaprzepaścić. Ale też nikt nie twierdzi, że ludzie Gazety nie wykorzystali wielkiej szansy jaką uzyskali dzięki upadkowi komunizmu i szczodremu nadaniu.

Gazeta właściwie od samego początku nie chciała jednak podjąć się roli wyraziciela racji całej dawnej opozycji. Wobec narastających podziałów a nawet wrogości byłoby to zresztą bardzo trudne. Pierwszy bardzo poważny konflikt, to była „wojna na górze”, którą rozpętał Wałęsa popychany swoimi prezydenckimi ambicjami. Ale też akcja Wałęsy oznaczała uderzenie w struktury dawnej opozycji do kontroli których silnie aspirowało uformowane już środowisko „familii” (którego Michnik był jednym z liderów). Gazeta jednoznacznie zaangażowała się nie tylko przeciw Wałęsie (ale potem – trzeba to przyznać – twardo poparła go w II-giej rundzie wyborów przeciw Tymińskiemu), ale także przeciw pluralizacji solidarnościowego ruchu. Od tego momentu Gazeta, jej Redaktor (i jego zespół), w jawny sposób podjęli samodzielną grę na scenie publicznej. Gazeta stała się właściwie quasi partią, a jej Redaktor dożywotnim jej liderem. Pewnie w historii takie sytuacje już się zdarzały, ale w kategoriach etycznych i politycznych trudno to pochwalić – chyba nawet wtedy, gdy sympatyzuje się (ja nie sympatyzuję) z polityczną opcją Gazety. Szczególnie, że wielkie znaczenie mają tu dwa czynniki dodatkowe: majątkowe „uwłaszczenie” ludzi Gazety na jej gigantycznym majątku i metody zwalczania inaczej myślących….

TO JUŻ NIE JEST KRAJ JEDNEJ GAZETY

Szczęśliwie dziś Gazeta nie ma już tej pozycji co kilka lat temu. Dzięki Bogu konkurencja urosła w siłę. Ale rola GW na scenie polskiego życia politycznego i intelektualnego musi być krytycznie oceniona. Przez lata należałem do „familii” – nieformalnego środowiska, którego Gazeta była kluczowym orężem. Środowisko „familii”, które odegrało ogromną (moim zdaniem w sumie pozytywną) rolę, coraz bardziej – niestety – oddalało się od standardów działania (i celów) które były mi bliskie. Gazeta zaś stała się po prostu brutalnym instrumentem walki politycznej. Szkoda.

Komentarze 4

  1. Jak podzielono się pieniędzmi „Wyborczej”

    http://www.dziennik.pl/opinie/article322464/Jak_podzielono_sie_pieniedzmi_Wyborczej.html

    Roman Graczyk, były publicysta „Gazety Wyborczej” w odpowiedzi na tekst Ryszarda Bugaja „Jak uwłaszczali się ludzie Wyborczej” rekonstruuje atmosferę, jaka panowała w redakcji w momencie dzielenia akcji Agory.

    Nie mogę z całą pewnością powiedzieć, według jakiego klucza były rozdzielane akcje Agory. Najwięcej z nich dostały osoby pracujące od początku istnienia „Gazety”. Ale nie liczył się tylko staż.Było tak, że pracownicy szeregowi otrzymali wtedy do 4 tysięcy akcji w pierwszym rozdaniu – bo „akcyjnych” rozdań było kilka. Natomiast ludzie z kierownictwa, choć najczęściej staż mieli identyczny jak pozostali, otrzymali akcji wielokrotnie więcej – nawet powyżej miliona.

  2. A jaki to ma związek z NFA? Poproszę o odpowiedź w punktach!

  3. Jak to jaki ? To jest strona Media pod lupą NFA. GW to
    medium prasowe i bardzo wpływowe, szczególnie środowisko akademickie stąd info z GW i o GW na tej stronie są notowane.
    Na łamach GW na wieść o powstaniu NFA przypuszczono atak aby zniszczyć inaczej myślących.
    Więc jak można pomijać tak ważne informacje.

  4. http://wyborcza.pl/1,76842,6275424,Marek_Migalski_i_polowanie_na_czerwona_uczelnie.html

    Marek Migalski i polowanie na czerwoną uczelnię

    jakoś tego artykułu nie zauważyłem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: