Kariery naukowe polskich polityków

golfźródło

Kariery naukowe polskich polityków- Doktoraty polityków: o ziemniakach i golfie

Dziennik

W każdej partii jest przynajmniej kilku posłów, którzy wyróżniają się niespotykanymi pracami doktorskimi. Oto najciekawsze z nich:

Łukasz Gibała, polityk Platformy zajął się badaniem teorii logiki w latach 60. Temat jego pracy to „Semantyka światów możliwych. Elementarność a modalność metafizyczna”. „Badałem istnienie światów równoległych, możliwych, gdzie np. jestem Murzynem. Być może żyjemy nie tylko tu i teraz, ale równocześnie w innym świecie, może nawet na innym kontynencie. Mamy zupełnie inny zawód, inną płeć, czy kolor skóry” – wyjaśnia.

Karol Karski z PiS wybrał temat: „Rozpad Związku Radzieckiego a prawo międzynarodowe”. „Był poważny problem naukowy, ale także praktyczny, związany z tym, czym był rozpad ZSRR” – tłumaczy poseł PiS.

Joanna Senyszyn z lewicy podjęła temat: „Ekonomiczna efektywność ferm hodowlanych w przemyśle mięsnym”. „Lubiłam poznawać nowe rzeczy ponieważ kończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne. Wcześniej pracę magisterską pisałam na temat „Kapitały obce w afrykańskim górnictwie rud metali nieżelaznych”, więc stwierdziłam, że doktorat będę pisać na zupełnie inny temat” – mówi posłanka lewicy.

Andrzej Person, senator Platformy Obywatelskiej, pisze doktorat o historii golfa.

Oświadczenie NZS ws. dr Migalskiego

 

nzs

Oświadczenie ws. dr Migalskiego

Jako organizacja, która zawsze żywo reaguje na wydarzenia związane z życiem akademickim postanowiliśmy wydać oświadczenie dotyczące sprawy doktora Migalskiego.

               Z wielkim niepokojem przyjęliśmy treść artykułu pt. „Kto blokuje habilitację Migalskiego” opublikowanego w Rzeczpospolitej z dnia 15 stycznia 2009 r. Jako organizacja, która w latach ’80 walczyła o wolną Polskę, w  której każdy obywatel ma równe szanse na realizację swoich marzeń i ambicji, oraz prawo do swobodnej wypowiedzi, pragniemy stanowczo zaprotestować przeciwko zaistniałej sytuacji.

Trudności stwarzane dr Migalskiemu w rozpoczęciu przewodu habilitacyjnego, wbrew jednomyślnej decyzji zespołu oceniającego jego dorobek naukowy mogą rodzić podejrzenia, iż stanowią swego rodzaju rewanż za krytyczne wypowiedzi na temat środowiska akademickiego.

Jako Niezależne Zrzeszenie Studentów pragniemy wyrazić pełne poparcie dla dr Migalskiego i jego działalności zmierzającej do ujawnienia, czasem bolesnej, prawdy na temat polskiego szkolnictwa wyższego.

Mamy również nadzieję, iż inicjatywa ustawodawcza podjęta przez Panią minister Barbarę Kudrycką przyniesie oczekiwane efekty i podobne sytuacje nie będą miały miejsca w przyszłości.

Zwracamy się także do Braci Studenckiej, aby aktywnie uczestniczyła w życiu społecznym i nie pozostawała obojętna na to i podobne zdarzenia. To również od nas zależy jakość kadry akademickiej w Polsce. Także my powinniśmy zabiegać o to, aby o awansie naszych wykładowców decydowały kwestie merytoryczne, a nie źle pojmowana poprawność polityczna.

W imieniu NZS-u,

Piotr Wiaderny

Przewodniczący Zarządu Krajowego

Wreszcie szansa na likwidację bezrobocia absolwentów wyższych uczelni

wc

Zatrudnię magistra do szaletów miejskich –WYMOGI: WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE, 5 LAT DOŚWIADCZENIA

tvn.24

Wyższe wykształcenie, pięć lat doświadczenia w zarządzaniu, znajomość obsługi komputera i sprawne posługiwanie się językiem angielskim – musisz spełniać te wymagania, jeśli starasz się o stanowisko kierownika… szaletów miejskich w Poznaniu.

Do chwili obecnej spłynęło już kilka kandydatur. Jest jeszcze za wcześnie by przesądzać kto dostanie angaż – tłumaczy Maciej Dźwig.

Deprawacja przestrzeni publicznej

Zamiast narzekać, czas tworzyć instytucje 

Rozmowa z prof. Andrzejem Zybertowiczem

Nasza Polska nr.4(691) 27.01.2009

zybertowicz-nasza-polska-27012009

Był plagiat, czy nie było plagiatu ?

Sprawa prof. Grybosia nie dla komisji etyki

GW

Uczelniana komisja dyscyplinarna Akademii Medycznej umorzyła postępowanie w sprawie podejrzewanego o popełnienie plagiatu prof. Mariana Grybosia, szefa I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii.

W komunikacie komisji stwierdzono m.in., że „zapożyczenie wielu akapitów tekstu w niezmienionej formie można traktować w kategorii złego smaku, ale nie plagiatu”. Dlatego prof. Andrzej Gamian, szef komisji dyscyplinarnej, uznał, że sprawa prof. Grybosia powinna trafić pod ocenę komisji etyki. 

Czy komisja etyki Akademii Medycznej we Wrocławiu zajmie się sprawą ginekologa?

Prof. Marek Ziętek, jej przewodniczący: – Komisja nie zajmie się oceną podejrzeń wobec prof. Grybosia z kilku powodów. Po pierwsze, taka sprawa powinna najpierw trafić do komisji etyki, a potem dopiero do komisji dyscyplinarnej. Tej kolejności nie można odwrócić. Po drugie, komisja etyki jest organem niższego rzędu wobec komisji dyscyplinarnej. Nie możemy zatem kwestionować postanowień komisji dyscyplinarnej. Po trzecie, komisja etyki nie ma prawa do udzielania jakichkolwiek kar, nagan, nie może składać wniosku o usunięcie z uczelni. Może jedynie pogrozić palcem i uznać określone zachowanie za naganne, z czym nie wiążą się żadne konsekwencje wobec obwinionego. Na poziomie uczelni sprawa prof. Grybosia została zakończona. Teraz ruch należy do ministerstwa zdrowia, które zleciło uczelni zweryfikować oskarżenia wobec profesora i które musi być powiadomione o wyniku dochodzenia. Jeśli w ministerstwie uznają, że sprawa została nieprawidłowo rozstrzygnięta, mogą powołać swoją komisję dyscyplinarną, rodzaj sądu wyższej instancji, która zbada sprawę raz jeszcze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

List otwarty NFA

 

nfa_baner

List otwarty Niezależnego Forum Akademickiego

w sprawie niemerytorycznych ocen pracowników nauki

Portal NFA

…W Polsce niemal nikt nie wierzy, że o karierach akademickich decydują kryteria merytoryczne. Świadczy o tym chociażby fakt, że liczne petycje NFA w sprawach reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego podpisują na ogół przedstawiciele Polonii akademickiej, lub byli już pracownicy naukowi. Większość pracujących w Polsce pracowników naukowych, którzy popierają te postulaty, nie ujawnia swojego poparcia z uzasadnionej obawy o konsekwencje takiego ujawnienia (zasadna obawa o utrącenie habilitacji, doktoratu, grantów, mobbing i ostracyzm środowiskowy). 

Najwyższy czas, aby w ramach reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego wprowadzono realne zmiany w zakresie zatrudniania i oceny pracowników nauki, na podstawie jawnych i przejrzystych  kryteriów merytorycznych, zgodnie ze standardami międzynarodowymi.

Wikipedia pod kontrolą

 

wikipedia-logo

Wikipedia pod kontrolą

TWÓRCA PROJEKTU PROPONUJE NADZÓR NAD HASŁAMI

tvn.24

Być może niedługo korzystanie z Wikipedii, a dokładnie jej tworzenie będzie się odbywało pod nadzorem. Twórca projektu Jimmy Wales rozważa wprowadzenie nowego systemu, w którym edycja każdej nowej informacji wymagałaby zgody specjalnego edytora lub zaufanego użytkownika Wikipedii.

Innowacje proponowane przez Walesa oznaczałyby oczywiście drastyczną zmianę założeń, które legły u podstaw Wikipedii, czyli fakt, że każdy może stać się jej twórcą. Ale twórca Wikipedii proponuje kompromis pytając tych, którzy są zdecydowanymi przeciwnikami zmian, aby przygotowali „alternatywną propozycję w ciągu 7 dni, która następnie zostanie poddana dwutygodniowemu głosowaniu”

Jagielloński i Warszawski jak Oxford i Cambridge?

 

kudrycka3

Jagielloński i Warszawski jak Oxford i Cambridge? 

ROZMOWA. – Chcemy wyłaniać „okręty flagowe” – mówi prof. BARBARA KUDRYCKA

 Postanowiliśmy przede wszystkim uprościć procedurę. Obecnie w sprawie habilitacji decydują Rady Wydziałów. Po zmianach o przyznaniu stopnia decydować będzie specjalna zewnętrzna komisja. W jej skład wejdą eksperci wyznaczeni przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów oraz Radę Wydziału. Kandydat ubiegający się o tytuł będzie mógł ponadto wskazać uczelnię i wydział, z którego mają pochodzić eksperci oceniający jego dorobek. Komisja skupi się przede wszystkim na ocenie całego dorobku naukowego kandydata. Nie będzie już przymusu pisania rozprawy habilitacyjnej. Zniknie także tzw. kolokwium habilitacyjne. W przypadku nauk społecznych i humanistycznych w dorobku naukowym będzie liczyć się przede wszystkim liczba dotychczasowych publikacji i tzw. cytowań. W przypadku kierunków inżynieryjno-technicznych poza publikacjami duże znaczenie będą miały też patenty i wynalazki. Istotne znaczenie powinny mieć także w tej procedurze zasady jawności i przejrzystości.

Uniwersytet Jagielloński i Warszawski – jako jednostki naukowe – daleko wyprzedzają inne polskie uczelnie. Może – na wzór Oxford i Cambridge – zrobić z tych uniwersytetów ośrodki naprawdę elitarne?

– Konsultujemy nasz pomysł, by wyłaniać uczelnie, które staną się Krajowymi Naukowymi Ośrodkami Wiodącymi, czyli tzw. okrętami flagowymi. Ich zadaniem będzie skupianie największego potencjału badawczego i intelektualnego, czyli w efekcie podnoszenie jakości kształcenia wyższego i badań naukowych w Polsce. Nie oznacza to jednak, że chcemy tym samym po macoszemu traktować uczelnie mniejsze z innych ośrodków.

Nie przenoście historii do lamusa

Nie przenoście historii do lamusa

Rz

Sprzeciw naukowców wobec zmian w programach szkolnych przybiera na sile. W apelu, który opublikowała wczoraj m.in. „Rz”, plany MEN skrytykowali zgodnie historycy i poloniści, którzy nierzadko w innych sprawach różnią się opiniami. Apel podpisali m.in. Andrzej Paczkowski, Wojciech Roszkowski, Piotr Wandycz, Bohdan Cywiński czy Paweł Wieczorkiewicz.

– Stworzyliśmy porozumienie ponad podziałami – mówi prof. Jacek Bartyzel, sygnatariusz apelu.

Minister Katarzyna Hall chce, by w ramach nauczania ogólnego uczeń miał lekcje historii tylko do pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. W następnych klasach, jeśli nie wybierze bloku humanistycznego, z historii pozna tylko wybrane zagadnienia. Przesądza o tym nowa podstawa programowa, która ma wejść w życie od września.

 

Cztery lata ogólnej nauki

 

Nie tylko uczenie historii zmieni się w szkołach od września. Nowa podstawa programowa, którą w grudniu 2008 r. podpisała minister Katarzyna Hall, zakłada, że każdy uczeń otrzyma podstawowe wykształcenie ogólne. Nauczanie ogólne obejmie trzy lata gimnazjum i pierwszą klasę szkoły ponadgimnazjalnej. W drugiej klasie liceum uczniowie mają wybrać przedmioty, których będą się uczyć w trybie rozszerzonym, z bloku przyrodniczego lub humanistycznego. Ci, którzy się zdecydują na przedmioty ścisłe, będą dodatkowo realizować wybrane zagadnienia z bloku „Historia i społeczeństwo”. Z kolei humaniści – z bloku „Przyroda”. W liceum nie będą powtarzane treści z gimnazjum. W tym roku według nowych programów zaczną się uczyć pierwsze klasy podstawówek i gimnazjów.

 

Fikcyjne konkursy

NIK: Stołeczny ratusz ustawiał konkursy Ratusz: zarzuty NIK są nieprawdziwe

tvn Warszawa

W ocenie NIK stanowiska w ratuszu są obsadzane niezgodnie z prawem

Fikcyjne konkursy

Jeszcze poważniejsze nieprawidłowości wykryto w przypadku procedur konkursowych. Urzędy zawyżały wymagane kwalifikacje, nie podawały informacji o tym, na jakie stanowisko prowadzony jest nabór. W raporcie NIK pojawia się też najpoważniejszy zarzut – ustawiania konkursów pod konkretne osoby. Wymagania były bardzo szczegółowe i ustalane tak, by mogły spełnić je tylko konkretne osoby.
Cztery przykłady…
Od kandydatów na stanowisko ds. zapewnienia funkcji reprezentacyjnych prezydenta, jako kryterium konieczne, urząd wymagał m.in. wykształcenia wyższego o kierunku nauki polityczne i dobrej znajomości języka angielskiego, a jako kryterium pożądane m.in. dobrej znajomości języka francuskiego i doświadczenia w pracy w administracji publicznej (bez określenia okresu). Wybrany kandydat posiadał dyplom magistra nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, certyfikat z języka angielskiego, zdany egzamin z języka francuskiego i od 27 grudnia 2006 r. pełnił obowiązki rzecznika prasowego w urzędzie.

Od kandydatów na stanowisko ds. koordynowania kontaktów prezydenta z radą miasta, urząd wymagał m.in. jako kryterium konieczne – wykształcenia wyższego o kierunku prawo, minimum 2-letniego stażu pracy i minimum 6-miesięcznego doświadczenia w pracy w administracji publicznej. Wybrany kandydat spełniał dokładnie te kryteria.

Od kandydatów na stanowisko radcy prawnego w gabinecie prezydenta urząd wymagał m.in. doświadczenia co najmniej 12-letniego, w tym co najmniej 8 lat na stanowisku radcy prawnego. Wybrana kandydatka w dniu ogłoszenia naboru miała 12,5 lat stażu pracy, w tym 8 lat jako radca prawny.

Od kandydatów na stanowisko ds. transportu w gabinecie prezydentaurząd wymagał jako kryterium pożądane m.in. minimum 9-miesięcznego doświadczenia w administracji publicznej (nabór w grudniu 2007 r.). Wybrany kandydat rozpoczął pracę w urzędzie właśnie w 2007 r.