Wydajne jest życie staruszka

Pracowici staruszkowie

Sprawy Nauki

Autor: Adam Proń

W jednym z listopadowych numerów Nature ukazała się krótka notatka dotycząca porównania aktywności naukowej młodych i starych profesorów. Naukowcy z montrealskiego University of Quebec przeanalizowali dorobek publikacyjny 14 tysięcy profesorów stwierdzając, że „zgredy“ w wieku 50-60 lat publikują średnio prawie dwa razy więcej prac rocznie niż ich młodsi koledzy, mający niewiele ponad 30 lat. Natomiast jeśli chodzi o popularność prac, wyrażoną jako średnia liczba cytowań na artykuł, różnic pomiędzy starymi i młodymi naukowcami nie obserwuje się. Przeczy to obiegowej opinii o mniejszej produktywności naukowców zbliżających się do wieku emerytalnego i słabnącej jakości ich prac.

Zdaniem „żubrów”

Zdaniem „żubrów” 

Sprawy Nauki

Z prof. Leszkiem Kuźnickim, wieloletnim prezesem Polskiej Akademii Nauk,  rozmawia Anna Leszkowska

– Na ostatnim Zgromadzeniu Ogólnym PAN powiedział pan, że jeśli chodzi o naukę, to cofamy się, nie ma też w Polsce dla niej koniunktury. Z czego to wynika? 
Nie ma koniunktury dla nauki, bo na wstępie powstania III RP zdecydowano, co było zresztą głoszone expressis verbis, iż tak długo, dopóki nie rozwiążemy spraw gospodarczych, wszystkie inne sprawy winny się znaleźć na drugim planie. I to była główna teza Leszka Balcerowicza, która od razu, bo już w roku 1990 wywarła ogromny wpływ na sytuację nauki. A potem wprowadzono rozwiązanie w postaci Komitetu Badań Naukowych – wyglądające – z pozoru – na znakomite, pod jednym warunkiem: gdybyśmy byli USA lub Niemcami zachodnimi. Utworzenie KBN wprowadziło naukę w Polsce w ślepą uliczkę, z której dotychczas nie znaleziono wyjścia……

– Minister Jerzy Duszyński alarmował  na tymże ZO PAN o fatalnym stanie polskiej nauki. Czy pana zdaniem te rozwiązania, jakie obecne kierownictwo resortu zaproponowało mogą ten stan poprawić? 

– Moim zdaniem, to są mało skuteczne metody. Może należałoby wprowadzać zmiany małymi kroczkami. Tak długo, dopóki nie będzie się miało za sobą pewnej grupy środowiskowej, która będzie to chciała zrealizować,  tak długo te rozwiązania będą niewiele zmieniać. Natomiast jest  smutne, że bez przerwy atakuje się PAN, która gromadzi ok. 3% społeczności naukowej kraju i w której jeszcze jakąś naukę się tworzy. Próby osłabienia tej resztki nauki – z niezrozumiałych dla mnie względów – do niczego dobrego nie prowadzą.

Sadzę, że  nic innego nie można zrobić  tylko koncentrować. Koncentracja na uczelniach wymaga  jednak całkowitej zmiany ich struktury, przejścia na system np. amerykański, czy inny tego typu, gdzie uczelnie są przedsiębiorstwami wielkiej skali, które mają najróżniejsze  struktury organizacyjne, niekoniecznie związane z edukacją. Struktura uczelni, jaka jest w Polsce nie daje możliwości rozwoju na wielką skalę. Ale takich rozwiązań środowisko sie boi, bo może wiele stracić, także pracę.

Recenzje profesora Drewsa w prokuraturze

Recenzje profesora Drewsa w prokuraturze

GW

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie dwóch skrajnie różnych recenzji habilitacji wrocławskiego lekarza, które napisał prof. Krzysztof Drews, znany poznański ginekolog.

Sprawa wywołała poruszenie w środowisku medycznym. Rektor poznańskiego UM prof. Jacek Wysocki polecił powołanie komisji, która ma ją wyjaśnić. Komisja nie zaczęła jednak jeszcze działać. – Dziekan wydziału lekarskiego poprosił dziekana wrocławskiej uczelni o obie prace prof. Drewsa. Ale wciąż ich nie dostaliśmy – mówi rzecznik UM Marek Ruchała. 

Sprawą zajęła się natomiast prokuratura. – Sprawdzamy, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez recenzentów. Na razie przesłuchujemy świadków – mówi Bogdan Wrzesiński z Prokuratury Rejonowej Wrocław Krzyki-Wschód.

Wyjaśnienia sytuacji chce także Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów, która wyznaczyła prof. Drewsa na recenzenta pracy habilitacyjnej Pająk. – To uczelni, której pracownikiem jest prof. Drews, powinno najbardziej zależeć na rzetelnym zbadaniu wszystkich okoliczności tej sprawy – mówi prof. Osman Achmatowicz. 

Sekretarz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów już zapowiedział, że prof. Drews prawdopodobnie nie dostanie już zleceń z komisji jako recenzent prac naukowych. – Naszym zadaniem jest wskazywanie kompetentnych i rzetelnych recenzentów. A cała sytuacja i tłumaczenia prof. Drewsa są kuriozalne. Sądzę, że z takich recenzentów trzeba zrezygnować.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Limity na bezpłatne studiowanie

Krytyka pomysłu wprowadzenia limitów na bezpłatne studiowanie

PAP – Nauka w Polsce

Zdolna osoba, która chce skończyć dwa kierunki studiów, 12 semestrów będzie miała za darmo, a za osiem zapłaci – powiedział rzecznik Parlamentu Studentów RP Robert Pawłowski, krytykując zaprezentowaną przez ministerstwo nauki propozycję reformy uczelni. Proponowane zmiany zdecydowanie poprawią dostępność do bezpłatnych studiów – przekonuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), uzasadniając pomysł wprowadzenia punktowych limitów na bezpłatne studiowanie. 

W ubiegłym tygodniu minister nauki Barbara Kudrycka zaprezentowała wstępną wersję pierwszej części założeń do projektu nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Zapowiedziała m.in. wprowadzenie zasady, że studentowi będzie przysługiwał określony zakres usług edukacyjnych świadczony w uczelniach publicznych na studiach stacjonarnych. Według Kudryckiej, ma to „rozszerzyć dostępność do kształcenia bezpłatnego”